Listopad 2020

Ogromny aligator zjadł kaczkę

Cass Coey i Kevin Steep polowali na kaczki w środkowej Florydzie, kiedy zauważyli ogromnego gada pływającego w wodzie i chwytającego niczego nie podejrzewającą kaczkę od tyłu.

 

 

Grupa myśliwych zauważyła ogromnego aligatora jedzącego kaczkę, jak w scenie „Prosto z Parku Jurajskiego”.

 

Cass Coey i Kevin Steep polowali na kaczki nad jeziorem w Leesburgu na Florydzie w USA, kiedy w piątek 26 listopada br. zobaczyli gigantycznego gada o długości co najmniej 4 metrów, ucztującego na niczego niepodejrzewających kaczkach.

 

Na materiale filmowym widać potwornego aligatora, podpływającego cicho do jednej z kaczek siedzących na jeziorze. Głowa zwierzęcia wystawała z wody, a jego ogon sterczał nad powierzchnią, zanim drapieżnik otworzył pysk i złapał ptaka.

 




Naukowcy z Pensylwanii dokonali nieoczekiwanego odkrycia na temat suszonych owoców

Suszone owoce okazały się równie zdrowe jak świeże i można je z powodzeniem spożywać zimą. Zostało to odkryte przez amerykańskich naukowców po retrospektywnych badaniach.

 

 

Owoce zawierają wiele składników odżywczych, w tym celulozę, potas i zdrowe dla serca składniki bioaktywne. Liczne badania potwierdzają korzyści zdrowotne owoców i pokazują, że brak świeżych owoców zwiększa ryzyko chorób serca.

 

Naukowcy z University of Pennsylvania postanowili zbadać, czy świeże owoce, które nie zawsze są dostępne, można zastąpić suszonymi.

 

Przeanalizowali dane z National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES), przeprowadzonego w Stanach Zjednoczonych w latach 2007-2016. Eksperci stwierdzili, że osoby, które jadły suszone owoce, były zdrowsze, miały niższy wskaźnik masy ciała, obwód talii i ciśnienie krwi.

 

Mogą być doskonałym wyborem jako suplementy diety, ale należy zachować ostrożność przy wyborze i przyjmowaniu suplementów bez dodatku cukru. Należy również wziąć pod uwagę wielkość porcji, ponieważ porcja suszonych owoców jest mniejsza niż porcja świeżych owoców z powodu usuniętej z nich wody.

 

Mają jeszcze jedną zaletę. Są bardziej kompaktowe, więc wygodniej jest je nosić do pracy lub w podróży. Naukowcy uważają, że wszystkie minimalnie przetworzone owoce, tj. mrożone, konserwowane i suszone, mają przewagę nad świeżymi.

 

Są dostępne przez cały rok, mają stosunkowo stabilną jakość i mogą być zdatne do spożycia znacznie dłużej niż świeże. Ponadto wiele z nich jest tańszych niż ich świeże odpowiedniki.

 




Jad tarantuli podpowiada naukowcom drogę do środków przeciwbólowych nowej generacji

Jad tarantuli nie jest czymś, co zwykle przychodzi na myśl, gdy myślisz o tym, który lek przeciwbólowy zażyć. Jednak toksyna tych pająków ma wyjątkową właściwość wyłączania sygnałów elektrycznych u ofiar, a naukowcy, znając mechanizm jej działania, mają nadzieję na uzyskanie leku przeciwbólowego nowej generacji bez skutków ubocznych.

 

 

Naukowcy z University of Washington wykorzystali mikroskopię krioelektronową do zbadania wpływu jadu tarantuli na nabłonkowe kanały sodowe w błonach komórkowych, które generują prąd elektryczny. Zwykle przechodzą przez nie sygnały kontrolujące nerwy i mięśnie, ale trucizna natychmiast blokuje ich aktywność.

 

Naukowcy zbudowali model opisujący region wiążący toksyny w ludzkim kanale sodowym Nav1.7. To pozwoliło im zbadać konfigurację molekularną toksyny ptasznika, gdy wiąże się ona z receptorem, i zrozumieć podstawę strukturalną zablokowanego czujnika napięcia.

 

Implikacją tego odkrycia jest to, że Nav1.7 odgrywa ważną rolę w przekazywaniu informacji o bólu z obwodowego układu nerwowego do rdzenia kręgowego i mózgu. Zatem to odkrycie może doprowadzić do pojawienia się nowych leków, które naśladują paraliżujące działanie jadu pająka i łagodzą przewlekły ból bez opioidów.

 

„Nasza struktura silnej toksyny tarantuli uwięzionej w przetworniku napięcia Nav1.7 w stanie spoczynku stanowi molekularny szablon dla przyszłego opracowania leku przeciwbólowego nowej generacji, który będzie blokował funkcję kanału sodowego Nav1.7” - wyjaśnił William Cutterall, kierownik projektu.

 




„Obcy stwór” wyczołgał się z martwej modliszki

Sceny wyglądają jak coś z klasycznego filmu Alien z Hollywood. Materiał filmowy był oglądany tysiące razy na Reddicie, gdzie użytkownicy namawiali operatora, aby spalił wszystko, co pokazał. Koszmarny materiał filmowy przedstawiający „obcą istotę” wypełzającą ze zwłok modliszki robi wrażenie.

 

 

Film zaczyna się w momencie, kiedy jakiś mężczyzna przepiłowuje odwłok martwej modliszki. Gdy tylko kończy robotę, coś, co wygląda jak kilka długich, cienkich macek, wypływa z ciała. Pod koniec nagrania widać, że stworzenie, a nawet stwory, są ponad dwa razy większe od owada, z którego właśnie się wydostają.

 

Video zostało opublikowane 22 listopada br. przez @ jediwithanm4 z mrocznym opisem.

 

Film natychmiast zainteresował ogromną liczbę widzów. Niektórzy uznali to za bardzo obrzydliwe, podczas gdy inni pisali, że nie ma w tym  nic interesującego.

 

Potwór jest w rzeczywistości zbiorem robaków, przypominającym końskie włosie. Stworzenia pojawiają się jako larwy w jelitach małych owadów, na które polują modliszki. Gdy niefortunnie modliszka je zje, pasożyty zaczynają rosnąć w ciele gospodarza.

 

Po osiągnięciu dojrzałości robaki wydzielają białko, które atakuje układ nerwowy żywiciela i całkowicie go paraliżuje. Niesamowite jest to, że udaje im się zawsze skierować modliszkę do jakiegoś akwenu, aby ta tam skonała i mogły się z niej uwolnić w środowisku wodnym.

 

To wszystko wygląda naprawdę mało atrakcyjnie i dlatego tylko osoby, które mają silne nerwy, mogą oglądać to nagranie.

 




Zmodyfikowany chleb poprawia krążenie krwi i zdrowie naczyń

Naukowcy z University of Reading i Rothamstead Institute for Agricultural Research dodali do zwykłego chleba enzym powszechnie stosowany w przemyśle napojów, aby zwiększyć pożywność codziennej żywności. Okazało się, że otrzymany w ten sposób pieczywo znacznie poprawia ukrwienie i stan naczyń krwionośnych.

 

Jak stwierdzono w czasopiśmie Clinical Nutrition, osoby, którym podano smak zmodyfikowanego chleba w ramach eksperymentu, poprawiły krążenie krwi - w takim samym stopniu, w jakim poprawiło się to w przypadku jagód. Sekret tkwi w kwasie ferulowym, którego poziom w chlebie z dodatkiem określonego enzymu jest pięć razy wyższy niż w zwykłym chlebie.

 

W celu praktycznego sprawdzenia wartości odżywczej powstałego chleba naukowcy zorganizowali badania kliniczne, w których wzięło udział dziewiętnastu młodych mężczyzn o dobrych wskaźnikach zdrowotnych. Po spożyciu suplementowanego pieczywa uczestnicy istotnie zwiększyli poziom kwasu ferulowego, a jednocześnie na krótki czas poprawili stan naczyń i krążenie.

 

Ponadto naukowcy postanowili wyjaśnić, czy te ulepszenia naprawdę zależą od suplementu diety w pieczywie, a nie od stopnia nasycenia tego ostatniego błonnikiem pokarmowym.

 

Naukowcy przetestowali dwie grupy kontrolne uczestników. Jedną grupę poproszono o wypróbowanie chleba z niską zawartością błonnika, ale z dodatkiem w postaci enzymu, a drugą - chleba z dużą zawartością błonnika, ale już nieuwzględnionego w dodatku.

 

W wyniku badań naukowcy byli przekonani, że to właśnie kwas ferulowy, który okazał się bogaty w pieczywo o zmodyfikowanym składzie, odpowiada za poprawę ukrwienia i pracy oraz stan naczyń krwionośnych. Naukowcy zauważyli, że enzym dodany do chleba został już zatwierdzony przez komisje żywności, więc mają nadzieję, że producenci chleba wkrótce zaczną go używać w produkcji.

 




Nie tylko jaszczurkom, ale także aligatorom mogą odrastać utracone ogony

Aligatory z Mississippi, bardzo podobne do dinozaurów, mogą dorastać do 4,3 metra długości. Naukowcy od dawna zastanawiali się, czy tak dużym gadom mogą odrastać utracone kończyny w taki sam sposób, jak dzieje się to u małych jaszczurek. Odpowiedź uzyskali eksperci ze Stanów Zjednoczonych.

 

Interdyscyplinarny zespół naukowców wykorzystał zaawansowane techniki obrazowania do zbadania anatomii i organizacji tkanek odrastających ogonów. Okazało się, że te nowe ogony są złożoną strukturą z centralnym szkieletem i składają się z chrząstki otoczonej tkanką łączną. Tkanka z kolei jest spleciona naczyniami krwionośnymi i nerwami. Naukowcy spekulują, że odrastające ogony dają aligatorom funkcjonalną przewagę w mętnym środowisku wodnym.

 

„Co najciekawsze, proces wyrastania ogonów łączy w sobie gojenie się i regenerację ran” - powiedziała Cindy Xu, absolwentka programu biologii molekularnej i komórkowej Uniwersytetu Arizony. „Wcześniej obserwowaliśmy odrastanie chrząstki, naczyń krwionośnych, nerwów i łusek u jaszczurek, ale byliśmy dość zaskoczeni, gdy znaleźliśmy podobną do blizny tkankę łączną w miejscu mięśni szkieletowych u aligatorów”.

 

Aligatory, jaszczurki i ludzie należą do grupy zwierząt zwanych owodniami, które charakteryzują się obecnością kręgosłupa. Odkrycie z obecnych badań dostarcza dodatkowych informacji o procesie regeneracji tkanek owodniowców.

 

„Przodkowie aligatorów, dinozaurów i ptaków rozdzielili się około 250 milionów lat temu” - powiedział Kenro Kusumi, profesor Uniwersytetu Arizony i kierownik Wydziału Nauk Przyrodniczych. „Biorąc pod uwagę, że aligatory zachowały zdolność do wzrostu złożonych struktur, a ptaki ją utraciły, powstaje pytanie, kiedy dokładnie ta zdolność została utracona? Czy istnieją szczątki skamieniałości dinozaurów, które były przodkami współczesnych ptaków, z wyrosłymi ogonami? Tego nie wiemy”.

 

Zrozumienie, w jaki sposób różne zwierzęta mogą naprawiać i regenerować tkanki, aby opracowywać metody leczenia urazów i chorób, takich jak zapalenie stawów.

 




Koty mogą zarazić się COVID-19, nawet jeśli nie odczuwają żadnych objawów

Dwa ostatnie badania przeprowadzone przez naukowców z Kansas State University wskazują na dwa ważne ustalenia związane z pandemią COVID-19. Koty domowe mogą być bezobjawowymi nosicielami SARS-CoV-2, a świnie prawdopodobnie nie będą znaczącymi nosicielami. SARS-CoV-2 to koronawirus, który powoduje COVID-19.

 

 

„Inne badania wykazały, że pacjenci z COVID-19 przenoszą wirusa na koty, w tym koty domowe, a nawet duże koty, takie jak lwy i tygrysy” - powiedział Jurgen A. Richt, profesor w College of Veterinary Medicine na Kansas State University.

 

Według J. A. Richta w samych Stanach Zjednoczonych żyje około 95 milionów kotów domowych i około 60 - 100 milionów zdziczałych kotów.

 

J. A. Richt jest głównym autorem dwóch ostatnich publikacji w Emerging Microbes & Infections: SARS-CoV-2 Infection, Disease, and Transmission in Cats oraz SARS-CoV-2 Suspension of Pig Cells and Home Pigs.

 

W kompleksowym badaniu przeprowadzonym przez Kansas State Biosafety Research Institute naukowcy zbadali podatność kotów domowych na infekcje i choroby oraz ich zdolność do przenoszenia wirusa.

 

Odkryto, że koty domowe mogą już nie wykazywać oczywistych objawów klinicznych SARS-CoV-2, ale nadal wydzielają wirusa przez jamę nosową, ustną i odbytniczą i mogą skutecznie przenosić go na inne koty w ciągu dwóch dni. Konieczne są dalsze badania, aby dowiedzieć się, czy koty domowe mogą przenosić wirusa na inne zwierzęta i ludzi.

 

„Ta skuteczna transmisja od kotów domowych podkreśla istotną potrzebę zbadania możliwego łańcucha przenoszenia wirusa z człowieka na kota i na człowieka” - powiedział J. A. Richt, który jest także dyrektorem Uniwersyteckiego Centrum Chorób Zoonotycznych Zwierząt.

 

W badaniu z udziałem świń naukowcy odkryli, że zwierzęta te nie były podatne na zakażenie SARS-CoV-2 i nie były zdolne do przenoszenia wirusa na zwierzęta kontaktowe.
„Świnie odgrywają ważną rolę w rolnictwie, dlatego ważne było określenie możliwej podatności świń na SARS-CoV-2” - tłumaczy naukowiec. „Wyniki naszych badań pokazują, że świnie prawdopodobnie nie będą znaczącymi nosicielami SARS-CoV-2”.

 

J. A. Richt i współpracownicy planują dalsze badania, aby zrozumieć możliwość przeniesienia SARS-CoV-2 między kotami i świniami. Planują również zbadać, czy koty stają się odporne na ponowne zakażenie SARS-CoV-2 po wyzdrowieniu z pierwotnej infekcji SARS-CoV-2.

 

„To badanie jest ważne dla oceny ryzyka, strategii ograniczania kwarantanny, kwestii dobrostanu zwierząt i rozwoju przedklinicznych modeli zwierzęcych do oceny przypadków COVID-19” - powiedział naukowiec.

 




Irlandia wybija wszystkie swoje norki z powodu koronawirusa

Rząd irlandzki oświadczył, że planuje wybić wszystkie norki, hodowane na farmach z powodu obaw przed przeniesieniem zmutowanego szczepu nowego koronawirusa, który jest zakaźny dla ludzi.

 

 

Według irlandzkiego Ministerstwa Zdrowia „ciągła hodowla norek stwarza stałe ryzyko pojawienia się nowych szczepów wirusa związanych z norkami, chociaż żadne z tych zwierząt w Irlandii nie miało dotychczas pozytywnych wyników”.

 

Ministerstwo Zdrowia „zaleca zabijanie norek hodowlanych w Irlandii w celu zmniejszenia lub wyeliminowania ryzyka” - powiedział rzecznik ministerstwa.

 

Według doniesień irlandzkich mediów w kraju istnieją trzy fermy norek, na których żyje około 100 tys. tych ssaków.

 




Pierwiastek chemiczny darmstadtium

Darmstadtium to sztucznie uformowany pierwiastek chemiczny z grupy VIII układu okresowego Mendelejewa (oznaczony przez Ds), dawniej ununnilium. Powstał w wyniku połączenia dwóch atomów, tj. niklu i ołowiu, 9 listopada 1994 roku w mieście Darmstadt w Niemczech, skąd wzięła się jego nazwa, w Centrum Badań Ciężkich Jonów pod kierownictwem zespołu chemików S. Hoffmanna, V. Ninova, F.P. Hessbergera. , P. Armbruster, H. Folger, G. Munzenberg, H. J. Schott.

 

 

Wiadomo, że Darmstadtium o masowych liczbach izotopów 267 – 273 ma okres półtrwania wynoszący kilka mikrosekund, a z najcięższym izotopem - 281 osiąga okres półtrwania w 10 sekund.

 

Powstała reakcja (z izotopem 269) fuzji jąder ołowiu z jądrem niklu: 208Pb + 62Ni = 269Ds + n

 

Wynik (dla izotopu 271) fuzji atomu ołowiu z cięższym izotopem niklu: 208Pb + 64Ni = 271Ds + n

 

Początkowo naukowcy ze Wspólnego Instytutu Badań Jądrowych (miasto naukowe Dubna) zaproponowali nazwę dla pierwiastka - bekerellium (Bl), na cześć twórcy radioaktywności, Henri Becquerela. W 1997 roku amerykańscy chemicy chcieli nazwać nowy pierwiastek Hahnium nazwiskiem Otto Hahna, niemieckiego chemika i pioniera radiochemii, który odkrył izomerię jądrową (uran Z) i rozszczepienie uranu.

 

W 2001 roku odkrycie i uznanie GSI przy otrzymywaniu nowego pierwiastka chemicznego zostało potwierdzone przez International Council for Theoretical and Applied Chemistry (IUPAC), a w sierpniu 2003 roku IUPAC, podczas 42 Zgromadzenia Ogólnego w Ottawie, już oficjalnie wprowadził nowy pierwiastek chemiczny do układu okresowego pod numerem 110 i nazwą darmstadtium. Zdaniem naukowców metal jest lity i ma dwa kolory, tj. srebrzystobiały i szary, a także wysoką radioaktywność.

 




Znaleziono produkt, który niszczy 97% COVID-19 w 5 minut

Koronawirus nadal zbiera żniwo na całym świecie. Liczba ofiar i zarażonych wirusem rośnie każdego dnia. Medycyna jest teraz potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Jednak zespół naukowców dokonał naprawdę sensacyjnego odkrycia.

 

 

Okazuje się, że istnieje produkt, który można nazwać „zabójcą” COVID-19. Z wirusem radzi sobie w 97% i robi to w nie więcej niż pięć minut.

 

Niektóre pokarmy roślinne są szczególnie skuteczne w hamowaniu aktywności koronawirusa w organizmie człowieka. Udowodnili to niemieccy naukowcy z Instytutu Wirusologii Molekularnej Centrum Medycznego Uniwersytetu w Ulm.

 

Naukowcy mieszają naturalną żywność z wirusami w temperaturze pokojowej. Po pewnym czasie badają, jak zachowuje się COVID-19 w tej sytuacji. Okazuje się, że sok z aronii pospolitej w ciągu zaledwie pięciu minut niszczy do 97% koronawirusa w organizmie.

 

Sok z granatów ma również silne działanie przeciwwirusowe. Samo płukanie gardła może zabić do 80% patogenów COVID-19. Zdaniem naukowców jest to spowodowane kwaśnym środowiskiem i polifenolami roślinnymi, które są szkodliwe dla wirusa.

 

Zespół badawczy stwierdził, że wirusy układu oddechowego początkowo infekują nosogardziel i część ustną gardła, gdzie nasilają się, powodują objawy, a także mogą być przenoszone na nowych żywicieli.

 

Zapobieganie początkowej infekcji lub obniżenie miana wirusa podczas infekcji może złagodzić objawy; zapobiec rozprzestrzenianiu się na dolne drogi oddechowe lub przenoszeniu na inną osobę.

 

Zespół badawczy przeanalizował potencjał produktów ziołowych do inaktywacji SARS-CoV-2 i wirusa grypy. Zespół odkrył, że sok z aronii (Aronia melanocarpa), sok z granatów (Punica granatum) i zielona herbata (Camellia sinensis) mają działanie wirusobójcze na oba wirusy, co sugeruje, że płyn do płukania jamy ustnej może zmniejszyć obciążenie wirusem jamy ustnej, zmniejszając w ten sposób przenoszenie wirusa. Natomiast sok z czarnego bzu nie wpłynął w żaden sposób na koronawirusa SARS-CoV-2.