Stado karpi „zaatakowało” studentów w kajaku

Studenci z Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis znaleźli się w „krzyżowy ogniu" ryb podczas porannej rozgrzewki na jeziorze Coeur, pisze FAP.

 

 



Młodzi ludzie przeżyli atak stada azjatyckich karpi. Duże ryby zaczęły masowo wyskakiwać z wody, gdy kajak zbliżał się do przystani.

 

 



„Ryby padały u naszych stóp, ale były tak śliskie, że nie można było ich złapać” - powiedział Devin Patel, członek załogi. Po zdarzenie w kajaku długo jeszcze pachniało rybami.

 



Azjatycki karp został sprowadzony do USA w latach 1960 - 1970 w celu oczyszczenia zarośniętych kanałów z chwastów. Naukowcy nie utrzymali jednak ryb w swoich akwenach i te trafiły do rzek, wypierając liczne rodzime gatunki. Z wody na wysokość nawet trzech metrów wyskakują okazy, ważące 2 – 3 kilogramy.

 



Azjatyckie karpie mogą osiągać wagę 50 kg i długość do pięciu metrów.


 

Brak oceny