Samica muchy, wpadająca do lampki wina, psuje jego smak i aromat, a samiec nie

Kategorie: 

youtube.com

Pojedyncza mucha Drosophila melanogaster wpadająca do kieliszka wina może wystarczyć, by je zepsuć. Jesteśmy w stanie wyczuć niewielkie ilości feromonu uwolnionego przez samice muszek owocowych. Wystarczy tylko jeden nanogram, aby nadać napojowi nieprzyjemny zapach i smak.

 

 



Samice Drosophila melanogaster wytwarzają feromon, który przyciąga samców, uwalniając około 2,4 nanograma substancji chemicznej na godzinę. Kiedy Peter Witzgall i Paul Becher, naukowcy ze Szwedzkiego Uniwersytetu Nauk Rolniczych w Uppsali, po raz pierwszy zidentyfikowali i wyizolowali ten feromon, zastanawiali się, czy jest on odpowiedzią na anegdotę, którą słyszeli o muszce, latającej od kieliszka i do kieliszka z winem, która zmienia jego smak.



Aby się tego dowiedzieć, zespół poprosił o pomoc panel ośmiu doświadczonych degustatorów wina z regionu Badenii w Niemczech. Napój rozlano do ośmiu naczynek. Do pięciu z nich wrzucono samicę muszki. W pozostałych umieszczono samce, które nie miały kontaktu z muchami. Wszyscy eksperci ocenili jednoznacznie, że wino z żeńskimi przedstawicielami gatunku miało w sobie silniejszy i bardziej intensywny zapach niż napój w pozostałych czaszach.



Następnie panelowi ekspertów podano szklanki wody i wino typu pinot blanc, gdzie w niektórych „topiono” wcześniej samice. W innych pojemnikach umieszczono śladowe ilości syntetycznej wersji rozpuszczonego w nich feromonu kobiecego. Okazuje się, że nawet niewielka ilość feromonu, tj. 1 nanogram, wystarczyło, aby panel opisał smak wina jako „nieco nieprzyjemny".



Oznacza to, że nawet jeśli mucha zostanie szybko wyjęta ze szklanki i tak może już zepsuć wino. Jeśli zamiast tego zostawisz muchę, aby utonęła, sytuacja jeszcze się pogorszy, ponieważ samice mają chemiczny prekursor feromonów na woskowej powierzchni swoich ciał.



„Włożenie kilku nanogramów zsyntetyzowanego feromonu do szkła spowodowało ten sam brak posmaku, jaki wywołuje pływająca mucha” - mówi Becher. „Związek jest nie tylko trudno wykrywalny w niewielkich ilościach, ale także trudny do zmywania, co oznacza, że zapach może nawet przykleić się do szkła po umyciu naczyń".



Ściśle rzecz ujmując, ludzie mogą tylko wąchać, a nie smakować feromon. Nasza percepcja smaku jest silnie uzależniona od naszego zmysłu węchu, co oznacza, że obecność feromonu muchowego wystarczy, aby szkodzić zarówno zapachowi jak i smakowi napoju. Nadal nie jest jednak jasne, dlaczego rozwinęliśmy zdolność wyczuwania feromonu muchowego. To ciekawe, że zarówno muchy, jak i ludzie są bardzo wrażliwi na ten sam związek.
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj