Lipiec 2019

Bizon zaatakował 9-letnią dziewczynkę i wyrzucił ją w powietrze

W Stanach Zjednoczonych, w Parku Narodowym Yellowstone, bizon zaatakował dziewięcioletnią dziewczynkę. Dziecko miało szczęście i nie otrzymała śmiertelnych obrażeń.

 

 

Na nagraniu widać, jak zwierzę najpierw spokojnie chodzi polanie, którą opuszczają turyści. Nagle byk przyspiesza i wyrzuca dziecko w powietrze. Dziewczynka cudownie przeżyła i nawet nie odniosła poważnych obrażeń. Lekarze z parku udzielili jej pierwszej pomocy i zabrali ją do szpitala.

 

Incydent jest spowodowany faktem, że turyści zaniedbywali środki bezpieczeństwa i podeszli zbyt blisko bizona.

 




Podjęto krok w celu przywrócenia nerwów po złamaniu kręgosłupa

Uszkodzone nerwy obwodowe mogą powrócić do zdrowia po urazie, na przykład po złamaniu ręki. Niemieccy naukowcy badali niuanse tego procesu i pokazali, że ten sam mechanizm może być aktywowany w komórkach centralnego układu nerwowego.

 

 

Uraz obwodowego układu nerwowego szybko uruchamia proces regeneracji, który regeneruje uszkodzony nerw. Centralny układ nerwowy nie ma tej zdolności, dlatego złamania kręgosłupa często prowadzą do porażenia kończyn dolnych.

 

Jaki jest klucz do procesu regeneracji aksonów, czyli długich procesów komórek nerwowych - tak zwanych komórek tworzących mielinę. Wiele aksonów jest otoczonych osłonką mielinową, która służy jako warstwa ochronna, a także zapewnia szybką i skuteczną sygnalizację. Odgrywa ważną rolę w układzie nerwowym, ale również zapobiega regeneracji w przypadku urazu, pisze EurekAlert.

 

Mielina wytwarza komórki Schwanna w obwodowym układzie nerwowym i oligodendrocyty w ośrodkowym układzie nerwowym. Ta różnica jest kluczowa dla regeneracji nerwów, ponieważ komórki Schwanna i oligodendrocyty bardzo różnie reagują na uszkodzenia aksonalne. Komórki Schwanna robią wszystko, aby szybko zniszczyć uszkodzone segmenty aksonu.

 

W tym celu tworzą sfery białka aktyny, które wywierają nacisk na izolowane obszary aksonów, aż rozpadną się na małe kawałki. Po czym mogą zostać połknięte. To zniszczenie niepożądanych komórek jest ważnym krokiem w rozwoju nowych komórek nerwowych. Z drugiej strony oligodendrocyty nie wiedzą, jak tworzyć sfery aktyny, ponieważ co najmniej nie mogą wywołać ekspresji receptora VEGFR1.

 

Naukowcom udało się wywołać ten proces w oligodendrocytach, co doprowadziło do rozwoju struktur aktynowych i zniszczenia izolowanych fragmentów aksonów.

 




We wschodnich Indiach wyczerpana tygrysica powodzią weszła do domu, położyła się na łóżku i spała cały dzień

Wschodnie stany Indii ucierpiały z powodu poważnych powodzi. 18 lipca br. w stanie Assam, gdzie znaczące obszary znajdowały się pod wodą, wydarzył się niezwykły incydent. Wyczerpana przez żywioły tygrysica z Parku Narodowego Kaziranga przyszła do wioski wcześnie rano, weszła do jednego z domów, położyła się na łóżku i spała tam przez cały dzień, donosi BBC.

 

 

 

Właściciel domu Motilal i cała jego rodzina natychmiast opuścili dom i schronili się w pobliskim sklepie. Pracownicy Indyjskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody (WTI) przybyli do lokalu i zapewnili bezpieczne wyjście tygrysicy. Blokowali ruch wokół wioski i używali petard i fajerwerków, aby obudzić zwierzę. Skierowano ją specjalnym korytarzem w stronę dżungli. Tygrysica opuściła dom o wpół do siódmej wieczorem czasu lokalnego, przeszła przez ulicę i skierowała się w stronę lasu.

 

Według specjalisty Ratina Barmana, który kierował operacją ewakuacji, nie było możliwe sprawdzenie, czy niebezpieczna bestia wróciła do dżungli, a drapieżnik może nadal chodzić gdzieś w pobliżu.

 

„Bardzo ważne jest, aby nikt jej nie przeszkadzał, a ona mogła prawidłowo odpoczywać. W tych częściach kraju ludzie mają bardzo duży szacunek dla przyrody ”- zauważył.

 

Właściciel domu powiedział BBC, że zachowa jako relikt prześcieradło i poduszkę, na której spoczywała tygrysica.

 

Według informacji z 19 lipca sytuacja powodziowa w stanie Assam zaczęła się poprawiać, ale 27 z 33 okręgów jest nadal zalanych. Kanał NDTV informuje, że co najmniej 50 osób padło ofiarą katastrofy. 150 tys. mieszkańców zamieszkuje w 226 obozach dla uchodźców. W sumie ponad 100 osób zostało zabitych przez powodzie i osuwiska we wschodnich stanach Indii. Kanał telewizyjny zauważa, że ​​70% Parku Narodowego Kaziranga pozostaje pod wodą. Powódź doprowadziła do śmierci 110 zwierząt. Według BBC zmarło 54 jelenie, siedem nosorożców, sześć dzików i jeden słoń. Wszystkie 110 tygrysów mieszkających tutaj zostało uratowanych. Leśni urzędnicy monitorują kłusowników, którzy wykorzystują chaos powodziowy do zabijania rzadkich zwierząt. Ponadto stworzenia w parku narodowym borykają się z poważnymi niedoborami żywności. Kilka z nich zabrano do centrum rehabilitacji, gdzie są leczone.




Kawa kalafiorowa wywołała poruszenie na konferencji ogrodniczej w Melbourne

Przez lata w kawie było mnóstwo dodatków, w tym kurkuma, buraki, a nawet brokuły, itd. Czy kalafior pobije je wszystkie? Na tegorocznej konferencji Hort Connections w Melbourne przemysł owocowo-warzywny wprowadziło latte kalafiorowe, która jest wytwarzana przy użyciu około 7 gramów proszku kalafiorowego.

 

 

 

John Said, dyrektor generalny Fresh Farm i rolnik, powiedział ABC Rural, że pomysł powstał w ubiegłym roku w ramach projektu CSIRO, by stworzyć kawę brokułową - dziwaczny napój, którym zainteresowała się międzynarodowa prasa.

 

„Brokułowa latte były strzałem w dziesiątkę, odrobiną nowości. (…) Pomyśleliśmy, że kalafior jest nieco bardziej kremowy, a jego kolor jest podobny do mleka i nie wyglądałby jak zielona kawa. Moim zdaniem ma bardziej kremowy charakter, przypomina gorzką kawę, ale zawsze spożywasz kalafior jako warzywo”.

 

Na wystawie „Horticulture Innovation”, w której w tym tygodniu w Melbourne powstawały wyjątkowe kawy, bariści nie byli w stanie nadążyć za popytem wywołany przez kalafiorowy proszek.

 

Raport CSIRO i Horticulture Innovation z zeszłego roku wykazał, że 51 procent dorosłych nie spożywa wystarczającej ilości owoców, podczas gdy dwie trzecie w ogóle nie je wystarczającej ilości warzyw. Kalafior ma niską zawartość tłuszczu, niską zawartość węglowodanów, ale wysoką zawartość błonnika pokarmowego, kwasu foliowego, wody i witaminy C.

 

Said uważa, że przemysł ogrodniczy miał ogromną szansę na sprzedaż sproszkowanych warzyw do szerokiej gamy napojów i produktów spożywczych, co mogłoby poprawić dietę ludzi, a jednocześnie zmniejszyć marnotrawstwo żywności w gospodarstwach.

 

„Ta zdolność do włączenia proszku roślinnego do niektórych głównych produktów, które wszyscy kupujemy i konsumujemy, jest wielkim krokiem naprzód w zwiększaniu konsumpcji warzyw i promowaniu zdrowszego jedzenia, nawet nie zwracając uwagi na to, że jemy zdrowiej” - powiedział. „Jeśli więc umieścimy 7 gramów proszku kalafiorowego w latte, otrzymasz codzienną porcję tego, co powinieneś dostać, konsumując warzywa”.

 

Podczas gdy popijanie kawy brokułowej lub kalafiorowej może wydawać się niektórym konsumentom niszowe, Said stanowczo twierdzi, że jest inaczej.

 

„Naprawdę doszliśmy do punktu, w którym obecnie pobieramy część węglowodanów i cukrów z żywności i zastępujemy je [proszkami roślinnymi]” - powiedział.

 

„Rozmawiamy z wieloma firmami z branży spożywczej pod względem możliwości sprostania temu wyzwaniu. W przeszłości nigdy nie pomyślałbyś o zaaplikowaniu wywaru z warzyw do bochenka chleba, ale myślę, że to wkrótce stanie się rzeczywistością. Kawa to dopiero początek tego projektu związana z innymi warzywami, takimi jak np. marchew”.

 

Lauren Scott ze Stowarzyszenia Produce Marketing w Ameryce powiedziała, że sprzedaż owoców i warzyw na całym świecie była „jałowa” przez wiele lat.

 

„Dobrą wiadomością jest to, że większość ludzi wie, że świeże produkty są zdrowe, ale musimy zastanowić się nad tym i wypracować sposób na zwiększenie konsumpcji”.

 

John Said powiedział, że spodziewa się, że kawa z szpinaku i marchwi znajdzie się wkrótce na liście baristów.

 




Naukowcy opracowują nowy sposób ekstrakcji cennych metali

Kobalt jest niezwykle cennym metalem stosowanym w elektronice. Na przykład kobalt jest bardzo ważny przy produkcji pojazdów elektrycznych.

 

 

Jednak zapasy tego metalu są wyjątkowo małe. Naukowcy przewidują, że popyt na kobalt będzie wzrastał każdego roku o około 10%, a w 2050 r. wystąpi jego niedobór. Naukowcy z University of Queensland w Australii opracowują więc nowy sposób ekstrakcji cennych metali. Pomysł jest bardzo dobry, ale będzie wymagał pomocy roślin.

 

Australia jest czwartym co do wielkości producentem kobaltu na świecie. W tym kraju produkuje się także złoto, nikiel, aluminium, miedź, żelazo, srebro, uran i wiele innych cennych minerałów. Przemysł wydobywczy to ogromny sektor. Jednak metody ekstrakcji metali z pewnością nie są idealne.

 

Zakłada się, że stężenie kobaltu w odpadach (gleba, która pozostaje po usunięciu cennych metali) wynosi 0,1%. Jest to niewielka część jakości wydobytych surowców, więc metal jest nic nie wart. To prawda, że ​​ten podkład nigdzie nie zniknie. Przemysłowcy czekają dopiero, aż naukowcy opracują bardziej wydajne metody ekstrakcji metali, a ten kobalt można oczyścić.

 

Naukowcy z University of Queensland wierzą, że mogą już go zaoferować. Na świecie są rośliny, które zbierają metale z gleby i absorbują go w liściach. Gdyby te rośliny były ukierunkowane na złoża odpadów wydobywczych, pomogłyby również w produkcji kobaltu lub innych metali o niskich stężeniach. Wstępne testy wykazały, że ta metoda będzie skuteczna i nie będzie musiała być wymyślana przy użyciu nowych technologii lub infrastruktur. Można powiedzieć, że kobalt można wydobywać za pomocą maszyn rolniczych.

 

Pola odpadów zostaną obsiane takimi magazynami metali. Z czasem zostaną pocięte, zgniecione i spalone. Jeśli stężenie kobaltu w glebie wynosi 0,1%, a następnie w popiele, który naukowcy nazywają biopaliwem, stężenie metalu szlachetnego swobodnie osiągnie 10%. W ten sposób uzyskiwanie tego jest łatwe, tanie i opłacalne.

 

Naukowcy twierdzą, że ta metoda zapewni przemysłowi wydobywczemu nowe źródło dochodu i pomoże sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na kobalt i inne metale. Naukowcy zidentyfikowali już ponad 100 gatunków potencjalnie odpowiednich roślin. Wszystko, czego potrzeba, to zainteresowanie przemysłu przeprowadzaniem poważniejszych testów.




Naukowcy wzywają ludzi do jedzenia owadów

Owady zawierają dużą ilość przeciwutleniaczy i innych składników odżywczych, które z powodzeniem mogą zastąpić mięso, stając się jego przydatnym odpowiednikiem. Piszą o tym naukowcy z Uniwersytetu w Teramo we Włoszech. Ich artykuł został opublikowany w czasopiśmie Frontiers in Nutrition.

 

 

„Co najmniej 2 miliardy ludzi na Ziemi regularnie zjada owady. Pozostaje nam przekonać pozostałe 6 miliardów, że nie jest to taki zły pomysł. Jeśli ludzie zrozumieją, że jest to korzystne, nie będziemy zmuszać nikogo do rozwiązywania wielu problemów klimatycznych i środowiskowych” - powiedział naukowiec Mauro Serafini.

 

Serafini i jego koledzy badali rodzaje owadów, które są popularne wśród Azjatów. Jednocześnie analizowano przydatność nie tylko koników polnych, mrówek i larw, ale także ptaszników, skorpionów i mrówek wodnych.

 

Okazało się, że te ostatnie nie są tak użyteczne jak gąsienice, cykady, jedwabniki i koniki polne, które zawierały dwa razy więcej przeciwutleniaczy niż sok pomarańczowy i oliwa z oliwek. Naukowcy zauważyli jednak, że nie jest jeszcze jasne, w jaki sposób organizm ludzki będzie absorbował substancje z owadów.

 




Dziesiątki tysięcy mięczaków ugotowało się w oceanie z powodu upału

Przez piętnaście lat Jackie Stone pracowała jako biolog morski w laboratorium Bodega. Przez te wszystkie lata nie widziała czegoś podobnego - większość mięczaków w muszlach jest martwa.

 

 

Stone natychmiast przeprowadził badania i stwierdził, że nie setki, ale dziesiątki tysięcy mięczaków zmarło. Powód - ugotowały się. Stone zobaczył, że mała grupa mięczaków umiera z powodu ciepłej pogody w Kalifornii, ale nie spodziewała się, że zjawisko przyjmie taką skalę.

 

Kiedy mięczaki żyją, ich muszle są szczelnie zamknięte, a kiedy giną ich muszle otwierają się. Kalifornia, podobnie jak większość Europy, również cierpiała z powodu gorącej fali upałów. Temperatura wzrosła trzykrotnie bardziej niż zwykle o tej porze roku. 10 i 11 czerwca br. w Santa Rosa, około 20 mil od Bodega, notowano około 40 stopni ciepła.

 

Małże nie przeżywają raczej w temperaturze około 35 stopni. Południowa Dakota odnotowała temperaturę 38 stopni. Z podobnym problemem zmagano się kilka dni temu w Niemczech i w Polsce. U naszych zachodnich sąsiadów wprowadzono limit prędkości 120 km / h na autostradach, ponieważ ciepło zaczęło topić asfalt.

 

W najbliższych dniach temperatura w Południowej Dakocie skoczy jeszcze wyżej i osiągnie 41 stopni. W Europie, według meteorologów, upały ustępują. Ciepło spowodowało ogromne pożary na setkach hektarów ziemi w Hiszpanii. Najwyższa temperatura, jaką kiedykolwiek zarejestrowano we Francji, wyniosła 45,9 stopnia. Poprzedni rekord został ustanowiony przez falę upałów w 2003 roku.

 

Kilku ekspertów twierdzi, że ta liczba martwych małż wpłynie na ekosystem morski północnoamerykańskiego wybrzeża. Jackie Stones, koordynator badań w Bodega Head Marine Reserve, stwierdza, że „małże są znane jako gatunki podstawowe, odpowiednik drzew w lesie. Dają schronienie i tworzą środowisko dla wielu zwierząt, więc ta sytuacja spowoduje reperkusje dla reszty ekosystemu.”

 




Odświeżacze powietrza uznano za niebezpieczne dla kotów

Substancja zawarta w odświeżaczach powietrza może być niebezpieczna dla starszych kotów, twierdzą eksperci z University of Oregon.

 

 

 

Zdaniem ekspertów związki zaprojektowane w celu zwiększenia ogniotrwałości zwiększają ryzyko rozwoju chorób tarczycy u zwierząt w starszym wieku. W szczególności jest to częsty problem nazywany nadczynnością tarczycy.

 

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku substancje z grupy eterów polibromofenylowych (PBDE) były używane do produkcji ubrań, naczyń i niektórych innych artykułów gospodarstwa domowego, ale później okazało się, że stanowią potencjalne zagrożenie dla ludzi. W przeszłości badania wykazały, że taka alternatywa jest znacznie bezpieczniejsza dla ludzi, ale według autorów nowej pracy naukowej podobne testy nie zostały przeprowadzone dla kotów.

 

Eksperci poprosili ochotników o umieszczenie znaczników na zwierzętach, które są w stanie aktywnie gromadzić się w sobie estry fosforowe OPE i PBDE. W czasie badania niektóre koty, które brały udział w badaniu, nie cierpiały na choroby tarczycy, podczas gdy inne miały nadczynność tarczycy, stan spowodowany przedłużonym, uporczywym brakiem hormonów tarczycy. Tydzień później naukowcy sprawdzili, ile potencjalnie szkodliwych substancji zgromadziło się wewnątrz znacznika, a także wykonali badanie krwi u kotów.

 

W rezultacie naukowcy byli w stanie zidentyfikować związek między ryzykiem nadczynności tarczycy a liczbą OPE w otoczeniu zwierząt domowych. Często jego koncentracja była zwiększona u kotów, które wolały spać na meblach, a to może być jedno z głównych źródeł tych substancji. Inne potencjalne źródła obejmują odświeżacze powietrza, a nawet suchą karmę. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Environmental Science & Technology.

 




Pleśń może wytrzymać dawki promieniowania, które zabijają człowieka

Od samego początku stacji kosmicznych mikroorganizmy, w tym grzyby pleśniowe, są wykrywane na ich wewnętrznych powierzchniach. Na przykład na stacji Mir znaleziono duże ilości zarodników pleśni z rodzaju Penicillus, które w warunkach lądowych zwykle powstają na pożywieniu.

 

 

Uważa się, że niektóre z nich mogą powodować korozję stopów aluminium, ale nie wiadomo jeszcze, jak niebezpieczne są w przestrzeni. Niemniej jednak stanowią one zagrożenie dla sprzętu, który może być użyty do kolonizacji Marsa. Badacze z Niemieckiego Centrum Lotnictwa wykazali, że przetrwają one nawet przy ekstremalnych poziomach promieniowania.

 

Odkrycie dokonano podczas eksperymentu, w którym grupa naukowców pod wodzą Marty Cortezo umieściła zarodniki grzybów w warunkach zbliżonych do warunków kosmosu. Poddano je promieniowaniu rentgenowskiemu i promieniowaniu ultrafioletowemu. Potem obserwowano ich wzrost. Okazało się, że pleśń jest w stanie przetrwać nawet po pochłonięciu 500 szarości promieniowania, które jest setki razy wyższe niż śmiertelna dawka promieniowania dla ludzi. W przypadku promieniowania ultrafioletowego zarodniki utrzymywały pojemność 3 tys. dżuli na metr kwadratowy.

 

Co to znaczy, że pleśń jest niebezpieczna? Według Marty Cortezo odporna na promieniowanie pleśń może zakłócać długoterminowe misje kosmiczne. Na przykład, jak wspomniano powyżej, może przyczyniać się do powstawania korozji i wyłączać sprzęt. Na tej podstawie pracownicy agencji kosmicznej będą musieli przynajmniej dokładnie oczyścić wewnętrzną i zewnętrzną część statku, biorąc pod uwagę wysoką żywotność grzybów.

 

Oprócz problemów ze sprzętem niektóre rodzaje pleśni mogą wpływać na zdrowie samych astronautów. Na przykład, na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej znaleziono już zarodniki grzyba Aspergillus fumigatus i Rhodotorula mucilaginosa, które mogą powodować choroby zakaźne u osób z osłabionym układem odpornościowym. Oprócz nieustraszoności przed promieniowaniem, grzyby nie boją się również chemikaliów i wysokich temperatur.

 

W chwili obecnej naukowcy nie mają skutecznych sposobów zwalczania opornych pleśni, ale prawdopodobnie już je opracowują.

 




Muchy w szpitalach stanowią większe zagrożenie niż wcześniej sądzono

Nieprzyjemna obecność much jest niczym w porównaniu z zagrożeniami dla zdrowia, jakie mogą stwarzać. Ostatnie badania pokazują, że prawie 9 na 10 owadów latających zawiera szkodliwe bakterie. Ponad połowa wykrytych bakterii jest oporna na co najmniej jeden rodzaj antybiotyku, a prawie 20% jest opornych na antybiotyki. Wykazano, że penicylina jest najmniej skuteczna w zabijaniu tych bakterii.

 

 

„Wyniki tego wielkoskalowego badania mikrobiologicznego pokazują, że owady latające znalezione w szpitalach są nosicielami różnych bakterii” - napisała Federica Boyokki, główna autorka badań i studentka na Aston University. „To bardzo interesujące, że znaleziono tak wiele lekoopornych bakterii. To dobry przykład tego, jak nadmierne leczenie antybiotykami w systemie opieki zdrowotnej utrudnia leczenie zakażeń."

 

U owadów znaleziono 86 szczepów bakterii. Najczęstszymi (w 41% przypadków) szczepami są Escherichia coli (Escherichia coli) i Enterobacteriaceae salmonella (Salmonella). 24 procent szczepów należy do rodziny bakterii, które zawierają również jadalne laseczki woskowe (B. cereus), 19 procent to rodzina gronkowców, które mogą powodować infekcje skóry, ropnie i infekcje dróg oddechowych.

 

W trwającym osiemnaście miesięcy badaniu naukowcy złapali prawie 20 tys. owadów latających za pomocą pułapek światła ultrafioletowego, pułapek elektronowych i pułapek na klej.

 

„Szpitale należące do British National Health Service są bardzo czyste, więc ryzyko owadów przenoszących bakterie i zakażających pacjentów jest bardzo niskie” - powiedział Anthony Hilton, jeden z autorów stosowanej mikrobiologii w badaniu.

 

„W naszym badaniu chcemy pokazać, że nawet w najczystszym środowisku konieczne są działania zapobiegające przedostawaniu się bakterii do szpitali. Szpitale Narodowej Służby Zdrowia podejmą szereg konkretnych działań, ale można zastosować proste kroki w celu poprawy sytuacji".

 

Wiosną i latem złowiono więcej owadów, które zostały złapane w różnych miejscach szpitala, w tym w ośrodkach przygotowywania żywności dla pacjentów, w pokoju dla gości i dla personelu, w pokojach pacjentów oraz na oddziale noworodków.