Białoruska rodzina udomowiła stado wilków

Kategorie: 

Rodzina Seleh w białoruskiej wsi Zaczerewie od 2009 roku utrzymuje wilki, jako zwierzęta domowe. Oleg Seleh, głowa rodziny i zarazem lokalny myśliwy, przyniósł młode z lasu, które podobno były osierocone.

 

 

 

 



Wilki żyją na terytorium obszaru Obsterno, który znajduje się w regionie miorskim (obwód witebski). W tym roku po raz pierwszy u wyhodowanych wilków pojawił się miot.

 

 



Córka Olega, dziesięcioletnia Alina, jest bardzo mocno związana z tymi zwierzętami. Do tego stopnia, że dziewczynka wozi się na grzbietach drapieżników. Wilki nigdy jej nie ugryzły. Są całkowicie uległe. Często starają się lizać twarz Aliny.

 

 



Elena Seleh mówi, że jej mąż opanował mowę wilków i umie się z nimi komunikować.

 

 



„Nasze wilki poruszają się bardzo swobodnie. Uciekają nie raz do lasu na przykład za zającem, ale mąż umie je z powrotem przywołać. I jest strasznie zadowolony, że one wracają do domu. Czasami zdarzało się, że przez to nawoływanie także dzikie wilki podchodziły pod nasz dom. W ostatnich pięciu latach wszystko się zmieniło. Jest więcej jeleni i rolnictwo się rozwinęło. Coraz częściej zdarza się, że dzikie zwierzęta żyją w niewoli”.

 

 



Pod koniec maja wilczyca, żyjąca w Zaczarewie, urodziła cztery młode. Oleg twierdzi, że ojca młodych wilczków należy szukać w dzikim stadzie sympatyzującym, które poluje w okolicy.

 

 



Zdaniem Olka, ten rok jest dobry dla wilków. Wiele dziko żyjących osobników w środowisku naturalnym, doczekało się potomstwa.

 

 



Wilki to bardzo mądre stworzenia. Ich właściciel tłumaczy, że nawet, jeśli ręka człowieka ubrudzona jest krwią, zwierzę jej nie ugryzie i nie zaatakuje.

 

 



Elena tłumaczy, że ludzie mogliby się dużo od wilków nauczyć. Zwierzęta te są bardzo lojalne.

 

 



Państwo Seleh już wcześniej w przeszłości mieli doświadczenia z wilkami. Niegdyś hodowali jednego, który mieszkał w wolierze wspólnie z czterema syberyjskimi haskimi. W grupie tej wilk był zdecydowanym liderem. Psy mogły zacząć jeść, kiedy „przywódca” na to pozwolił lub zostały jakieś odpady. Ostatecznie osobnik ten trafił do Brasławskiego Parku Narodowego, gdzie pożył jeszcze co najmniej dziesięć lat.

 

 



Do gospodarstwa rodziny bez przerwy przyjeżdżają wycieczki. Zrodziła się nawet pewnego rodzaju tradycja w regionie miorskim, że wszyscy nowożeńcy chcą mieć pamiątkowe zdjęcia ślubne z wilkami. Zdarzają się wśród nich także cudzoziemcy z Niemiec, z Francji i ze Szwecji.

 

 



Rówieśnicy Aliny z klasy, chcieli sprawdzić, czy wilki wyją przy pełni księżyca. Klasa spędziła w gospodarstwie całą noc. Około północy Alina musiała uciszać zwierzęta, bo dzieci nie mogły zasnąć.

 

 



Źródło: Belta.

 


 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem
Target Image