Maj 2019

Setki wielorybów zostały brutalnie zabite na Wyspach Owczych w wyniku czego morze zmieniło kolor na czerwony

Na zdjęciach widać, że morze jest czerwone od krwi, gdy dziesiątki wielorybów zostały zabite na Wyspach Owczych.

 

 

Wieloryby stały się ofiarami polowań. Rybacy zabijają dziesiątki wielorybów na mięso w ramach wielowiekowej tradycji.

 

Okropne obrazy przedstawiają bezbronne zwierzęta wciągnięte na brzeg w Torshavn na Wyspach Owczych, a reszta to po prostu rzeź.

 

Polowanie na wieloryby to odwieczna tradycja na wyspach. Do ostatniego polowania doszło w ostatni wtorek. Mieszkańcy spożywają mięso, serwując je jako steki, a tłuszcz gotują.

 

Wieloryby pływały u wybrzeży Islandii. Rybacy otoczyli ssaki na łodziach. Następnie wpędzili na płytkie wody, gdzie zaczęli wycinać w pień bezbronne stworzenia.

 

Obrazy pokazują rybaków wędrujących po martwych tuszach. Wieloryby są wyciągane na brzeg. W pobliżu Wysp Owczych każdego roku przepływa około 100 tys. wielorybów podczas migracji.

 

Szacuje się, że podczas corocznego polowania umiera około 800 wielorybów. Wielorybnictwo eksperymentalne podlega pewnym prawom Wysp Owczych. Wszyscy myśliwi muszą mieć specjalne koncesje na polowanie.

 




„Anioł Stróż” uratował kierowcę przed karą za przekroczenie prędkości

W sposób polubowny gołębia należy również ukarać grzywną za latanie zbyt szybko w strefie ograniczenia prędkości.

 

 

W Niemczech pirat drogowy został zwolniony z płacenie grzywny w wysokości 105 euro dzięki białej gołębicy zakrywającej twarz szofera skrzydłami.

 

Policja miasta Viersen wydała żartobliwe oświadczenie o incydencie. Interwencja „Ducha Świętego”, w tradycyjnym dla chrześcijaństwa obrazie białej gołębicy, nie była przypadkiem.

 

„Zrozumieliśmy znak i tym razem zdecydowaliśmy zostawić przestępcę w pokoju” – podała policja miejska w oświadczeniu w pobliżu zachodniej granicy Niemiec.

 

„Mamy nadzieję, że strzeżony kierowca zrozumie również ten„ znak z góry” i nie złamie zasad ruchu drogowego w przyszłości” - dodała policja.

 

Kierowca jechał z prędkością 54 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie było ograniczenie do 30.

 

Jednak dzięki „aniołowi stróżowi w piórach, który szybko i ostrożnie rozłożył skrzydła” policja mogła zidentyfikować samochód, ale nie kierowcę i dlatego postanowiła nie wystawiać mandatu.

 

W polubowny sposób również gołąb powinien zostać ukarany grzywną za zbyt szybkie latanie na odcinku ograniczenia prędkości, które zostało określne przez policję w Viersen.

 




W Estonii sfilmowano bitwę kotów domowych z lisem

W ośrodku wakacyjnym Nurmenuk w Pärnumaa nie ma psów stróżujących, ponieważ lokalne koty są tak groźne, że osobniki z zewnątrz wolą omijać ich terytorium. Kilka dni temu koty dały lekcje lisowi, który zajrzał na ich podwórze. Zobacz, jak to zrobiły!

 

 

„Trzymamy koty zamiast psów. Zobacz, co zrobiła kotka z lisem, który wszedł na nasze podwórko. Nagrałam to przypadkiem. W roli obrońców wystąpiły koty Bella, Hiirek (Mysz) i Robber”.

 




Prezydent RPA podpisał ustawę o podatku od dwutlenku węgla

Od 01 czerwca br. firmy będą musiały zapłacić państwu około 8,3 dolarów za każdą tonę dwutlenku węgla emitowanego do atmosfery. Prezydent Republiki Południowej Afryki Cyril Ramaposa podpisał ustawę o wprowadzeniu podatku od emisji dwutlenku węgla, której przyjęcie było odroczone od 2010 roku. W niedzielę taką informację podał Reuters, odnosząc się do oświadczenia Ministerstwa Finansów RPA.

 

 

Ustawa wchodzi w życie 01 czerwca 2019 roku. Od tego dnia do grudnia 2022 r. firmy będą musiały płacić państwu 120 randów (około 8,3 USD) za każdą tonę dwutlenku węgla emitowanego do atmosfery. Ponadto ministerstwo finansów obiecuje rozważyć możliwość obniżenia taryfy w wysokości od 6 do 48 randów.

 

„Analiza skutków wprowadzenia podatku zostanie przeprowadzona przed przejściem do drugiego etapu z uwzględnieniem postępu w redukcji emisji gazów cieplarnianych i jego związku z naszymi krajowymi zobowiązaniami klimatycznymi” – napisał minister w oświadczeniu cytowanym przez agencję. Zmienione stawki podatkowe będą miały zastosowanie do 2030.

 

Przyjęcie ustawy o podatku od szkodliwych emisji do atmosfery zostało odroczone na długi czas z powodu sprzeciwu dużych firm południowoafrykańskich, dla których jego wejście w życie grozi poważnymi stratami finansowymi. Według szacunków Chrisa Grifitha, dyrektora generalnego Anglo American Platinum, jego firma będzie musiała zapłacić około 50 milionów randów skarbowi państwa w ciągu najbliższych dwóch lat, a począwszy od 2021 roku, biorąc pod uwagę przewidywany wzrost taryf za energię elektryczną, kwota dodatkowych wydatków może wzrosnąć od pięciu do sześciu razy.

 

Większość energii elektrycznej wytwarzanej przez państwową korporację Eskom jest produkowana przez elektrownie cieplne, które zanieczyszczają atmosferę emisjami węglowodorów. Dodatkowy wzrost obciążeń podatkowych, jak obawia się wielu ekspertów w Republice Południowej Afryki, może zmusić przemysł energetyczny do podniesienia cen za swoje usługi, chociaż ministerstwo finansów uważa, że tego środka można uniknąć. Obecnie Eskom jest w kryzysie z powodu błędów poprzedniego kierownictwa, które jest również podejrzane o korupcję i defraudację środków budżetowych. Ze względu na niedobór mocy wytwórczych przedsiębiorstwo państwowe zmuszone jest regularnie uciekać się do ciągłych przestojów w dostawach, a jego całkowite zadłużenie wynosi około 30 mld dolarów.

 




Czy puch z topoli jest niebezpieczny dla zdrowia?

Puch topoli jest zewnętrznym czynnikiem drażniącym i przede wszystkim wywołuje problemy alergiczne.

 

 

Puch topoli jest zjawiskiem, które nieuchronnie pojawia się każdej wiosny i wczesnego lata. Wydaje się wielu, że przynosi więcej zewnętrznego dyskomfortu, gdy wszystko leci w oczy, dostaje się do ust lub nosa. Jednak w rzeczywistości puch topoli może być bardzo szkodliwy dla ludzi.

 

Puch z topoli przynosi kilka zagrożeń dla ludzkiego ciała. Jest zewnętrznym czynnikiem drażniącym i przede wszystkim wywołuje problemy alergiczne. Dostanie się do nosa podrażnia komórki włosowe jamy nosowej, prowokuje organizm i wywołuje silną reakcję organizmu w postaci manifestacji alergicznych. Szczególnie niebezpieczne jest dla osób z astmą. W końcu staje się nie tylko fizycznym czynnikiem drażniącym, ale także katalizatorem nowego wybuchu choroby. I jest w stanie spowodować to wystarczająco szybko, nawet na tle pozornie stabilnej remisji.

 

Osoby z przewlekłym przekrwieniem nosa również cierpią z powodu puchu. W końcu jest to stały punkt zapalny i obrzęk błony śluzowej w kanałach nosowych. Puch wywołuje irytację, przypływ krwi do tkanek i pogorszenie ogólnej sytuacji.

 

Puch topoli ma zły wpływ na stan ludzi z polipami w nosie. Nie tylko podrażnia błonę śluzową, ale także powoduje wzrost tkanki polipowatej. Następnie polipy mogą znacznie zwiększyć rozmiar i prowadzić do problemów z oddychaniem. Zasada jest taka sama jak w przypadku przewlekłego przekrwienia, tj. puch utrzymuje się na błonach śluzowych, podrażnia je, zwiększa przepływ krwi, rozpoczyna wzrost tkanek i zwiększa obrzęk. Normalnie, jeśli śluz jest zdrowy, sam się oczyszcza - na przykład dzieje się poprzez kichanie, ale jeśli są jakieś wady, to przejście do stanu pogorszenia następuje dość szybko.

 

Puch topoli prowadzi również do rozwoju zjawiska alergii u kobiet w ciąży. W rzeczywistości ten stan jest tymczasowy i nie jest podobny do tego, co dzieje się przy prawdziwej alergii. Zwykle alergia kobiet ciężarnych pojawia się, gdy występuje konflikt Rh między matką a płodem, lub kobieta spodziewa się chłopca. Nos zaczyna gorzej oddychać, a w rezultacie, gdy pojawia się puch, stan matki oczekującej jest poważnie zaburzony.

 

Ponadto należy rozumieć, że puch nie od razu przelatuje z drzewa do nosa. Często spada na ziemię, a następnie strumieniem wiatru (np. z powodu przejazdu pojazdu lub przypadkowego powiewu) jest wznoszony w górę wraz z kurzem, patogenami itp. Ciała te są wprowadzane do jamy nosowej.

 

Jak się bronić? Konieczne jest przestrzeganie prostych zasad. Noszenie maski, ustawianie moskitier na oknach w mieszkaniach i regularne mycie podłóg pomogą złagodzić sytuację. Wracając do domu z ulicy, należy natychmiast spłukać nos wodą z solą morską. Przed wyjściem na ulicę osoby podatne na reakcje alergiczne powinny stosować specjalne leki przeciwhistaminowe. Oddzielne środki bezpieczeństwa powinny być podejmowane w samochodzie. Cyrkulator powietrza powinien być ustawiony tak, aby nie zaciągał niczego na zewnątrz.

 

Jeśli sytuacja jest słabo ogarnięta, a stan pacjenta pogarsza się, konieczne jest podłączenie kortykosteroidów, ale decyzja o ich użyciu jest podejmowana wyłącznie przez lekarza. On oceni, czy można to zrobić bez takich silnych leków lub w jakikolwiek inny sposób.

 

Również w przypadku powikłań z puchu można stosować blokady nosowe. Są to zastrzyki do jamy nosowej za pomocą specjalnych preparatów. Strzykawki insulinowe są stosowane w celu zmniejszenia dyskomfortu. Lek wstrzykuje się bezpośrednio w obszar problemowy, np. w dolną małżowinę nosową. Substancja jest wchłaniana, reakcja alergiczna ulega zmniejszeniu, a następnie zapalenie zanika. Jeśli chodzi o leki zwężające naczynia, są one bardziej symptomatyczne i nie rozwiązują problemu radykalnie, ale raczej go maskują. Ponadto zawsze dobrze jest się udać na konsultację do lekarza.

 




Toksyczne algi zabijają łososia w norweskich szkółkach

Miliony łososi zginęły na północnym wybrzeżu Norwegii w ciągu ostatnich kilku dni z powodu rozprzestrzeniania się toksycznych glonów, poinformowały we wtorek norweskie władze.

 

 

Ponad 10 tys. ton łososia zginęło od połowy maja w fiordach w regionach Norland i Troms. Każdy łosoś ważył od 700 g do 5,5 kg.

 

Zasoby łososia są niszczone przez glony z rodziny haptofitów. Rybacy starają się przemieszczać ryby, aby ograniczyć szkody, zanim glony opanują ich akweny hodowlane.




Spełnia się proroctwo Alberta Einsteina. Śmierć pszczół to początek końca!

W odległej przeszłości Albert Einstein oświadczył, że śmierć pszczół pociągnie za sobą śmierć wszystkich innych mieszkańców planety. Czy obawy fizyka zaczynają się spełniać? Według najnowszych danych naukowców populacja pszczół miodnych na Ziemi gwałtownie maleje.

 

 

Istnieje wiele przyczyn śmierci tych owadów, na przykład zmiany klimatu, degradacja środowiska, stosowanie pestycydów przez rolników, negatywny wpływ elektroniki (zwłaszcza stacji bazowych) i działanie pasożytów.

 

Dla zobrazowaniu problemu trzeba mówić, że na przykład w USA w 2018 r. lczba pszczół zmniejszyła się o ponad 50%. Głównym powodem wyginięcia, według ekspertów, jest stosowanie pestycydów. W miodzie i w wosku owadów znaleziono ponad sześć różnych toksycznych substancji chemicznych. Rolnicy poprzez swoją działalność doprowadzają do tego, że pszczoły nie mogą normalnie się odżywiać. W rezultacie są pożerane przez pasożyty, wirusy i bakterie.

 

Z kolei naukowcy z Indii zauważają, że pszczoły cierpią również na promieniowanie elektromagnetyczne, które rozprzestrzenia się z wież operatorów komórkowych. Podczas jednego eksperymentu eksperci zainstalowali kilka stacji bazowych, w wyniku czego cała populacja pszczół opuściła obszar objęty doświadczeniem. Ze względu na promieniowanie, owady giną w przestrzeni, bo ich wewnętrzne „kompasy” psują się po prostu.

 

Jeśli pszczoły całkowicie znikną, ludzkość i inne zwierzęta będą głodować. Wszyscy są tego świadomi, ale wciąż mało się robi, aby to zmienić i odwrócić ten trend, a tak niewiele trzeba. Na przykład w Polsce wielu rolników prowadzi opryski swoich upraw w środku dnia, co jest karygodne. Operacje takie, jeśli to konieczne, prowadzone być powinny najlepiej pod wieczór.

 




Regularne spożywanie bananów pomaga utrzymać ciśnienie krwi pod kontrolą

Według ekspertów w dziedzinie zdrowia włączenie bananów do codziennej diety nie tylko daje natychmiastowy zastrzyk energii, ale także pomaga utrzymać normalne ciśnienie krwi. Dlaczego banany obniżają ciśnienie krwi?

 

 

Według różnych badań spożycie żywności bogatej w potas pomaga obniżyć ciśnienie krwi. Banany są niezwykle bogate w potas i mają niską zawartość sodu. Dieta o niskiej zawartości sodu, bogata w potas, może zmniejszyć ryzyko nadciśnienia, chorób serca i udaru mózgu.

 

Nadmiar sodu w organizmie powoduje stres na naczyniach krwionośnych, a także zakłóca równowagę wodną. Spożycie żywności zawierającej potas, zmniejsza ciśnienie w nerkach, a także pomaga pozbyć się nadmiaru sodu w organizmie, spłukując jego nadmiary z organizmu wraz z moczem. Potas pomaga również utrzymać równowagę płynów i elektrolitów w organizmie, co pomaga kontrolować ciśnienie krwi.

 

Ile bananów można zjeść w ciągu jednego dnia? Według badań dwa banany dziennie przez tydzień mogą obniżyć ciśnienie krwi o dziesięć procent. Skonsultuj się z lekarzem przed włączeniem bananów do diety, jeśli cierpisz na jakiekolwiek inne problemy zdrowotne.

 

Średni banan zawiera tylko 109 kalorii, 18 gramów naturalnego cukru, 20 gramów węglowodanów i 1 gram białka. Zawiera również witaminę C, kwas foliowy i witaminę A. Banany można dodawać do płatków owsianych, wytwarzać koktajle lub naleśniki.

 

Ile potasu jest w bananach? Banany są doskonałym źródłem potasu w diecie. Małe banany zawierają 362 miligramów, średnie 422 miligramów, a duże 487 miligramów potasu.

 




Cielęta łosi pozostają bez matek z powodu ćwiczeń wojskowych o kryptonimie Wiosenna Burza

W czasie trwania ćwiczeń Wiosenna  Estońskie Stowarzyszenie Dobrostanu Zwierząt otrzymało raporty o sześciu łosiątkach, które zgubiły swoje matki. Pięć cieląt przebywa teraz w ochronce leśnej, a szóstego nie można złapać, pisze Lemmik.

 

 

Pierwsze doniesienia o zaginionych zwierzętach zaczęły pojawiać się we wtorek, kiedy dwa cielęta łosi znaleziono w ogrodzie w pobliżu prywatnego domu w Ida - Virumaa. Dział ochrony środowiska przywiózł je do azylu leśnego. Trzecie cielę dostarczano dzień wcześniej.

 

Pod koniec ubiegłego tygodnia otrzymano informacje o trzech kolejnych małych łosiach. Dwa z nich zostały złapane, a trzeci gdzieś przepadł. Unia Ochrony Zwierząt próbowała uzyskać pomoc w różnych departamentach, ale bezskutecznie. Niemożliwe było również pozostawienie żołnierzy na straży, aby zdali relację o możliwym powrocie łosia. Tego samego wieczoru myśliwi przybyli na miejsce, ale nie zdołali znaleźć cielaka.

 

Początkowo próbowano wypuścić dwa złapane zwierzęta do lasu w nadziei, że pojawi się ich matka. Jednak według różnych specjalistów w dziedzinie dzikiej fauny i flory nie warto było liczyć na jej powrót w takiej sytuacji. Na ratunek przybyły duże firmy, wysyłając specjalne mleko w proszku i butelki do karmienia zwierząt, a także pomogły zbudować schronienie.

 

„Podczas transportu widać było pełno ciężkiego sprzętu wojskowego. Na drogach znajdowały się kolumny, których nie można było wyminąć na wąskich traktach leśnych” – opisuje sytuację Unia Ochrony Zwierząt. „Technika, hałas i wielu żołnierzy w lesie okropnie wpływają na zachowanie zwierząt”.

Unia Ochrony Zwierząt wzywa również do podpisania petycji domagającej się przerwania ćwiczeń „Wiosenna burza” (petycja w załączeniu).

 




W bursztynie po raz pierwszy odkryto wymarły amonit

Większość pradawnych organizmów złowionych w bursztynowej „pułapce” żyła w lesie. Bardzo rzadko zdarza się znaleźć życie morskie w bursztynie. Niemniej jednak międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem profesora Wanga Bo z Nanking Institute of Geology and Paleontology doniósł w czasopiśmie PNAS o pierwszym znanym amonicie, oczywiście martwym, zachowanym w bursztynie.

 

 

Amonit jest podklasą wymarłych głowonogów, które żyły na Ziemi od dewonu (rozpoczęły się około 420 milionów lat temu) aż po kredę (zakończonej 66 milionów lat temu). Większość tych zwierząt morskich miała zewnętrzną spiralną skorupę. Naukowcy odkryli, że amonit znaleziony w bursztynie należy do rodzaju Puzosia (Bhimaites). Średnica jego skorupy wynosiła zaledwie 1,2 centymetra.

 

Bursztyn znaleziono na północy Myanmaru. Jego wiek szacuje się na 99 milionów lat. Kawałek utwardzonej żywicy ma małe wymiary, tj. 33 mm długości, 9,5 mm szerokości, 29 mm wysokości i waży tylko 6,08 grama. W tym małym fragmencie, oprócz amonitu, znaleziono różne organizmy, które nadal żyją na lądzie lub w morzu. W sumie w bursztynie zachowało się 40 organizmów.

 

Spośród przedstawicieli fauny lądowej występującej w bursztynie, najliczniejsze są kleszcze. Są też pająki, stonogi, karaluchy, chrząszcze, muchy i osy, z których większość żyłaby w okolicach ściółki leśnej. A z organizmów morskich, oprócz samego amonitu, znajdowane są morskie ślimaki i robaki morskie.

 

Pytanie, które zaintrygowało naukowców brzmi, jak amonit, żyjący w środowisku morskim, trafił do kawałka bursztynu, który również „unieruchamiał” zwierzęta lądowe?

 

Skorupy ślimaków i mięczaków były z reguły puste, bez miękkich tkanek. Zewnętrzny pancerz amonitu jest złamany, a wejście do niego pełne piasku. Sam bursztyn zawiera również ziarna piasku.

 

Prawdopodobnie 99 milionów lat temu mogło być tak. Piaszczysta plaża, pokryta muszlami, znajdowała się w pobliżu drzew, z których spływała żywica. Owady latające zostały uwięzione w kleistej mazi, gdy siadały na pniu drzewa, bądź jego gałęziach. Substancja spływając po korze zagarnęła organizmy, żyjące  u podstawy drzewa, a po dotarciu na plażę żywica spłynęła po skorupach, unieruchamiając różnych przedstawicieli starożytnego świata we wspólnej „klatce”.