W Albanii uratowano niedźwiedzia, który dwa lat mieszkał w ciasnej klatce przy restauracji

Kategorie: 

youtube.com

Niedźwiedź brunatny Tom dwa lata spędził w ciasnej, żelaznej klatce, jedząc tylko chleb i pijąc piwo. Na szczęście zwierzę udało się uratować. W sprawę zaangażowało się wielu ludzi, a albańskiego misia nazwano najsmutniejszym stworzeniem na świecie. Teraz Tom przygotowywany jest do nowego życia w rezerwacie przyrody.

 

 



Dwa lata temu Tom został uprowadzony ze swojego domu rodzinnego w środowisku naturalnym i zaczął uchodzić za atrakcję turystyczną. Pięcioletni niedźwiedź spędził dwa lata w małej klatce w restauracji na północ od stolicy Albanii.



Klatkę niedźwiedzia regularnie otaczał tłum ciekawskich turystów. Wszyscy chętnie się z nimi fotografowali, a czasami podawali mu placki, chipsy i inne szkodliwe jedzenie. Na domiar złego właściciel przybytku poił Toma piwem.



Miś był tak przygnębiony, że zaczął się samookaleczać, podgryzając własne kończyny i tłukł gwałtownie głową o pręty. Właściciel twierdził, że takie zachowanie wynikało z „nudy”. W końcu sprawą zajęły się albańskie media. Kampania trwałą dwa miesiące i zakończyła się sukcesem. Organizacja Cztery Łapy przeprowadziła akcję ratunkową i „skonfiskowała” niedźwiedzia.



Tomem zajęli się weterynarze i przewieźli go do zoo w Tiranie. Spędzi tam kilka tygodni, zanim trafi do rezerwatu w Kosowie. W Albanii złe traktowanie niedźwiedzi zdarza się dość często. Wiele z nich trzymane jest  w przerażających warunkach. Tom miał szczęście. Organizacja Cztery Łapy stworzyła petycję, żądając wprowadzenia przepisów, które mają na celu ochronę niedźwiedzi w Albanii. Podpisało się pod nią już ponad 130 tys. ludzi.


Podpisz petycję: https://help.four-paws.org/en/node/434
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj