Pod koniec epoki lodowcowej na planecie istniało już kilka ras psów

Kategorie: 

Źródło: tg

Sekwencjonowanie DNA starożytnych przodków naszych czworonożnych zwierząt domowych wykazało, że ponad 11 tys. lat temu na świecie istniało co najmniej pięć genetycznie różnych ras. To one położyli podwaliny pod różnorodność psów, które spotykamy dzisiaj.

 

 

Wiadomo, że wszystkie psy domowe (Canis familiaris) wywodzą się od wspólnego przodka z wilkiem pospolitym (Canis lupus), ale dokładny czas oddzielenia tych dwóch gałęzi nadal budzi kontrowersje. Niektórzy twierdzą, że udomowienie rozpoczęło się ponad 100 tys. lat temu, ale ta teoria jest wysoce wątpliwa. Powszechnie przyjmuje się, że proces oswajania dzikich wilków i przekształcania ich w zwierzęta domowe rozpoczął się 40 tys. do 20 tys. lat temu i jest całkiem możliwe, że pierwszym etapem było samodomówienie wilków, które przyzwyczajały się do życia w pobliżu ludzkich siedzib.

 

DNA starożytnych psów uzyskano z 32 zwierząt, których szczątki znaleziono na Syberii, w Europie i na Bliskim Wschodzie. DNA z szczątków pięciu psów zostało wcześniej zsekwencjonowane, podczas gdy pozostałe 27 próbek poddano tej procedurze w niedawnym badaniu. Autorzy pracy porównali uzyskane dane z genomem współczesnych ras psów z całego świata i stwierdzili, że już 11 tys, lat temu na planecie istniało co najmniej pięć ras, które nazwano neolitycznym lewantyńskim, mezolitycznym karelskim, mezolitycznym bajkalskim, starożytnym śpiewającym amerykańskim i nowogwinejskim. Okazuje się, że proces udomowienia rozpoczął się na długo przed tym okresem, a ślady DNA tych starożytnych ras można znaleźć we współczesnych psach.

 

Na przykład genom mastifa tybetańskiego zawiera ślady genomu psa stepowego epoki brązu i psa śpiewającego z Nowej Gwinei, podczas gdy Chihuahua i Xoloitzcuintle mają ślady genów starożytnego amerykańskiego psa. Basenji są spokrewnione z neolitycznym psem lewantyńskim, a śpiewające psy z Nowej Gwinei można dziś spotkać na wolności.

 

Co ciekawe, badacze nie dostrzegli w tamtych odległych czasach oznak wzajemnej wymiany genów między psami i wilkami. Wcześniejsze badania sugerowały, że oba gatunki nadal krzyżowały się ze sobą nawet po udomowieniu psów. I pewnie tak się działo, ale krążenie genów najwyraźniej szło w tym samym kierunku, tj. głównie od psów do wilków. Wilkopsy, czyli skrzyżowanie psa i wilka, istnieje do dziś i może służyć jako przykład tego jednokierunkowego transferu genów. Zwierzęta te są zwykle nieprzewidywalne, dzikie i źle przystosowane do życia obok ludzi.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj