Wrzesień 2020

W Australii urodziło się jagnię z pięcioma nogami i sześcioma kopytami

Pięcionożne jagnię z sześcioma kopytami urodziło się w Australii, donosi RTS, cytując właściciela, rolnika Marshalla Bowl. Farmer powiedział australijskim mediom, że był zszokowany, kiedy zobaczył zwierzę. Jego piąta noga wisiała mu pod głową.

 

„Zdarzały się sytuacje, że jagnię rodziło się bez wełny, ale nigdy nie widziałem czegoś podobnego i nie wiem, jak to się stało” - powiedział Bole.

 

Okazuję się, że chociaż w tym przypadku występuje choroba genetyczna, jagnię dobrze się rozwija pod czujnym nadzorem rolnika.

 

Patolog weterynarii Shan Birier wskazał, że piąta łapa to wypadek.

 

„Jest możliwe, że zarodek rozwinął się do końca poza macicą i to było przyczyną pojawienia się piątej nogi” - powiedział ww. lekarz.

 

Ze względu na swój niezwykły wygląd zwierzę nazwano rozgwiazdą.

 




Poszukiwacz wrażeń pomylił gigantycznego rekina z białym i zaaranżował kąpiel w towarzystwie niebezpiecznego drapieżnika

Poszukiwacz wrażeń imieniem Ryder zaskoczył swoich przyjaciół, gdy zdecydował się popływać razem z gigantycznym (rekinem olbrzymim) rekinem, który nie stanowi zagrożenia dla ludzi.

 

Turyści podróżujący kilka dni temu na jachcie po wodach Oceanu Spokojnego, u wybrzeży miasta Encinitas w Kalifornii (USA), byli świadkami, jak ich przyjaciel naprawdę ryzykował życiem, gdy pomylił rekiny i znalazł się obok bardzo niebezpiecznego także dla ludzi drapieżnika.

 

Operator, który uchwycił ekstremalne pływanie, był pierwszym, który zrozumiał błąd pływaka i szybko go ostrzegł. Główny bohater zdarzenia miał szczęście i biały rekin go nie tknął, co pozwoliło mu wrócić na pokład jednostki w zdrowiu i w jednym kawałku.

 




Potomstwo zmodyfikowanych genetycznie gąsienic ulegnie samozniszczeniu

Spodoptera frugiperda stanowi potencjalne zagrożenie dla kukurydzy, a także pomidorów i papryki, bakłażanów, uprawianych w Polsce w szkalrniach pod osłonami. Na roślinach psiankowatych (np. pomidorach) gąsienice uszkadzają pąki i stożki wzrostu oraz wgryzają się do owoców.

 

 

Gąsienice są zmorą hodowców, więc naukowcy zmodyfikowali ich DNA w taki sposób, aby wszystkie złożone jaja przez motyle ulegały samozniszczeniu.

 

Naukowcy nie obiecują eksplozji, ale i tak zemsta okazała się bardzo skuteczna. Larwy gąsienic są tak „przeciążone” określonymi białkami, że po prostu nie mogą się dalej rozwijać. Ich dalszy wzrost, rozwój jest zablokowany, w efekcie żadna z nich się nie wykluje.

 

Za rozwój odpowiada firma Oxitec. Wcześniej zrobiła już podobną sztuczkę z komarami. Po drobnych modyfikacjach w potomstwie przeważały bezpłodne samice, niezdolne do utrzymania populacji na tym samym poziomie. W rezultacie liczba komarów na terytorium, na którym wypuszczano zmodyfikowane samce, znacznie spadła.

 

Atrakcyjność podejścia Oxitec polega na tym, że zostało ono celowo zaprojektowane w celu zwalczania populacji określonych gatunków szkodników bez stosowania toksycznych pestycydów i wprowadzania na dany obszar nowych gatunków drapieżników.

 

Ale metoda Oxitec ma również wady. Kontrolę populacji szkodników należy przeprowadzić najostrozniej, jak to jest możliwe. Jeśli eksperci przesadzą z modyfikacjami, istnieje możliwość całkowitego zniszczenia gatunku szkodnika.

 




„Dzielny ojciec” wystawił córkę na łaskę pitbulla

Film, w którym „dzielny ojciec” na portalach społecznościowych ucieka przed pitbullem i zostawia swoją córkę zwierzęciu, rozgniewał setki tysięcy ludzi. I chociaż na szczęście pies nic nie zrobił, kontrowersyjną kwestią w filmie jest „chęć” ojca do ochrony córki przed potencjalnym niebezpieczeństwem.

 

Film nagrany w Stanach Zjednoczonych pokazuje ojca i córkę stojących przed domem, na ogrodzeniu którego wyraźnie widać ostrzeżenie, że na podwórku znajduje się niebezpieczny pies. Jednak ojciec nadal stoi przy bramie i nieświadomie prowokuje pitbulla, który swoim szczekaniem ostrzega gości, aby się odalili.

 

Ponieważ ani ojciec, ani dziecko nie ruszyli się, pies znalazł dziurę w płocie i wybiegł na ulicę. Wtedy wydarzyła się niesamowita scena.

 

Zamiast ratować dziecko, ojciec wskoczył na dach zaparkowanego samochodu i kazał córce uciekać, a dziewczynka zaczęła krzyczeć ze strachu i pozostała na ulicy. Na szczęście właściciel pitbulla natychmiast wyszedł na zewnątrz i przywołał psa z powrotem na podwórko.

 

Nie wiadomo dokładnie, gdzie i kiedy powstał ten film, ale przyciągnął on wiele uwagi użytkowników mediów społecznościowych.

 

„Coś jest nie tak z tym człowiekiem. Jak mógł zostawić dziecko ”- napisało w komentarzach wielu internautów.

 

Inny użytkownik twierdził, że pies nie chciał zaatakować dziewczyny.

 

„Tylko dlatego, że jest to pitbull, niekoniecznie oznacza, że jest krwiożerczy. W tym przypadku była to szczęśliwa okoliczność ”- napisał inny użytkownik.

 




Naukowcy odkryli naturę genów „wielozadaniowych” u ptaków różnych płci

Organizmy samców i samic różnych gatunków ptaków mają prawie ten sam zestaw genów, ale w zależności od płci ptaka te geny działają zupełnie inaczej. Do takiego wniosku doszli naukowcy z University of Sheffield.

 

 

Jak wiadomo, ptaki płci żeńskiej i męskiej najczęściej bardzo się od siebie różnią. Różnice te dotyczą nie tylko układu rozrodczego, ale także zachowania, koloru skóry, metabolizmu, zachorowalności i stylu życia. W ramach swoich badań naukowcy z Sheffield próbowali dokładnie zrozumieć, w jaki sposób powstają tak znaczące różnice u ptaków różnych płci, mimo że zestaw genów u samców i samic jest prawie taki sam.

 

Naukowcy wiedzieli, że wskazówka tkwi w „wielozadaniowości” poszczególnych genów wspólnych dla samców i samic ptaków. Innymi słowy, w zależności od płci jednostki, określone geny mają różne wyrażenia, co wpływa na ich funkcję w organizmie. Naukowcy przyjrzeli się genomom kilku gatunków ptaków, aby dokładnie zrozumieć, w jaki sposób geny ulegają ekspresji i jak funkcjonują u samców i samic.

 

Wiadomo, że geny kodują białka, które z kolei są motorami wielu procesów w organizmie, a także odpowiadają za funkcjonowanie i budowę tkanek organizmu. Zanim geny wyprodukują białka, ich sekwencja DNA jest przepisywana na RNA, tj. cząsteczki pośrednie, za pomocą których programowana jest synteza białek. Naukowcy odkryli, że samice i samce ptaków różnią się między sobą pod względem pokrewieństwa części sekwencji RNA. Wynika z tego, że jeden gen może wytwarzać ogromną różnorodność różnych białek i że gen ten funkcjonuje oraz wyraża się na różne sposoby w zależności od płci ptaka, w którego ciele się znajduje. Ten proces nazywa się alternatywnym splicingiem.

 

Zdaniem naukowców alternatywny splicing ma ogromny wpływ na bioróżnorodność zarówno ptaków, jak i całego królestwa zwierząt.

 




Szczur - saper został odznaczony Krzyżem Świętego Jerzego za pomoc przy rozbrojeniu 39 min

Szczur Magawa do rozminowywania drapie ziemię, gdy wykryje minę, ostrzegając operatorów. Ponadto potrafi przeszukać obszar wielkości kortu tenisowego w 30 minut, co może zająć do czterech dni za pomocą wykrywacza metalu. Magawa został oficjalnie odznaczony miniaturowym złotym medalem.

 

 

Szczur, który wykrywa miny, otrzymał zwierzęcy odpowiednik Krzyża Świętego Jerzego za „ratującą życie odwagę”.

 

Magawa, gigantyczny afrykański szczur, odkrył 39 min przeciwpiechotnych i 28 niewybuchów od czasu szkolenia w organizacji charytatywnej APOPO, która specjalizuje się w nauczaniu zwierząt wykrywania min lądowych i gruźlicy u ludzi.

 

Jest najbardziej utytułowanym bohaterem organizacji charytatywnej Rat Hero, która oczyściła ponad 141 tys. metrów kwadratowych ziemi, co odpowiada 20 boiskom piłkarskim.

 

Magawa zyskał uznanie i został odznaczony miniaturowym złotym medalem, zwierzęcym odpowiednikiem Krzyża Świętego Jerzego. Jest pierwszym szczurem w 77 - letniej historii charytatywnej, który otrzymał taką nagrodę.

 

Christoph Cox, dyrektor generalny APOPO, powiedział agencji prasowej: „Jesteśmy naprawdę zaszczyceni, że mogliśmy przyznać ten medal. Współpracuję z APOPO od ponad 20 lat. Specjalnie dla naszych treserów zwierząt, którzy codziennie budzą się bardzo wcześnie, aby trenować je od rana. Jest to ważne dla mieszkańców Kambodży i wszystkich ludzi dotkniętych minami na całym świecie. Złoty Medal PDSA zwraca uwagę świata na problem min lądowych”.

 

Powiedział, że szczury są „inteligentne” i będą lepiej wykonywać powtarzalne czynności związane z jedzeniem niż inne zwierzęta.

 

Ich rozmiar oznacza, że są mniej zagrożone podczas przechodzenia przez pola minowe. Potrzeba roku treningu, aby szczury otrzymały certyfikat. Pracują około pół godziny dziennie wczesnym rankiem. Gdy zauważą minę, drapią jej górę, co ostrzega ludzi.

 

Szczury zostały wyszkolone do wykrywania związków chemicznych w materiałach wybuchowych, a ponieważ ignorują każdy złom w pobliżu, działają szybciej niż wykrywacze metali. Zbliżający się już wiek emerytalny Magawa może przeszukać kort tenisowy w 30 minut, co zajęłoby osobie z wykrywaczem metalu nawet cztery dni.

 




Skąd się wzięły ptaki zmumifikowane przez starożytnych Egipcjan?

W starożytnym Egipcie bardzo powszechny był zwyczaj grzebania ludzi wraz z ptasimi mumiami jako ofiara dla bogów. Archeologiczne dowody wskazują, że pochowano miliony ptaków drapieżnych i ibisów. Skąd Egipcjanie brali ptaki? Czy specjalnie je hodowano, czy też łapano na wolności? Wydaje się, że ta zagadka została rozwiązana.

 

 

Pochodzenie ptaków, które zostały zmumifikowane w celu pochówku z ludźmi, od dawna jest przedmiotem gorącej dyskusji wśród ekspertów w starożytnym Egipcie. Przecież gdyby były hodowane celowo i na iście przemysłową skalę, to powinno oznaczać, że Egipcjanie mieli całą gałąź gospodarki związaną z utrzymaniem i zaopatrzeniem ptaków.

 

A co, jeśli chwytano je na wolności? Mogło to stanowić poważne obciążenie dla populacji ptaków i ekosystemów. Analiza izotopowa piór, kości i zabalsamowanych części ciała dwudziestu mumii ptaków pomogła odpowiedzieć na to pytanie, które pozwoliło ustalić, że wszystkie ptaki mają bardzo zróżnicowaną dietę, której nie można było utrzymać w niewoli. Oznacza to, że starożytni Egipcjanie specjalnie łapali ptaki na wolności, aby następnie je zmumifikować i pochować wraz ze zmarłym.

 

Ciekawostką jest fakt, że wśród pochówków znajdują się mumie ptaków w różnym wieku, tj. od piskląt po osobniki dojrzałe. To właśnie ten fakt kiedyś sugerował, że ptaki były hodowane celowo. Znane są jednak również rysunki przedstawiające starożytnych Egipcjan polujących na ptaki na wolności, a analiza DNA zmumifikowanych ptaków, przeprowadzona w 2019 roku, wykazała, że byli to przedstawiciele gatunku wędrownego. Oba te fakty przemawiają za tym, że ptaki łapano na wolności. Najnowsze wyniki badań potwierdzają tę hipotezę.

 




Dziesiątki gigantycznych krabów wtargnęły do rodzinnego obozowiska w poszukiwaniu jedzenia

Przerażający materiał filmowy pokazuje około pięćdziesięciu głodnych skorupiaków rojących się w obozie na Wyspie Bożego Narodzenia w Australii.

 

Rodzina przeżyła szok, gdy dziesiątki gigantycznych krabów weszły do ich obozowiska w poszukiwaniu jedzenia. Skusił je zapach grilla.

 

Film przesłany na Instagram pokazuje rodzinę siedzącą obojętnie, podczas gdy ogromne kraby wpadają do obozu, polując na jedzenie.

 

Rogue crabs to największe na świecie ziemne skorupiaki, dorastające do jednego metra długości.

 

Wyspa Bożego Narodzenia jest domem dla największej na świecie populacji tych krabów, które mogą żyć nawet 50 lat.

 

Grupa podróżnicza z Wyspy Bożego Narodzenia udostępniła post na Facebooku i napisała: „Kraby rabusie zachowują się źle!” Zamieszkują wyspy na Oceanie Indyjskim i części Oceanu Spokojnego. Często są nazywane „łagodnymi gigantami”.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#stuffofyournightmares

Post udostępniony przez jill (@winterishere2015)

 




Stworzono genetycznie zmodyfikowane zwierzęta, które mogą zostać ojcami zastępczymi

Naukowcy stworzyli zmodyfikowane genetycznie zwierzęta, które mogą służyć jako „super ojcowie” lub „zastępcy ojców” – podaje BBC w odniesieniu do badania opublikowanego w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences.

 

 

Świnie, kozy, bydło i myszy wytwarzają nasienie, które jest nośnikiem materiału genetycznego zwierząt - dawców. Naukowcy wykorzystali zaawansowane technologicznie narzędzie do edycji genów, aby wyłączyć gen męskiej płodności w embrionach zwierząt. Ostatecznie zwierzęta urodziły się bezpłodne, ale zaczęły wytwarzać nasienie po wstrzyknięciu komórek wytwarzających plemniki od zwierząt dawców.

 

Naukowcy wyjaśniają, że technika ta pozwoli zastępczym samcom produkować potomstwo, które jest nosicielem materiału genetycznego cennych elitarnych zwierząt, takich jak byki. Dodali, że byłby to krok w kierunku genetycznej poprawy produkcji zwierzęcej w celu poprawy produkcji żywności.

 

Profesor John Oatley z Washington State University College of Veterinary Medicine powiedział, że nowe odkrycie może mieć duży wpływ na rozwiązanie problemu braku bezpieczeństwa żywnościowego na całym świecie.

 

Naukowcy potwierdzili już, że producenci zastępczy mają aktywne nasienie dawcy. Myszy eksperymentalne urodziły zdrowe potomstwo, niosące geny dawcy nasienia. Większe zwierzęta nie zostały jeszcze wyhodowane w nowy sposób, ale profesor Bruce Whitelaw z Roslin Institute na Uniwersytecie w Edynburgu powiedział już, że badanie dostarczyło przekonującego dowodu słuszności koncepcji.

 

„Pokazuje światu, że ta technologia jest prawdziwa. Można jej już używać” - podkreślił. „Teraz musimy zdecydować, jak najlepiej wykorzystać to produktywnie, aby wyżywić naszą rosnącą populację”.

 

Zdaniem naukowców nowa technologia hodowli może również pomóc w ochronie zagrożonych gatunków. Na przykład zamrożone nasienie nosorożca można wykorzystać do przywrócenia zagrożonego gatunku. Jednak naukowcy ostrzegają, że szybkość, z jaką można wdrożyć nową metodę, zależy od decydentów.

 

Nie ma jeszcze pozwolenia na spożywanie przez ludzi genetycznie zmodyfikowanych zwierząt hodowlanych ze względu na obawy o bezpieczeństwo produktów, etykę i dobrostan zwierząt.

 




Udowodniono, że jad pszczeli jest niezwykle skuteczny w walce z agresywnymi typami raka piersi

Zdaniem naukowców określone stężenie jadu pszczelego i toksycznego polipeptydu liniowego melityny może spowodować 100% śmierć komórek rakowych przy minimalnym wpływie na zdrowe komórki.

 

 

Pszczoła miodna (Apis mellifera) przyniosła ludzkości szereg korzystnych produktów i substancji, takich jak miód, propolis i jad, które od tysięcy lat są używane do celów leczniczych. Mimo to determinanty i mechanizmy działania jadu pszczelego (produktu wydzielniczego gruczołów pracujących pszczół) przeciw nowotworom pozostają słabo poznane, zwłaszcza jeśli chodzi o raka piersi, który dotyka miliony kobiet na całym świecie. Według ekspertów, trzykrotnie ujemny rak piersi stanowi od 10% do 15% wszystkich przypadków tej choroby onkologicznej. Jednocześnie nie ma obecnie skutecznych klinicznie metod jego zwalczania.

 

Zrozumienie podstaw molekularnych i specyfiki jadu pszczelego przeciwko komórkom nowotworowym może być kluczem do opracowania i optymalizacji nowych terapii opartych na niedrogich produktach naturalnych. Tak przynajmniej twierdzą naukowcy z University of Western Australia i Harry Perkins Institute for Medical Research.

 

Jak zauważono w badaniu opublikowanym w czasopiśmie Npj Precision Oncology, aktywnym składnikiem jadu pszczelego jest melityna, która jest dodatnio naładowanym 26-aminokwasowym peptydem amfipatycznym. Wiąże się z fosfolipidami dwuwarstwy błony i powoduje śmierć komórki poprzez tworzenie przezbłonowych toroidalnych porów (dziur) o średnicy około 4,4 nanometra, które pomagają dodatkowym małym cząsteczkom o działaniu cytotoksycznym dostać się do komórki.

 

W swoich badaniach naukowcy wykorzystali jad z 312 pszczół i trzmieli, a także syntetycznie rozmnażaną melitynę, zarówno w połączeniu z docetakselem, jak i bez niego, do badania ich właściwości przeciwnowotworowych u myszy laboratoryjnych. Pszczoły uśmiercono dwutlenkiem węgla i trzymano na lodzie, podczas gdy z ich brzucha usuwano żądło.

 

W rezultacie zespół odkrył, że zarówno jad pszczeli, jak i melityna nie tylko szybko spowodowały śmierć komórkową szczególnie agresywnego potrójnie ujemnego raka piersi i komórek raka piersi wzbogaconych o receptor HER2 (który jest odpowiedzialny za tworzenie pierwotnej oporności na leki przeciwnowotworowe), ale także wykazał swoją skuteczność w stężeniach, które nie wpływają na zdrowe komórki.

 

„Nikt wcześniej nie porównał wpływu jadu pszczelego lub melityny na różne podtypy raka piersi i prawidłowe funkcjonowanie komórki. (…) Jad okazał się niezwykle silny. Odkryliśmy, że melityna może całkowicie zniszczyć błony komórek rakowych w ciągu 60 minut”- powiedziała główna autorka Ciara Duffy.

 

Ponadto w ciągu zaledwie 20 minut melityna była w stanie wpływać na szlaki sygnałowe niezbędne do wzrostu i podziału komórek rakowych. Chociaż istnieje około 20 tysięcy gatunków pszczół, naukowcy chcieli porównać działanie jadu pszczoły Perth (Australia) z innymi populacjami z Irlandii i Anglii, a także z jadem trzmieli.

 

„Okazało się, że jad europejskich pszczół miodnych, znaleziony w Australii, Irlandii i Anglii, ma prawie identyczny wpływ na raka piersi. Jednak jad trzmiela nie mógł spowodować śmierci komórek nawet przy bardzo wysokich stężeniach ”- zauważyli eksperci.

 

W przyszłości badacze planują dowiedzieć się, która metoda będzie optymalna do dostarczania melityny do komórek, a także zbadać jej toksyczność i maksymalne tolerowane dawki.