W bursztynie po raz pierwszy odkryto wymarły amonit

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

Większość pradawnych organizmów złowionych w bursztynowej „pułapce” żyła w lesie. Bardzo rzadko zdarza się znaleźć życie morskie w bursztynie. Niemniej jednak międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem profesora Wanga Bo z Nanking Institute of Geology and Paleontology doniósł w czasopiśmie PNAS o pierwszym znanym amonicie, oczywiście martwym, zachowanym w bursztynie.

 

 

Amonit jest podklasą wymarłych głowonogów, które żyły na Ziemi od dewonu (rozpoczęły się około 420 milionów lat temu) aż po kredę (zakończonej 66 milionów lat temu). Większość tych zwierząt morskich miała zewnętrzną spiralną skorupę. Naukowcy odkryli, że amonit znaleziony w bursztynie należy do rodzaju Puzosia (Bhimaites). Średnica jego skorupy wynosiła zaledwie 1,2 centymetra.

 

Bursztyn znaleziono na północy Myanmaru. Jego wiek szacuje się na 99 milionów lat. Kawałek utwardzonej żywicy ma małe wymiary, tj. 33 mm długości, 9,5 mm szerokości, 29 mm wysokości i waży tylko 6,08 grama. W tym małym fragmencie, oprócz amonitu, znaleziono różne organizmy, które nadal żyją na lądzie lub w morzu. W sumie w bursztynie zachowało się 40 organizmów.

 

Spośród przedstawicieli fauny lądowej występującej w bursztynie, najliczniejsze są kleszcze. Są też pająki, stonogi, karaluchy, chrząszcze, muchy i osy, z których większość żyłaby w okolicach ściółki leśnej. A z organizmów morskich, oprócz samego amonitu, znajdowane są morskie ślimaki i robaki morskie.

 

Pytanie, które zaintrygowało naukowców brzmi, jak amonit, żyjący w środowisku morskim, trafił do kawałka bursztynu, który również „unieruchamiał” zwierzęta lądowe?

 

Skorupy ślimaków i mięczaków były z reguły puste, bez miękkich tkanek. Zewnętrzny pancerz amonitu jest złamany, a wejście do niego pełne piasku. Sam bursztyn zawiera również ziarna piasku.

 

Prawdopodobnie 99 milionów lat temu mogło być tak. Piaszczysta plaża, pokryta muszlami, znajdowała się w pobliżu drzew, z których spływała żywica. Owady latające zostały uwięzione w kleistej mazi, gdy siadały na pniu drzewa, bądź jego gałęziach. Substancja spływając po korze zagarnęła organizmy, żyjące  u podstawy drzewa, a po dotarciu na plażę żywica spłynęła po skorupach, unieruchamiając różnych przedstawicieli starożytnego świata we wspólnej „klatce”.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj