Sierpień 2019

W Jerozolimie na Wzgórzu Świątynnym pojawił się nowy znak

Miejsce przyszłej Świątyni i centrum modlitwy, Wzgórze Świątynne jest tradycyjnie obszarem znaków i przejawów proroczych obrazów dla ludzi. W lipcu 2018 r. nagle spadł jeden z bloków kamiennej Ściany, co wyraźnie interpretowano jako znak. Kilka tygodni później wąż wypełzł ze spoin, a dziwna mgła unosiła się z ziemi podczas modlitwy i pokrywała Kopułę Skały.

 

 

 

Teraz Wzgórze Świątynne ujawniło jeszcze jedno proroctwo. Według The Yeshiva World, w ciągu ostatnich kilku dni odwiedzający Wzgórze Świątynne obserwowali dużą grupę (około dwunastu) lisów, które hasały w południowo - zachodniej części Ściany Płaczu. Chociaż nie działo się to od tysiąca lat, taki scenariusz jest szczegółowo opisany w Talmudzie (Makkot 24b).

 

Według tej legendy grupa rabinów (rabin Gamliel, rabin Elazar bin Azariah, rabin Joshua i rabin Akiva) przybyła do Jerozolimy. Kiedy dotarli na Wzgórze Świątynne, zobaczyli lisa wychodzącego z miejsca, które było święte dla Żydów. Widząc to, rabini płakali, ponieważ było niezwykle rozczarowujące widzieć dzikie zwierzęta w tak świętym i kultowym miejscu, ponieważ było to jak znak rychłego zniszczenia Jeruzalem, opisany przez proroka Micheasza.

 

Niewątpliwie dzięki tobie Syjon zostanie zaorany jak pole, Jeruszalaim stanie się kupą ruin, a jego świątynie staną w lesie (Micheasza 3:12). Jednak pomimo faktu, że wszyscy inni rabini płakali, rabin Akiva ucieszył się na widok lisa. Kiedy zaskoczeni rabini pytają go, dlaczego nie płacze? Rabin Akiwa wyjaśnił, że wiele proroctw o zniszczeniu Jerozolimy (na przykład proroctwo Uriasza) jest związanych z prorokiem Micheaszem. Lecz z proroctw Micheasza wynika bezpośrednio proroctwo Zachariasza, który obiecał odrodzenie i wielką chwałę Jerozolimie.

 

Tak powiedział Wladca Zastępów: na placach Jerozolimie nadal będą starsi mężczyźni i kobiety, każdy z laską w rękach ze względu na swój wiek. I będą bawić się tam dzieci (Zachariasz 4-5). Tak więc, jak powiedział rabin Akiva, jeśli proroctwo Micheasza spełni się w opustoszałym mieście i że jego świątynie staną się zbesztane, jak w dzikim lesie, wówczas proroctwo Zachariasza, zgodnie z którym Jeruzalem odzyska swój status, spełni się.

 




Topniejący lód u wybrzeży Alaski wcześniej niż zwykle doprowadził niedźwiedzie polarne na stały ląd

Drapieżniki polarne przybywają na „stały ląd” na dłuższy okres czasu. Zmiany klimatu dostosowały harmonogram corocznej migracji niedźwiedzi polarnych na Alaskę. Przemieszczenie procesu topnienia lodu w pobliżu Morza Beauforta spowodowało, że drapieżniki polarne tymczasowo przeniosły się na stały ląd wcześniej niż zwykle.

 

 

Anchorage Daily News informuje o pojawieniu się niedźwiedzi w mieście Kaktovik na północnym wybrzeżu Alaski.

 

Ekolodzy przypominają, że wcześniej niedźwiedzie nie wchodziły na to terytorium. Długość okresu topnienia lodu na południu Morza Beauforta znacznie wzrosła w porównaniu z końcem lat dziewięćdziesiątych i obecnie wynosi prawie 36 dni. Innymi słowy, niedźwiedzie przybywają na „stały ląd” nie tylko wcześniej, ale także na dłuższy okres czasu, zauważa gazeta.

 




W Brazylii pszczoły opóźniły rozpoczęcie meczu piłki nożnej

Pszczoły opóźniły rozpoczęcie meczu piłki nożnej w elitarnej lidze mistrzostw Brazylii.

 

 

 

Pierwszy mecz ligi między Fortaleza Esporte i Porto Alegre International nie rozpoczął się na czas, ponieważ ogromny rój pszczół zaatakował jedną z flag narożnych na boisku. Owady pokrywały prawie całą flagę.

 

Sędzia Braulio da Silva Machado ogłosił, że nie będzie meczu, dopóki pszczoły nie zostaną usunięte. W rezultacie interweniowała straż pożarna i opanowała temat.

 




W Ohio chłopiec znalazł ząb mamuta włochatego

Dwunastoletni chłopiec znalazł w Ohio dziwny przedmiot, który okazał się zębem mamuta włochatego.

 

 

Jackson Hepner spędził czas z rodziną w miejscowym kurorcie, gdy zauważył „dziwnie wyglądający” obiekt w pobliżu strumienia. Odkrycie dwunastoletniego dziecka okazało się rzadkim zębem mamuta włochatego.

 

Według Cleveland 19 News, Hepner odkrył ząb w lipcu podczas rodzinnej sesji zdjęciowej w The Inn at Honey Run, która znajduje się w Millersburg (Ohio). Według jednego z postów na blogu w ośrodku „dziwnie wyglądająca solidna rzecz”, która była ukryta na brzegu, wyróżniała się całkowicie.

 

Profesorowie i naukowcy z Wydziału Geologii Uniwersytetu Ashland, College of Archaeology Program Worcester i Orton Geological Museum z Ohio State University przeanalizowali ten wymyślny obiekt i zidentyfikowali go jako trzeci ząb trzonowy mamuta włochatego z epoki lodowcowej.

 

Hepner, który zilustrował mapę miejsca wykopalisk i napisał krótką notatkę o zębie, czeka na zwrot skamieliny.

 

„Chciałbym jak najszybciej odzyskać ząb” - napisał Hepner w liście. „Chcę go pokazać moim znajomym”.

 

Według National Geographic włochaty mamut był prawie tak wielki jak słoń azjatycki. Podobnie jak zwierzęta roślinożerne, mamuty włochate codziennie konsumowały około 225 kilogramów wodorostów, traw, roślin i drzew. Mamuty włochate posiadały cztery masywne zęby wielkości pudełka po butach (dwa górne i dwa dolne) do mielenia roślinności.

 




Wąż wślizgnął się do transformatora i odciął prąd w Kentucky

Ogromny wąż wpadł do transformatora i spowodował w czwartek awarię w rejonie Kentucky, pozostawiając wielu mieszkańców bez prądu na około 24 godziny.

 

 

W czwartek rano, Wave 3 News poinformowało, że załoga Mead Rural Electric Cooperative odkryła węża. Mid County Rural Electric Cooperative udostępniła zdjęcia gada na swoim profilu na Facebooku. Gad pięknie prezentuje się na zdjęciu między przewodami.

 

„Ciężki sposób na rozpoczęcie dnia” - napisał na Facebooku Village Electric Cooperative z Mid Country. „Wąż spowodował awarię zasilania w regionie Brandenburg”.

 

Użytkownicy Facebooka skomentowali incydent z wężem.

 

„Teraz bardziej przypomina węgorza elektrycznego” - napisał jeden z użytkowników.

 

Nie jest jasne, jaki wąż wpadł w pułapkę wewnątrz transformatora lub jak się tam znalazł, ale został bezpiecznie usunięty. Mid County Rural Electricity Cooperative poinformowała, że mieszkańcy ponownie otrzymali dostawy prądu w piątek.

 




Promieniowanie i broń biologiczna zniszczyły komary w Chinach

Komary są prawdopodobnie najbardziej irytującymi owadami na naszej planecie. Wszyscy znamy ich podłe brzęczenie i ukąszenia. W miejscu ugryzienia pojawia się zaczerwienienie i nieznośne swędzenie. Wszystko to może z łatwością rozzłościć nawet najbardziej pogodnego człowieka. W rzeczywistości wciąż mamy szczęście, ponieważ w Polsce praktycznie nie ma komarów, które rozprzestrzeniają niebezpieczne choroby.

 



W innych krajach, takich jak Chiny, te maleńkie stworzenia mogą zarazić ludzi śmiertelnym wirusem Zika lub gorączką dengi jednym ukąszeniem. Skuteczne leki na te choroby jeszcze nie istnieją, więc naukowcy mają tylko jedno wyjście, tj. zniszczyć komary. Można to zrobić za pomocą promieniowania i broni biologicznej.



Oczywiście wiele rodzajów komarów można kontrolować za pomocą różnych substancji chemicznych. Jednak jeśli chodzi o tak niebezpieczne gatunki jak azjatyckie komary tygrysie (Aedes albopictus), można po prostu zapomnieć o zwykłych środkach przeciwko owadom - te krwiopijcy po prostu się ich nie boją. Dlatego naukowcy wykorzystują promieniowanie i specjalne grupy bakterii, które nie pozwalają na rozmnażanie się komarów. To promieniowanie i wirusy są całkowicie bezpieczne dla ludzi.


Niewielu ludzi o tym wie, ale wszystkie komary, które nas gryzą, to samice. Atakują ludzi i zwierzęta tylko podczas reprodukcji, ponieważ potrzebują krwi ssaków do pomyślnej hodowli potomstwa. Z kolei samce żywią się wyłącznie pokarmem roślinnym, tj. nektarem roślin. Przy okazji, komary niedawno nauczyły się jeść plastik.



Z tego wynika, że ​​w celu zmniejszenia liczby ukąszeń komarów zakażonych chorobami naukowcy muszą zapobiec ich rozmnażaniu. Ostatecznie będą w stanie całkowicie zniszczyć populację niebezpiecznych owadów i uwolnić do natury zdrowe osobniki. Niemożliwe jest całkowite wytępienie tych owadów, bez względu na to, jak bardzo by się chciało. Na etapie larwalnym stanowią one doskonałe pożywienie dla ryb, a ważki i niektóre gatunki ptaków żywią się dorosłymi insektami.


Jednym z najbardziej niebezpiecznych rodzajów komarów, jak wspomniano powyżej, są azjatyckie komary tygrysie. Różnią się od zwykłych komarów czarno-białym kolorem ciała i bardziej agresywnym charakterem. Z reguły można je znaleźć w Chinach, Japonii i Australii, ale czasami są zauważane nawet w Rosji - w 2017 r. pojawiły się doniesienia, że ​​były widziane na terytorium Ałtaju.



Komary infekują niebezpieczne choroby, gdy piją krew zwierząt. Najgroźniejsze choroby, na jakie cierpią ludzie to wirus Zika i gorączka denga. Po zakażeniu wirusem Zika osoba cierpi na ból głowy, gorączkę i wysypkę. Najstraszniejsze może się zdarzyć kobietom w ciąży, ponieważ po zakażeniu mogą urodzić dzieci z zaburzeniami rozwojowymi. Gorączce denga towarzyszy również wysypka i może powodować psychozę i inne ciężkie schorzenia.

 

Jak pozbyć się komarów? Najbardziej skutecznym sposobem na zniszczenie populacji niebezpiecznych komarów jest pozbawienie ich możliwości rozmnażania się. Jednym ze sposobów sterylizacji samców jest promieniowanie. Uwalniając tysiące takich owadów do natury, naukowcy mogą oszukać samice, które będą parzyć się z jałowymi osobnikami. W końcu samice po prostu umierają ze starości, nie gryząc ludzi ani nie produkując potomstwa. Jednak często samice odczuwają napromieniowane samce i wolą kojarzyć się ze zdrowymi, dlatego ta metoda jest daleka od doskonałości.



Naukowcy tworzą również niepłodne komary, zarażając je bakteriami Wolbachy. Jeśli zdrowa samica kojarzy się z samcem zakażonym tą bakterią, nie będzie w stanie produkować potomstwa. Ta metoda ma również jednak duży minus - jeśli samica jest również zainfekowana, będzie łatwo kontynuować populację komarów. Inną wadą jest konieczność starannego sortowania samic i samców, ponieważ zarażając osobniki obu płci i uwalniając je na wolność, naukowcy mogą tylko pogorszyć sytuację i wywołać zakażenie jeszcze większej liczby osób.

 


Aby pozbyć się wszystkich wad, naukowcy postanowili wykorzystać obie metody pozbywania się komarów. Na początku napromieniowywali komary wszystkich płci słabym promieniowaniem - samice są bardziej narażone na promieniowanie, dlatego stały się bezpłodne. Samce pozostały nienaruszone, a zatem równie atrakcyjne dla płci przeciwnej. Naukowcy zainfekowali całą grupę owadów bakteriami, aby oni również stali się jałowi - uwolniono do 160 tysięcy zainfekowanych komarów na raz. Tak, samice również były zarażone i w zwykłej sytuacji kojarzenie z chorymi samcami dawały potomstwo, ale w tym przypadku były narażone na promieniowanie, co oznacza, że ​​były wysterylizowane.

 

Dzięki tej przebiegłej metodzie naukowcy byli w stanie pozbyć się dwóch gatunków niebezpiecznych komarów w chińskim mieście Guangzhou. Liczba ukąszeń komarów zmniejszyła się aż o 97%, ponieważ w ciągu sześciu tygodni eksperci nie złapali żadnych komarów. Żywe jaja komarów nie były obserwowane przez pełne trzy miesiące.

 

Prawdopodobnie takie podejście będzie stosowane w innych częściach świata, w tym w Afryce. Metoda jest po prostu doskonała, ponieważ nie szkodzi ludziom. Oczywiście, na początku mieszkańcy mogą negatywnie zareagować na badaczy, którzy uwalniają ogromne stada komarów, ale po zobaczeniu tak oszałamiających wyników, na pewno się uspokoją.




Mężczyzna udawał martwego, aby obserwować reakcję kota

Mężczyzna udawał, że nie żyje, aby przeprowadzić eksperyment. Chciał zobaczyć, co zrobiłby jego ukochany kot w sytuacji, gdyby właściciel zwierzęcia umarł.

 

 

„Co zrobi mój kot, jeśli nagle umrę? Aby się dowiedzieć, będę udawać, że nie żyję. Chcę zobaczyć, jak zachowa się Sparta. ”

 

Film zebrał ponad 1,5 miliona wyświetleń. Użytkownicy reagowali inaczej na reakcję zwierzęcia. Większość subskrybentów twierdzi, że koty zawsze odczuwają bicie serca i oddech człowieka, dlatego uważają, że kot nie traktuje poważnie „śmierci” właściciela.

 

„Początkowo Sparta była zmartwiona, ale wygląda na to, że później dowiedziała się, że właściciel spał i uspokoiła się” - napisał jeden z użytkowników.

 




Tysiące martwych meduz pokryło wybrzeże Morza Azowskiego

Pojawienie się meduz wypełniających zachodnie wybrzeże Morza Azowskiego wywołało niepokój zarówno wśród turystów, jak i lokalnych mieszkańców.

 

 

 

Od kilku dni w sieciach społecznościowych pojawiają się filmy pokazujące duże nagromadzenie martwych meduz w Morzu Azowskim, którego kolor wody zmienił się. Turyści i miejscowi nie mogą wejść do wody i zastanawiają się tylko nad przyczyną masowej destrukcji stworzeń morskich pokrywających wybrzeże.

 

„Gdy jest wiele meduz, jest to znak silnie zanieczyszczonej wody. Obawiam się, obserwując to wszystko, że na świecie nie dzieje się nic dobrego” - pisze jeden z komentatorów i pyta: „Dlaczego wcześniej się takie rzeczy nie działy w przeszłości?”

 

Lokalne media twierdzą, że przyczyną śmierci meduz jest zbyt wysokie zasolenie wody. Lekarze ostrzegają, że należy unikać kontaktu z meduzami. Dotyczy to osób szczególnie cierpiących na alergię. Eksperci ostrzegają, że meduzy mogą parzyć nawet po śmierci.

 




Kacze tsunami sparaliżowało ruch w Alapudja w południowych Indiach

Tsunami biegnących kaczek zamroziło ruch, paraliżując ruchliwą ulicę. Film z tego incydentu pokazuje, jak ptaki biegają między samochodami i skuterami w Alapudja w południowych Indiach. Piesi również szybko wycofywali się, aby ustąpić miejsca ptakom.

 

Kobieta używa patyka, próbując skierować tsunami we właściwym kierunku. Jednocześnie wydaje się, że drobiowa armia po prostu nie ma końca, a coraz więcej ptaków wylewa się wzdłuż drogi.

 




Ochotnik dał się połknąć anakondzie

Anakonda jest jednym z największych węży na świecie. W sumie są cztery gatunki i wszystkie żyją w Ameryce Południowej. Anakonda nie jest jadowita, ale jej główną bronią jest niezwykle potężne ciało, które dusi swoje ofiary, splatając je.

 

 

 

Jak wiadomo, anakonda połyka swoją ofiarę całkowicie, a czasem nawet wielkość świni. I tu pojawia się pytanie, czy gad może połknąć człowieka? Wiele filmów i plotek mówi nam, że jest to możliwe, ale czy naprawdę tak jest? Ostatecznie fakt ten nie został udokumentowany.

 

Pewnego dnia amerykański przyrodnik i moderator Discovery Channel Paul Rosalie postanowił przetestować ten fakt empirycznie i próbował dosłownie nakarmić sobą węża. Dla tego szalonego pomysłu opracowano specjalny kombinezon, który jest w stanie wytrzymać silne ciśnienie i może zapewnić osobie tlen przez trzy godziny. Sprzęt został również wyposażony w różne czujniki zdrowia i kamery. Gdy nadszedł dzień wydarzenia, grupa udała się do dżungli amazońskiej w poszukiwaniu anakondy.

 

Ludzie znaleźli drapieżnika i zaczęli go prowokować, ale gad odmówił zjedzenia wolontariusza i nie okazał dużego zainteresowania. Próbował również uciec. Następnie, aby uratować projekt, Paul musiał pomazać się świńską krwią i zaczął prowokować węża do ataku. W końcu gigant się zdenerwował i zaczął dusić osobę, połykając przy tym głowę. Ale potem wszystko poszło nie tak. Śmiałek poczuł ból związany ze złamaniem ręki i zaczął wzywać pomocy. Tak więc eksperyment musiał zostać pilnie przerwany, a dziwny cel programu nie został osiągnięty. Można jednak powiedzieć, że eksperyment od samego początku był porażką.