Jak Rosjanie na dalekiej północy radzą sobie z inwazją niedźwiedzi polarnych?

Kategorie: 

Źródło: https://www.instagram.com/

Liczba niedźwiedzi polarnych, których inwazja została odnotowana w wioskach na archipelagu Nowaja Zemla, nieco ustała. Zwierzęta są stopniowo wypędzane, ale stan wyjątkowy, jest nadal utrzymywany – powiedział Żigansza Musin, szef gminy Nowaja Zemla.

 

 

W sobotę władze Archangielska zdecydowały o wprowadzeniu stany wyjątkowego na terenie archipelagu Nowaja Zemla ze względu na niezwykle duże nagromadzenie niedźwiedzi polarnych wokół osiedli. Na obszarze wsi Beluszja Guba odnotowano obecność 52 drapieżników. Zdarzają się przypadki agresywnego zachowania dzikich zwierząt, tj. ataki na ludzi, wchodzenie do budynków mieszkalnych i biurowych.

 

„Aktywne wypieranie niedźwiedzi poza wioskę trwa. Teraz jest mniej niedźwiedzi. Jesteśmy dobrze wyposażeni. Obecnie w okolicy jest mniej niż 50 osobników. Nie możemy podać precyzyjnej liczby z uwagi na pogodę. Borykamy się z burzą śnieżną i obfitymi opadami śniegu” – powiedział Musin.

 

Według Musina, w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludzi na archipelagu, monitorowany jest ruch personelu garnizonowego - żołnierze są transportowani transporterami. Władze zapewniają dzieciom przewóz do przedszkoli i do szkół.

„Mamy dwa przedszkola. Dzieci bawią się na placach zabaw, gdzie jest zainstalowane dodatkowe ogrodzenie. W pobliżu ustawione są patrole wojskowe. Żołnierze reagują, jeśli pojawia się zagrożenie” – powiedział Musin.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Skomentuj