W ukraińskich supermarketach podrzucają robaki i karaluchy do produktów spożywczych

Kategorie: 

youtube.com

Trudno zrozumieć mentalność postsowiecką wschodnioeuropejskich narodów. W Polsce obserwujemy patologiczne zjawisko masowej wycinki drzew, bo ktoś odważył się wprowadzić normalne prawo. Niestety, niektórzy poczuli możliwość łatwego zarobku i rujnują drzewostany niekiedy liczące dziesiątki lat, do których powstania na pewno się nie przyczynili. Tymczasem na Ukrainie zapanowała dziwna moda podrzucania insektów do produktów spożywczych, sprzedawanych w hipermarketach.

 



Proces wprowadzania robaków i karaluchów, dzięki nowoczesnej technice, łatwy jest do uchwycenia. W sieci opublikowano szokujące nagrania, dokumentujące dziwny proceder. Rzecz dzieje się w jednym z supermarketów w Kijowie, informuje news.eizvestia.com. Młodzi ludzie celowo wprowadzają larwy do mięsa, pakowanego próżniowo. Po co to robią? Oczywiście dla „zysku”. W przeszłości najgorsze dziady, chadzające od wsi do wsi, nie były tak wyrafinowane przy pozyskiwaniu jedzenia.



Potem szemrani klienci idą do kasy i udają, że mają zamiar zakupić towar, ale narzekają na jakość z uwagi na znalezione tam owady. Pełzające w paczkach stworzenia robią wrażenie na niczego nieświadomych kasjerkach, które nawet przez  krótką chwilę boją się utrzymać wątpliwy produkt w rękach. Akcja rozwija się po myśli prowokatorów, więc zaczynają się pyskówki na temat na przykład daty ważności itd.



Pomysł młodzieży zakończyłby się pełnym sukcesem, gdyby nie aparat nadzoru (bo homo sovietikus wymaga nadzoru, gdyż łatwo bez skrupułów robi rzeczy podłe, o ile sytuacja na to pozwala). Niegodziwa akcja miała być łatwym i tanim sposobem pozyskania jedzenia… Niektórzy uważają, że są to prowokacje, mające na celu zniszczenie reputacji konkurencji. Jak nisko trzeba upaść, aby dopuszczać się takich czynów? Czym różnią się polskie pazerne chachmęty świadomie niszczące stare drzewostany w urokliwych zakątkach naszych miejscowości, stanowiące dobro nas wszystkich, od tych postupowskich kombinatorów?
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj