Australijskie miasto zaatakowane przez stado dzikich kóz

Kategorie: 

youtube.com
Miasto, gdzie pasą się setki ślicznych kózek wydaje się marzeniem dla tych, którzy w tym mieście nie mieszkają. W rzeczywistości jest to koszmar. Miasto Kambalda w Australii Zachodniej zostało zaatakowane przez szalone stado 250 dzikich kóz. Zwierzęta biegają na oślep, skaczą po samochodach i tworzą chaos komunikacyjny. One nie są słodkie, nie są urocze, ani nie są zabawne – to po prostu diabły.

 
 
 
 
Malcolm Cullen, prezes dzielnicy Coolgardie, powiedział: 
 
 
„Niektórzy mieszkańcy są zdenerwowani. Kozy żują i depczą rośliny w ogrodach. Mamy zdjęcia kóz na autach. One uszkadzają samochody”.
 
 
Jednocześnie Cullen dodał, że nic niezwykłego w inwazji kóz na miasto nie ma. Stado trafiło do Kambalda prawdopodobnie w poszukiwaniu pożywienia, ponieważ rozpoczyna się pora sucha, albo uciekało przed naturalnym wrogami, jakimi są dzikie psy. Niezależnie od powodu, kozy przybyły licznie i czują się komfortowo.
 
 
Rada miasta omówił możliwość wyłapania wszystkich kóz i przeniesienia poza granice aglomeracji. Realizacja tego przedsięwzięcia może potrwać jednak kilka miesięcy. Wygnanie kóz innymi metodami jest trudne ze względu na istniejące prawodawstwo.
 
 
Reakcje mieszkańców są mieszane. Niektórzy ludzie twierdzą, że kozy wnoszą radość w ich życie. Inni uważają, że konieczne jest, aby wystrzelać kozy i skarżą się na poważne uszkodzenia mienia.
 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Skomentuj