Idzie zima – jesienna ekspansja myszy. Jak się ich pozbyć?

Gdy przychodzi jesień wielu urlopowiczów zamyka sezon. Pustoszeją letniskowe domki i ogrodowe altanki. Małe gryzonie wykorzystują tę porę roku na opanowywanie  tych przybytków. Chętnie zaglądają do garaży, a także szukają schronienia w stodołach, chatach i nowo wybudowanych domkach jednorodzinnych. To dla nich wielka szansa na przetrwanie trudnego czasu.

 

 

 

 

 

 

Mysz w domu nie tylko znajduje bazę paszową, ale po prostu opanowują ciepłe miejsce. Wszakże nawet w nieogrzewanym pomieszczeniu temperatura może utrzymywać się na poziomie 10 – 15 stopni, a to wystarczy małemu stworzeniu, aby hasać zimą. I nawet jeśli nie będzie tam żadnych zapasów jedzenia, to mysz chętnie zajmie się starym kocem lub walającą się pestką.

 

 

 

 

Jest wiele sposób, aby poradzić sobie z intruzem. W Rosji powszechnie używają do tego celu kleju. Rozlewają go na gładkiej płaskiej powierzchni z tworzywa sztucznego, aby się nie wchłaniał i kuszą myszy smakołykami w centrum pułapki (ich nazwy oryginalne „ALT”, „Чистый дом” (Czistyj dom)). Ale to jednak nie najlepszy sposób.

 

 

 


Mysz nie jest wcale takim głupim zwierzęciem, jak się wydaje. Nie obija się po domu bez celu. Jest „szakalem”, jeśli chodzi o poszukiwanie pożywienia. Nie pogardzi nasionami roślin. Niestety w umysłach ludzi mocno zakorzeniony jest stereotyp z kreskówek, że najlepszym pokarmem dla myszy jest żółty ser. A to nieprawda! Nonsens! Jaki rodzaj sera mysz może spotkać na wolności? Produkt ten jest jej zupełnie nieznany, a jeśli nawet na niego natrafi, to będzie się zastanawiać sto razy, czy go tknąć.

 

 

 

 

 

Najlepszą przynętą jest to, co mysz zna i często je. To coś nie daje powodów do podejrzeń. Nie pogardzi ziarnem zbóż, więc na pewno skosztuje chleb. Najlepiej, żeby pachniał on z daleka i zawierał ziarna, otręby itp. Słonecznik i kilka kropli oleju słonecznikowego też przyciągnie gryzonia. Idealną przynętą jest jednak olej sezamowy. To strzał w dziesiątkę. Wytłoczona mikstura jest tak apetyczna, że wyniki domowych połowów przechodzą najśmielsze oczekiwania. Myszy wariują na punkcie aromatu tego oleju. Działa on, jak czarodziejski flet. Wystarczy nasączyć kromkę chleba kilkoma kroplami. Efekt będzie murowany i myszy wystawią nos z kryjówki.

 

 

 

 

 

A znając przynętę, walka z intruzami staje się rutyną. Oczywiście zapomniałem wspomnieć o kocie, ale zakładam, że walka ma się odbyć bez jego udziału. Ustawiamy łapki i częstujemy myszy ich ulubionym, wyżej opisanym specjałem. Przynętę można wykorzystywać wielokrotnie, ponieważ za każdym razem eliminowanym myszom nie udaje się jej skosztować. Pamiętajcie o tym, aby często opróżniać łapki.  

Twoja ocena: Nic Ocena: 5 (1 vote)

Odpowiedzi

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.
Portret użytkownika vuri

Najlepsza przyneta to kawalek

Najlepsza przyneta to kawalek kielbaski podpieczony np zapalka badz zapalniczka aby byl twardy. Najlepszy sposob stosowany przez mojego dziadka od lat.

Portret użytkownika JosephNix

Siemka Zobaczył ktoś tą

Siemka
Zobaczył ktoś tą stronkę i powiedział coś o jej wyglądzie? [url=https://Awokado.co.pl/]Awokado[/url]

Wszedzie dobrze ale w domu najlepiej.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
To jest zabezpieczenie przed wpisami botów i spamerów.
         _____   _    _   _____  
| ____| | | | | | __ \
___ | |__ | | | | | |__) |
/ _ \ |___ \ | | | | | ___/
| __/ ___) | | |__| | | |
\___| |____/ \____/ |_|

Wprowadź kod wyrażony w formie ASCII