Na rekonstrukcję Notre Dame eksperci chcą wykorzystać zalany las z Ghany

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Aby przywrócić iglicę i dach katedry Notre Dame w Paryżu, można wykorzystać zalany las z jeziora Volta w Ghanie. Niektórym ekspertom wydaje się to „genialnym rozwiązaniem”, podczas gdy inni zwracają uwagę, że wyrywanie podwodnego lasu może być szkodliwe dla ekosystemu jeziora.

 

 

Las deszczowy w wąwozie Akosombo w południowo-wschodniej Ghanie znajduje się pod wodą od 1965 r. z powodu budowy elektrowni wodnej na rzece Volcie. Jezioro Volta jest zbiornikiem, który powstał podczas budowy zapory wodnej Akosombo.

 

Firma Kete Krachi Timber Recovery w Ghanie, która otrzymała licencję rządową na korzystanie z tego zalanego lasu, twierdzi, że gdyby drzewa zostały zabrane z tego martwego lasu w celu stworzenia nowej iglicy i dachu katedry, byłaby to lepsza decyzja z punktu widzenia ochrony środowiska niż wycięcie żywego lasu.

 

Specjaliści firmy wskazują, że drewno zakonserwowane pod wodą jest znacznie mocniejsze niż drewno świeże, ponieważ było chronione przed rozkładem w warunkach podobnych do typowych dla mokradeł i zaczęło kamienieć. Firma przedstawiła swoje propozycje rządowi francuskiemu, wyrażając przekonanie, że podwodny las z jeziora Volta pomoże przywrócić Notre Dame do pierwotnej postaci.

 

W XII wieku wycięto około 1300 drzew na budowę słynnej iglicy i łuku katedry Notre Dame. Do budowy katedry wykorzystano głównie dąb. Obszar wycinki wynosił 21 hektarów, czyli wielkość 26 boisk piłkarskich.

 

Według Bertranda de Feydo, wiceprezesa francuskiej organizacji ochrony środowiska Fondation du Patrimoine, we Francji nie ma obecnie gajów dębowych, w których można było znaleźć drzewa, które byłyby wystarczające do odbudowy katedry i które były również dość dojrzałe i odpowiedniej wielkości.

 

Francis Calitsi, szef ghańskiej firmy Kete Krachi, zgadza się z tym stwierdzeniem: „Nie sądzę, że Francuzi mają dęby w ilości potrzebnej do budowy katedr. Na dnie jeziora znajduje się afrykański las. Jest to gatunek litego drewna, który swoimi właściwościami jest bardzo podobny do dębu. Gęstość takiego drewna wynosi od 650 do 900 kg na metr sześcienny. To drewno konstrukcyjne, które może się przydać do odbudowy ”.

 

Kete Krachi już wydobywa ten las z wody za pomocą specjalnych maszyn, które są wyposażone w kamerę wideo, sonar i nawigator GPS. Większość drewna z jeziora jest sprzedawana w Europie, niektóre kupowane są w krajach Afryki Południowej, Azji i Bliskiego Wschodu.

 

Kete Krachi mówi, że jeśli ich propozycja zostanie zaakceptowana, będą gotowi dostarczyć drewno o wartości 50 milionów dolarów rządowi francuskiemu. Francuskie Ministerstwo Kultury już dokonało przeglądu tej propozycji.

 

„Jak dotąd nie wiemy, czy drzewo zostanie wykorzystane do przebudowy sklepienia. Podczas gdy proces konserwacji obiektu jest w toku, będziemy musieli podjąć decyzję o przywróceniu sklepienia i iglicy katedry” - powiedział przedstawiciel francuskiego Ministerstwa Kultury, Jérémie Patrier-Leitus.

 

„Rekonstrukcja rozpocznie się po zakończeniu prac konserwatorskich. Przeanalizujemy kilka hojnych propozycji po tym, jak zdecydujemy o materiale, który zostanie wykorzystany do rekonstrukcji łuku budynku - powiedział przedstawiciel ministerstwa.

 

Dr Cathy Oakes, specjalistka francuskiej i angielskiej średniowiecznej architektury i ikonografii na Uniwersytecie Oksfordzkim, powiedziała, że drewno z jeziora Volta może mieć cechy podobne do dębu bagiennego, który był szeroko stosowany w średniowieczu w budownictwie i meblach. Do budowy katedry Notre Dame nie użyto jednak dębu bagiennego.

 

„Dąb bagienny był utrzymywany w wodzie przez długi czas, aby stał się mocniejszy i trwalszy” - zapisałą Cathy Oakes w swoich notatkach krótko przed śmiercią (zmarła zeszłego lata).

 

Brak tlenu i kwaśnych gleb chroni pień drzewa przed rozkładem. Drewno w takich warunkach zaczyna kamienieć i staje się znacznie mocniejsze.

 

Andrew Waugh, szef biura architektonicznego Waugh Thistleton Architects z Londynu, mówi, że wykorzystanie afrykańskich lasów (takich jak drzewa iroko) z jeziora Volta może być świetnym rozwiązaniem.

 

„Wydaje się, że to świetne rozwiązanie problemu. Co więcej, może pomóc gospodarce biedniejszego kraju ”- tłumaczy Waugh. „Iroko to niezwykle silny i trwały materiał. On jest bardzo stabilny. Jeśli drzewo nie zaczyna gnić po długim czasie w wodzie, jest to świetny materiał budowlany”.

 

Co mówią ekolodzy? Ekolodzy ostrzegają przed możliwymi negatywnymi konsekwencjami wylesiania w jeziorze Volta. Według niektórych ekspertów może to spowodować nieodwracalne szkody w ekosystemie akwenu.

 

Raport opublikowany w czasopiśmie Environmental Health Perspectives stwierdził, że wyrywanie drzew z dna jeziora może prowadzić do zanieczyszczenia wody w zbiorniku.

 

Osady unoszące się z dna jeziora mogą utrudniać przenikanie światła słonecznego do głębin, co jest niezbędne do przetrwania ryb i innych organizmów żyjących w Volcie.

 

Drzewa w jeziorze Volta są również ważnym składnikiem naturalnego środowiska dla niektórych ryb i innych organizmów.

 

Jeśli drzewa zostaną podniesione z dna, równowaga w ekosystemie jeziora może zostać zakłócona, a to z kolei będzie stanowić zagrożenie dla połowów w Ghanie. Rybołówstwo jest głównym źródłem dochodów i żywności dla 300 tysięcy rodzin w tym kraju.

 

Steven Anani, kierownik projektu w lokalnej organizacji pozarządowej Friends of the Nation, mówi, że wyrywanie drzew pod wodą już doprowadziło do gwałtownego spadku liczby ryb w jeziorze Volta. Wiele gatunków ryb w jeziorze Volta składa ikrę na pniakach i korzeniach drzew.

 

„To niszczy naturalne środowisko, w którym ryby składają jaja. Teraz niektórym gatunkom ryb w jeziorze Volta grozi wyginięcie. Jeśli porozmawiasz z rybakami, zdasz sobie sprawę, że są bardzo niezadowoleni z tego, co się dzieje ”- mówi Stephen Anani.

 

Ekolodzy twierdzą, że wykorzystanie zalanych lasów może nie być rozwiązaniem tak przyjaznym dla środowiska ze względu na emisję dwutlenku węgla (tzw. ślad węglowy), co spowoduje wyrwanie drzew i ich transport z Ghany do Francji.

 

Z kolei trzeci raport, dotyczący emisji gazów cieplarnianych przedstawiony przez Międzynarodową Organizację Morską około 940 milionów ton dwutlenku węgla jest emitowanych rocznie przez transport morski, co stanowi około 2,5% wszystkich emisji gazów cieplarnianych.

 

Według ekologa Johna Recha, członka grupy doradczej ds. międzynarodowych badań rolnych, wyrywanie drzew i transport do Francji może pozostawić znaczny ślad węglowy.

 

„Zwykle transport morski zużywa dużo paliwa. Sprzęt używany do pracy na morzu, w jeziorach i ogólnie w wodzie jest z reguły bardziej złożony i zużywa więcej paliwa, co oznacza, że emituje więcej dwutlenku węgla do atmosfery ”- tłumaczy dr John Recha.

 

Kete Krachi podkreśla, że poziom emisji gazów cieplarnianych podczas podnoszenia drzew z dna jeziora jest znacznie niższy niż ślad węglowy z wycinania drzew na lądzie.

 

Calitsi mówi, że wykorzystanie morskich suchych ładunków jest mniej energochłonne niż transport drewna drogą lądową.

 

Tristan Smith, ekspert ds. Energii z University College London, zgadza się ze stwierdzeniem, że transport wodny jest w zasadzie jednym z najbardziej przyjaznych dla środowiska. Jednak według niego emisje z transportu wodnego nie podlegają tak rygorystycznym regulacjom jak inne sektory, więc może być tak, że dostawa drewna drogą wodną nie będzie tak przyjazna dla środowiska, jak się wydaje.

 

„To zależy od cech trasy i rodzaju używanego transportu” -  mówi Tristan Smith.

 

Kete Krachi mówi, że planuje korzystać ze statków, które już regularnie obsługują rejsy do Francji. Dlatego, jak podkreślono w Kete Krachi, emisje związane z transportem zalanego lasu będą znikome. Krachi uważa, że udział Ghany w odbudowie iglicy i sklepienia Notre Dame będzie miał ogromne znaczenie symboliczne.

 

„Oznacza to, że możemy przyczynić się do projektu architektonicznego na skalę, która należy nie tylko do Francji, ale do całego świata” – mówi Calitsi.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Skomentuj