Statua fallicznej sowy wzbudza oburzenie w Serbii

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Posąg na cześć uszatek w małym miasteczku na granicy Serbii z Rumunią zwraca uwagę z niecodziennego powodu. Protestujący mówią o wydłużonym kształcie posągu z terakoty i minimalistycznych rysach przypominających fallusa, a mniej nocnego drapieżnika.

 

 

Pomnik w serbskim mieście Kikinda przyciągnął krytykę miejscowych, którzy przyrównali projekt do fallusa. Kiedy miasto  Kikinda ujawniło swój najnowszy punkt orientacyjny, reakcje ludzi były co najmniej mieszane.

 

Posąg sowy miał na celu uczczenie statusu miasta jako ulubionego celu wśród obserwatorów ptaków, którzy gromadzą się, aby zobaczyć największą na świecie populację sów uszatych.

 

Mieszkańcy twierdzą, że dzieło sztuki, stworzone przez lokalnego rzeźbiarza Jovana Blata, wygląda bardziej jak fallus niż ptak. Niektórzy uaktywnili się w mediach społecznościowych, aby wyrazić swoje oburzenie, a jeden z komentatorów uznał statuę za „całkowitą porażkę".

 

„Ludzie, kocham sowy i kocham miasto, ale ta rzeźba to czysta porażka" - napisał. „To wstyd dla Serbii".

 

Blat powiedział serbskiej gazecie Vecernje Novosti, że nie zamierzał stworzyć dokładnej kopii sowy, ale raczej „stylizowaną rzeźbę" z „wydłużonym ciałem w kształcie rury”.

 

Nie wszyscy, jak widać, rozumieją sztukę współczesną. Poza tym pomnik ma „pewne ograniczenia techniczne". Rzeźbiarz powiedział także, że jest gotów stworzyć nowe dzieło dla miasta po fali krytyki. Oferta ta została odrzucona jednak przez Zeljko Bodrozica, redaktora lokalnej gazety, który stwierdził, że posąg stał się symbolem i powinien pozostać na swoim miejscu.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj