W domu między obcymi. Pod Wołgogradem dziki łabędź stał się liderem stada domowych gęsi

Kategorie: 

http://www.vlg.aif.ru/society/ecology/svoy_sredi_chuzhih_pod_volgogradom_dikiy_lebed_stal_vozhakom_u_domashnih_utok
Smukły łabędź wśród tuczonego drobiu? Jak się okazuje, takie sytuacje zdarzają się nie tylko w bajkach. Właściciel ptaków chciałby, aby ten „królewski osobnik” powrócił do środowiska naturalnego – pisze AIF-Wołgograd.

 
 
 
 
Na podwórku gospodarstwa w okolicach Wołgogradu z początkiem roku pojawiło się „brzydkie kaczątko”. Młody ptak został porzucony przez swoich towarzyszy i przez pewien czas mieszkał samotnie przy małej rzeczce, ale gdy zaczęły się pierwsze poważne mrozy, znalazł schronienie w najbliższej zagrodzie.
 
 
 
Wśród tłumu dobrze odżywionych białych gęsi przy domu Tatiany Lewinoj góruje smukła postać szarego łabędzia. W gospodarstwie przybysz przebywa od 1 stycznia br. Przez pierwsze trzy dni bał się podchodzić do ludzi, ale kiedy zrobiło się chłodniej, strach przed godpodarzami ustąpił.
 
 
 
„Na początku bał się wszystkiego. Nikogo do siebie nie dopuszczał i syczał. Teraz jednak oswoił się i zaakceptował obecność właścicieli” – mówi Tatiana o swoim nietypowym lokatorze.
 
 
 
Łabędź mieszka ze stadem gęsi od dwóch miesięcy. Rankiem zawsze pierwszy zjawia się przy korycie i nigdy nie da się wyprzedzić w drodze nad rzekę. Od obcych ludzi trzyma się jednak na dystans, a gdy ktoś próbuje się zbliżyć, zaczyna kąsać i wydawać groźnie brzmiące odgłosy.
 
 
 
„Nazywamy go między sobą Gusenok. On nawet wydaje dźwięki, jak gęś” – tłumaczy Tatiana.
 
 
 
Pod Wołgogradem w tym roku od mrozów uratowano kilka łabędzi. Tatiana ma nadzieję, że jej podopieczny wraz z nadejściem wiosny odnajdzie swoich krewnych i odleci z nimi bezpiecznie.
 
 
 
"Łabędzie mogą powrócić do swojego naturalnego środowiska, ale konieczna jest pomoc człowieka. W związku z tym, pod koniec marca i kwietnia, konieczne jest monitorowanie ptaków migrujących i wypatrywanie łabędzi na okolicznych akwenach. Jeśli ptak znajdzie z nimi wspólny język, na pewno zostanie przygarnięty" - tłumaczą eksperci.
 
 
 
Gusonok okresowo trenuje loty i chyba rozumie, że jego miejsce jest, gdzie indziej, a nie wśród spasionego drobiu.
 
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj