Czarny delfin zmarł na wybrzeżu Tajlandii. Morski ssak wymiotował plastikowymi torebkami

Kategorie: 

https://twitter.com/STcom/status/1002883505842339842

Na południu Tajlandii czarny delfin połknął osiemdziesiąt plastikowych toreb, poinformowały władze lokalne. Stworzenie zdołało zwrócić tylko pięć opakowań. Zoologom nie udało się go uratować.

 



Śmieci, ważące łącznie osiem kilogramów, utknęły w żołądku oraz gardle zwierzęcia i nie pozwoliły mu połknąć ani strawić jedzenia. Ostatnie badania wykazały, że liczba różnych produktów z tworzyw sztucznych w oceanie potroi się w ciągu następne dziesięciu lat, jeśli nie podejmie żadnych konkretnych działań zapobiegawczych.



Tajlandia to główny konsument toreb plastikowych. Tajlandzki rząd ogłosił w maju, że zamierza nałożyć na nie dodatkowy podatek. Uważa się, że porzucone przez ludzi worki corocznie prowadzą do śmierci setek mieszkańców oceanu.



W poniedziałek w kanale Na-Tap znaleziono małego czarnego delfina grindwala. Ekolodzy próbowali utrzymać zwierzę na powierzchni przy pomocy łodzi i zainstalowali na nim markizę, aby chronić przed palącymi promieniami słońca. Walka o życie stworzenia trwała przez kilka dni i w piątek po południu zakończyła się niepowodzeniem. Grindwal zmarł.

 


Biolog - oceanograf Ton Tamrongnavasavat wyjaśnił dziennikarzom, że z powodu połkniętych paczek delfin nie mógł przeżyć, ponieważ nie był już w stanie przyjmować jedzenia.



„Jeśli masz 80 plastikowych toreb w żołądku, to możesz być pewien, że umrzesz" - powiedział.



Czarne delfiny mogą osiągnąć długość ponad ośmiu metrów i ważyć do trzech ton. Są przyjazne z natury i żyją gromadnie, przemieszczając duże odległości.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj