Uroczystość weselna z fajerwerkami zakończyła się śmiercią konia

Kategorie: 

Źródło: facebook.com

Właściciele Tootsi Farm zamieścili niepokojący post na Facebooku. Uważa się, że koń należący do rodziny spłoszył się fajerwerkami ze ślubu sąsiadów i próbując uciec w panice zadał sobie śmiertelne obrażenia - pisze Elu24.

 

 

„Nasz ukochany koń Hybevalge zginął w piątek wieczorem. Niedaleko domu na agroturystyce wesele zakończyło się fajerwerkami… a dla nas śmiercią konia. Zginął w swoim domu, na padoku, w swoim stadzie – tam, gdzie powinien być najbezpieczniejszy” – pisze w poście Maarja Liisa Kasemaa.

 

Według kobiety, koń wpadł w panikę z powodu fajerwerków, utknął tylną nogą między dwoma drzewami i upadł tak, że doznał śmiertelnego urazu głowy.

 

„Ja, inni właściciele zwierząt domowych, członkowie społeczności, turyści, imprezowicze, organizatorzy imprez, przedsiębiorcy – wszyscy musimy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji”, mówi Kasemaa, musimy nauczyć się bardziej szanować zwierzęta.

 

Skontaktowaliśmy się również z autorem postu, aby uzyskać więcej informacji. „To ważna i bolesna kwestia dla wszystkich hodowców zwierząt gospodarskich. Chciałabym poczekać jeszcze kilka dni na bardziej merytoryczną dyskusję i ujawnienie tematu. Okoliczności są badane”. Członkowie rodziny nie chcą jeszcze publicznie mówić o smutnym wydarzeniu.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj