Jelita rybne, czyli tajwański przysmak trudny do przełknięcia

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Kuchnia tajwańska jest bardzo popularna na całym świecie, ale niektóre z jej dań są trudne do przełknięcia nawet dla mieszkańców. Weźmy na przykład jelita ryb mlecznych (chanos), przysmak, na który trudno patrzeć, nie mówiąc już o zjedzeniu.

 

 

Ryba mleczna jest hodowana na dużą skalę na Tajwanie, nie tylko ze względu na mięso, ale także na jelita, które wydają się być podstawą wielu potraw, w tym smażonych czarnych jelit i zupy z mlecznego jelita rybnego. Oba są podobno pyszne, ale najpierw trzeba pogodzić się z tym, że wyglądają jak ugotowane robaki, a mimo to pomysł zjedzenia rybich jelit nie wszystkim przypada do gustu. Południowy Tajwan, gdzie znajduje się większość gospodarstw, jest bardziej oswojony z jelitami chanos, które stały się lokalnym problemem dla odwiedzających.

 

Jelita rybne są bardzo łatwo psującym się składnikiem, więc stosuje się je tylko jako składnik świeżo pozyskany, czyli zaraz po wypatroszeniu. Wiadomo, że jelita ryb mlecznych zaczynają się rozkładać nawet po schłodzeniu lub zamrożeniu ze względu na zawarte w nich enzymy, dlatego kucharze zwykle gotują je zaraz po wycięciu z ryby.

 

W większości przypadków jelito rybie jest wyrzucane do kosza podczas przetwarzania ryb i nie bez powodu. Nie wszystkie jelita ryb mlecznych są jadalne. Według jednego z postów na blogu, który odkryłem, aby opisać jelita, ryby muszą pościć przez kilka dni, aby wypłukać większość odpadów żywnościowych, co rodzi pewne pytania etyczne.

 

Jelita ryb mlecznych należy dokładnie wypłukać przed gotowaniem, aby usunąć z nich wszelkie odpady. Można je ugotować jako składnik zupy, która moim zdaniem wygląda po prostu niejadalnie, lub smażyć na oleju, aż staną się chrupiące. Oba są podobno przepyszne, chociaż ja, na przykład, nie odważyłbym się ich spróbować, gdybym miał okazję.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Skomentuj