To, co było w środku psa, wstrząsnęło nawet bardzo doświadczonymi weterynarzami

Kategorie: 

http://dailynewsdig.com/dog-adoption/

Pies został oddany do schroniska, bo w jego ciele pojawił się pięciokilogramowy guz. Weterynarze ustalili, że zwierzę żyje z ciężką przypadłością od co najmniej roku. Wolontariusze przejęli się losem biedaka i postanowili mu pomoc.

 

 



Szanse, że pies pożyje długo były bardzo znikome. Były tylko dwa rozwiązania problemu. Pierwsze wiązało się z uśpieniem, a drugie z bardzo ryzykowną operacją, bo guz był złośliwy. Specjaliści długo badali psa, zanim przystąpili do zabiegu, bo tak naprawdę nie byli pewni, co mogą konstruktywnego zrobić w tej sytuacji.



Po godzinach badań pies wstał i podszedł do swoich opiekunów i zebranego gremium. Było jasne, że chce żyć! Usunięcie ważącego pięć kilogramów guza było możliwe dzięki pomocy dobrych ludzi i zebranym środkom finansowym, wpłacanym od poruszonych nieszczęściem miłośników zwierząt.

 



Pies zyskał nowe imię Gilbert. Początkowo Gilbert po usunięciu narośla poruszał się bardzo niemrawo, gdyż przyzwyczaił się do życia z ogromnym workiem. Na szczęście teraz wszystko jest w porządku i czworonóg jest całkowicie zdrowy.
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj