Kwiecień 2019

Czy Ghee jest zdrowe? Oto co mówi nauka

Ghee to rodzaj masła klarowanego używanego w kuchniach Indii i Bliskiego Wschodu. Tradycyjnie produkuje się go delikatnie podgrzewając masło z mleka krowiego, dopóki jego zawartość wody nie wyparuje, a jego mleczne substancje stałe można odtłuścić i odcedzić, pozostawiając jedynie ciekły tłuszcz.

 

 

„Masło klarowane jest bardzo podobne do ghee, ale czasami jest wytwarzane przy użyciu wysokiej temperatury, podczas gdy ghee ma temperaturę 100 stopni lub mniej” – tłumaczy Chandradhar Dwivedi, wybitny emerytowany profesor farmakologii na Uniwersytecie Stanowym Dakoty Południowej.

 

Chociaż wytwarzanie ghee trwa dłużej niż w przypadku innych rodzajów masła klarowanego, to dzięki preparatowi o niskiej temperaturze zachowuje ono więcej witamin i składników odżywczych. W szczególności ghee jest źródłem witaminy E, witaminy A, przeciwutleniaczy i innych związków organicznych, z których wiele zostanie zniszczonych, jeśli będzie gotowane w wyższych temperaturach.

 

Ghee jest również składnikiem Ayurvedy, istniejącej około 6 tys. lat formy medycyny komplementarnej, która jest nadal szeroko praktykowana w Indiach i gdzie indziej. „Ghee jest stosowany jako nośnik leków ziołowych” - wyjaśnia Dwivedi. „Proces myślowy polegał na tym, że ghee jest święte, a gdy jest podawany z lekarstwem, otrzymuje się zarówno korzyść medyczną, jak i duchową”.

 

Pomijając aspekty duchowe, Dwivedi mówi, że współczesna nauka pokazuje, że jedzenie bogatych w tłuszcz pokarmów, takich jak ghee, może zwiększyć „biodostępność” i wchłanianie niektórych zdrowych witamin i minerałów. Dzięki gotowaniu lub jedzeniu warzyw lub innych zdrowych produktów spożywczych wraz z ghee, twoje ciało może mieć dostęp do większej ilości składników odżywczych. Ghee dobrze smakuje, a więc może sprawić, że niektóre zdrowe, ale nieapetyczne potrawy będą smaczniejsze.

 

Ale czy samo Ghee jest zdrowe? Cóż, to rodzaj tłuszczu. A do niedawna tłuszcze dietetyczne miały powszechnie złą reputację. Tłuszcz jest makroskładnikiem odżywczym o dużej gęstości kalorii, dlatego spożywanie wszystkich rodzajów tłustych potraw uważano za sprzyjające przyrostowi masy ciała i otyłości. Ghee i inne rodzaje masła są również bogate w tłuszcze nasycone, które były długo związane z chorobami serca.

 

Myślenie o tłuszczu zmieniło się jednak ostatnio. Wiele form tłuszczów dietetycznych, takich jak oliwa z oliwek i awokado jest daleka od promowania otyłości, a obecnie uważa się za zaspokajające głód dodatki do zdrowej diety. Podczas gdy eksperci wciąż nie zgadzają się co do tłuszczu nasyconego, niektórzy nie uważają go już za oczywiste zagrożenie dla zdrowia.

 

„Im więcej badań wykonałem, tym więcej tłuszczów nasyconych wydaje się stosunkowo neutralne. Są one ani dobre, ani złe dla serca” - mówi Dariush Mozaffarian, kardiolog i profesor żywienia na Tufts University. „Na przykład tłuszcz mleczny nie wydaje się być związany z chorobami serca lub cukrzycą, a nawet wydaje się, że chroni przed cukrzycą” - dodaje.

 

Ten punkt widzenia jest zgodny z niektórymi niedawnymi badaniami wiążącymi spożycie niektórych produktów bogatych w tłuszcze nasycone z korzyściami zdrowotnymi. Ponadto przegląd z 2016 r. dotyczący masła wykazał „stosunkowo małe lub neutralne” powiązania między jego spożyciem a chorobami serca lub cukrzycą.

 

„Obawiano się, że spożywanie nasyconych kwasów tłuszczowych nie jest dobre dla ludzi i że może zwiększać ryzyko choroby wieńcowej” – tłumaczy Dwivedi. „Więc ludzie byli bardzo zaniepokojeni i unikali tłuszczów nasyconych, w tym ghee.”

 

Dwivedi, starając się zrozumieć zagrożenia dla zdrowia ghee, przeprowadził kilka badań na szczurach (podczas gdy badania na zwierzętach niekoniecznie przekładają się na ludzi, prace Dwivediego są jednymi z jedynych opublikowanych badań dotyczących konkretnie ghee). Wśród zdrowych zwierząt odkrył, że pakowanie im do diety 10% ghee nie prowadzi do podwyższenia poziomu szkodliwego cholesterolu lub innych markerów chorób serca. Z drugiej strony, badając gatunek inbredu szczura z genetyczną predyspozycją do różnych chorób, jedzenie diety opartej na ghee zwiększyło poziom niezdrowego cholesterolu i trójglicerydów we krwi.

 

„W badaniach żywieniowych szczury wydają się być dobrym modelem eksperymentalnym dla ludzi. Nasze odkrycia sugerują, że spożywanie ghee do 10% diety nie zwiększa ryzyka chorób serca, ale u osób predysponowanych z powodu czynników rodzinnych lub genetycznych 10% może być szkodliwe”.

 

Niewiele jest mocnych dowodów sugerujących, że ghee jest zdrowsze niż inne formy masła. „Twierdzenia o szczególnych właściwościach zdrowotnych ghee są bezpodstawne” - mówi dr Rosalind Coleman, profesor żywienia na Uniwersytecie North Carolina Gillings School of Global Public Health.

 

Coleman twierdzi, że ghee, które nie zawiera stałych składników mleka, może być łatwiej strawny dla dorosłych, którzy nie tolerują laktozy. „Rzeczywiste rodzaje tłuszczów są takie same w maśle i ghee, więc zaleca się umiarkowane stosowanie obu” - dodaje.

 

Wszystko to sugeruje, że jeśli jesteś zdrowy i chcesz dodać więcej tłuszczu do swojej diety, ghee może być dobrą opcją, ale nie ma mocnych dowodów sugerujących, że ghee jest „super pożywieniem”, które powinno zastąpić inne tłuszcze kulinarne w diecie.

 




Australijskie władze planują eksterminację dzikich kotów na wielką skalę

Władze Australii utworzyły specjalną radę do walki z dzikimi kotami. Obecnie w kraju żyje około 6 milionów tych zwierząt. Rząd postanowił eksterminować co nakmniej 2 miliony.

 

 

W Australii koty pojawiły się w siedemnastym wieku wraz z Anglikami, którzy zaczęli kolonizować zielony kontynent. Teraz zwierzęta rozmnażają się i żyją na wolności. To powoduje, że ciągle polują, aby zdobyć pokarm. Ich pożywienie to oczywiście najczęściej mniejsze ssaki, takie jak gryzonie, ale także ptaki i gady.

 

Australia słynie z ekosystemu różnorodności fauny. Polowania dzikich kotów doprowadziły do tego, że wiele gatunków małych zwierząt jest zagrożonych wyginięciem. Ze względu na konieczność odtworzenia populacji endemitów  postanowiono zniszczyć dzikie koty.

 

Obrońcy praw zwierząt, ekolodzy i tzw. zieloni podejmują próby powstrzymania rzezi. Działacze opowiadają się za „etycznym traktowaniem zwierząt”, ponieważ metody „zwalczania szkodników”, ich zdaniem, należy nazwać kontrowersyjnymi. Łowcy do walki używają m. in. zatrutych kiełbas i strzelania z łuku.

 




Korzyści i wartości odżywcze wynikające ze spożywania szparagów

Szparagi to bardzo specyficzna roślina uprawna. Tak bardzo, że wielu ogólnie uważa, że bez niej żadna normalna dieta jest niemożliwa. Szparagi to królowe stołu, a wszystko dlatego, że liczne badania wielokrotnie potwierdzały wysoką skuteczność szparagów w odchudzaniu, choć w tradycjach kulinarnych wielu krajów świata zajmują one bardzo odległe miejsca.

 

 

 

Istnieją dwa główne rodzaje szparagów, które są spożywane, tj. zielone i białe. W rzeczywistości to ta sama roślina, tylko białe łodygi rosną w ciemności. Jest je trudniej wyhodować, więc są znacznie droższe.

 

W każdym razie zjada się tylko młode pędy o średnicy nie większej niż dwa centymetry, a ponieważ smak tej rośliny jest niemal neutralny, można go łączyć z każdym innym pokarmem. Powinno to być robione tylko dlatego, że kaloryczność szparagów wynosi 20 kcal na 100 gramów produktu. Jednocześnie szparagi zawierają wiele różnych witamin, potasu, wapnia, fosforu i cynku. Nie wspominając o ogromnej ilości błonnika.

 

Dzięki temu szparagi aktywnie normalizują perystaltykę jelit, zwiększają wydalanie moczu, wzmacniają mięsień sercowy. Mają także lekkie działanie antybiotykowe i przeciwgrzybicze, pomagają w stanach zapalnych i zaburzeniach nerwowych. W dawnych czasach wierzono, że jest to także silny afrodyzjak.

 

Jak w przypadku każdego produktu, niektórzy ludzie mogą mieć banalną alergię na szparagi. Ponadto nie zaleca się jedzenia w przypadku zaostrzenia wrzodu trawiennego, zapalenia pęcherza i zapalenia gruczołu krokowego. Udowodniono również, że picie wody ze szparagów zwiększa ilość szczawianu wapnia, co może prowadzić do kamicy moczowej.

 

Jest jeszcze jeden interesujący szczegół, o którym warto wiedzieć. Ze względu na obecność związków siarki w kompozycji szparagów zastosowanie tego produktu prowadzi do zmiany ludzkiego zapachu, a dokładniej jego fizjologicznej wydzieliny. Niektórzy ludzie tego nie akceptują.

 

Główną sztuczką nie jest rozgotowanie lub posiekanie łodyg szparagów. Muszą być one solidne w swojej konsystencji. Jak mówią eksperci  po prostu „al dente”. Tylko w takim przypadku przyjemnie będzie je zjeść. Dotyczy to wszystkich potraw, w których przygotowaniu są szparagi. Dlatego lepiej dodawać je do zup i potraw na ostatnim etapie, aby nie było czasu na rozgotowanie.

 

Ponadto musisz starannie wybrać szparagi do gotowania. Twarde „drewniane” pędy nie są przydatne. Odrzucamy te także uszkodzone. Konieczne jest upewnienie się, że małe pędy dobrze przylegają do szczytu. W przeciwnym razie nie odczujemy specjalnego smaku.

 




Dron sfilmował na klifie kwiat uważany za wymarły

Pracownicy Narodowego Tropikalnego Ogrodu Botanicznego na Hawajach, używając drona, odkryli roślinę Hibiscadelphus woodii. Ostatni raz jedyny znany przedstawiciel tego gatunku był obserwowany żywy w 2009 r., a w 2016 r. został uznany za wymarły - informuje DroneDJ.

 

 

Hibiscadelphus woodii należy do rodziny Malvaceae i rośnie na stromych klifach endemicznej wyspy Kauai. Występuje tylko w regionie doliny Kalalau i dorasta do 2,5 – 5 metrów wysokości. Roślina została odkryta w 1991 roku. Nowy gatunek został opisany cztery lata później. Początkowo znaleziono grupę czterech roślin, ale później przypadkowo zniszczono trzy z nich i przetrwał tylko jeden kwiat, który był ostatnio widziany żywy w 2009 r. Dwa lata później roślina została znaleziona martwa. Zebrano z niej pyłek, ale próba krzyżowania z pokrewnym gatunkiem H. distans zawiodła i oficjalnie ogłoszono wyginięcie H. woodii w 2016 r.

 

Dolina Kalalau jest niedostępnym obszarem wyspy Kauai, więc pracownicy Narodowego Tropikalnego Ogrodu Botanicznego badają florę za pomocą multikoptera. Podczas jednego z lotów naukowcy znaleźli na jednej ze skał Hibiscadelphus woodii - fragment wideo z lotu został opublikowany na YouTube.

 

Przedstawiciele Narodowego Tropikalnego Ogrodu Botanicznego zauważają, że rodzaj Hibiscadelphus zawiera osiem gatunków, z których sześć uznano za wymarłe.

 

 




Biolodzy zarejestrowali język tajemniczych delfinów rzecznych

Naukowcy z University of Vermont zidentyfikowali 237 różnych rodzajów dźwięków, które są wymieniane między tajemniczymi delfinami rzeki Araguaia zamieszkującymi Brazylię. Krótki raport z badania jest dostępny na stronie internetowej uczelni. Odkrycie zostało dokonane przez zespół biologów pod kierownictwem Laury Mae Collado.

 


Uważa się, że delfin araguajski, który żyje w rzekach Brazylii, jest stworzeniem niezwykle tajemniczym. Zwierzęta te są krewnymi delfinów boliwijskich i amazońskich, ale w przeciwieństwie do nich są bardzo nieśmiałe. Dlatego trudno je badać. Zostały one opisane jako osobny gatunek dopiero w 2014 roku. W nowym badaniu biolodzy przedstawili raport na temat badania struktury społecznej delfinów w Araguaia.

 


Eksperci przeanalizowali sygnały akustyczne, które wymieniają te zwierzęta. W rezultacie zarejestrowano i zidentyfikowano 237 różnych rodzajów dźwięków. Jednocześnie naukowcy są pewni, że nie dotyczy to całego repertuaru akustycznego tych zwierząt.

 


Ciekawe było spektrum dźwięków. Obejmuje on sygnały o niskiej częstotliwości, które wieloryby, na przykład, wymieniają na dużą odległość, na sygnały o wysokiej częstotliwości, używane przez delfiny morskie w niewielkiej odległości. I jest przy tym ogromna zmienność. Ponadto delfiny rzeczne emitują długie okrzyki i gwizdki, których cel pozostaje niejasny. Pełny raport z badań zostanie przedstawiony w czasopiśmie PeerJ.

 




Naukowcy twierdzą, że ogrody zoologiczne mogą tworzyć warunki dla bakterii, które są przenoszone na odwiedzających z lekoopornością

Nowe badanie, zaprezentowane na dorocznym Europejskim Kongresie Mikrobiologii Klinicznej i Chorób Zakaźnych w Amsterdamie, wykazało, że ogrody zoologiczne tworzą warunki dla różnych bakterii, które mogą prowadzić do przenoszenia zjadliwych, lekoopornych patogenów na ludzi.

 

 

Badanie zostało przeprowadzone przez profesora Shiri Navon-Venezia z Uniwersytetu Ariel w Izraelu i jego współpracowników, a jego celem było zbadanie częstości występowania, epidemiologii molekularnej i czynników ryzyka dla zwierząt w ogrodach kontaktowych zamieszkałych przez bakterie MDR.

 

 Takie placówki są dość popularne na całym świecie, ponieważ umożliwiają odwiedzającym bezpośrednie i pośrednie interakcje z różnymi typami zwierząt. W przeciwieństwie do zwykłych ogrodów zoologicznych są interaktywne. Dzieci mogą głaskać, pieścić zwierzęta, a nawet brać je w swoje ręce.

 

Beta-laktamaza o rozszerzonym spektrum działania (ESBL) i pałeczki jelitowe wytwarzające AmpC (Enterobacteriaceae wytwarzające AmpC, AmpC-E), które są odporne na wiele powszechnych antybiotyków, stały się przedmiotem poważnego zaniepokojenia zarówno w medycynie, jak i w weterynarii. Zrozumienie prawdopodobieństwa ich wystąpienia, gdy zwierzęta są skolonizowane, ma kluczowe znaczenie dla oceny potencjalnego ryzyka dla odwiedzających.

 

 Naukowcy przeprowadzili badanie w ośmiu losowo wybranych ogrodach zoologicznych w całym Izraelu, pobierając próbki kału, a także skóry, sierści lub piór od 228 zwierząt należących do 42 różnych gatunków. Wykorzystując sekwencjonowanie genetyczne, naukowcy zidentyfikowali zarówno typy bakterii w każdej próbce, jak i obecność genów oporności na leki ESBL i AmpC. Właściciele zoo otrzymali kwestionariusze z pytaniami dotyczącymi wieku i historii medycznej zwierząt, a odpowiedzi zostały przeanalizowane w celu określenia dodatkowych czynników ryzyka.

 

Łącznie pobrano 382 próbki od 228 zwierząt. Na podstawie ich analizy stwierdzono, że 12 procent zwierząt miało co najmniej jeden szczep wytwarzający ESBL / AmpC, z 35 różnymi rekonstytuowanymi bakteriami. Większość (77 procent) bakterii MDR pochodziła z kału, a pozostałe 23 procent pochodziło ze skóry, sierści lub piór. Jedna czwarta zwierząt, które uzyskały wynik pozytywny na bakterie lekooporne, została skolonizowana przez więcej niż jeden szczep bakteryjny. Wysoce zjadliwe E. coli ST656, powodujące biegunkę podróżnika, i E. coli ST127, częsta przyczyna zakażeń dróg moczowych, należą do zidentyfikowanych szczepów bakteryjnych.

 

Analiza danych wykazała, że jeśli zwierzę było leczone antybiotykami, prawdopodobieństwo pozbycia się bakterii MDR wzrasta siedmiokrotnie. Badanie wykazało, że ogrody zoologiczne zapewniają odpowiednie warunki dla różnych gatunków ESBL / AmpC-E i mogą być uważane za potencjalne źródło rozprzestrzeniania się tych wysoce zjadliwych patogenów, które mogą być przekazywane odwiedzającym, głównie dzieciom.

 

„Nasze wyniki pokazują, że zwierzęta w ogrodach zoologicznych mogą prowadzić do izolacji i przenoszenia patogenów, które mogą powodować choroby u ludzi, nawet jeśli zwierzęta wyglądają zdrowo. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z wysokiej wartości edukacyjnej i emocjonalnej ogrodów zoologicznych dla dzieci, dlatego stanowczo zalecamy, aby zarządzający ogrodem zoologicznym dla dzieci utrzymywali ścisłą kontrolę higieny i kontroli zakażeń wraz z usprawnionymi zasadami antybiotyków, aby zmniejszyć ryzyko przenoszenia bakterii między zwierzętami a gośćmi ” - tłumaczy Navon - Venetia.

 




Jedzenie rzodkiewki jest korzystne dla zdrowia, ale może także zaszkodzić

Rzodkiew ma cały szereg użytecznych właściwości, ale nie powinna być używana przez wszystkich. Eksperci żywieniowi mówią o wartości i szkodliwości rzodkiewki.

 

 

Według Medikforum, naukowcy twierdzą, że stosowanie rzodkwi pozwala zwiększyć poziom przydatnych i niezbędnych witamin w organizmie. Rzodkiew jest bardzo przydatna dla osób z takimi zaburzeniami jak niska hemoglobina (niedokrwistość), podwyższony poziom cukru we krwi, osłabienie i zmęczenie spowodowane niedoborem korzystnych pierwiastków śladowych w diecie. W walce z wiosenną awitaminozą rzodkiewka jest uważana za zasłużonego rekordzistę. Tylko 250 gramów tego warzywa dostarcza organizmowi dziennej normy kwasu askorbinowego.

 

Rzodkiew jest również przydatna do zwalczania obrzęków. Posiada działanie żółciopędne, stymuluje woreczek żółciowy i wątrobę. Ze względu na wysoką zawartość błonnika stosowanie rzodkwi poprawia procesy metaboliczne, aktywuje wydalanie nadmiaru cholesterolu, a zatem jest przydatne dla tych, którzy chcą schudnąć, walczyć z cukrzycą i dną.

 

Niewielu ludzi wie, że w rzodkwi jest dużo białka - więcej niż w innych warzywach. Korzystanie z niego jest bardzo przydatne dla tych, którzy chcą zmniejszyć ilość mięsa w diecie. Olejki eteryczne z rzodkiewki mają właściwości antyseptyczne, stymulują wydzielanie soku żołądkowego i poprawiają trawienie.

 

Jednak z powodu obecności oleju musztardowego rzodkiew może zaszkodzić ludziom, którzy mają problemy z trzustką, wątrobą i woreczkiem żółciowym. Ponadto osoby z problemami tarczycy powinny powstrzymać się od jedzenia rzodkiewki. Nadużywanie tych warzyw może wywoływać pojawianie się guzów. Rzodkiewka jest również zakazana dla osób cierpiących na wrzody.

 




Zmarła ostatnia samica żółwia gatunku Rafetus swinhoei – obecnie na świecie pozostały tylko trzy osobniki

Chińskie media państwowe doniosły, że ostatnia znana samica gigantycznych żółwi Rafetus swinhoei zmarła w Zoo w Suzhou. Na świecie pozostały trzy żółwie tego gatunku, tj. jeden samiec w tym samym zoo i dwa inne osobniki na wolności, których płeć jest nieznana.

 

 

O historii informuje CNN. Olbrzymi gad Svayno otrzymał swoje imię na cześć brytyjskiego przyrodnika Roberta Svayno. Żółwie, żyjące przez 80 – 100, występują w Chinach i w północnym Wietnamie, ale z powodu zanieczyszczenia środowiska, a także nadmiernych połowów w celu spożywania przez ludzi i stosowania w tradycyjnej medycynie, ich liczba dramatycznie spadła - do niedawna na Ziemi były tylko cztery sztuki.

 

Samica powyżej dziewięćdziesiątego roku życia zmarła dzień po tym, jak lokalni i zagraniczni eksperci próbowali przeprowadzić procedurę sztucznego zapłodnienia. Dziennik Suzhou Daily stwierdza, że ta próba nie spowodowała żadnych komplikacji, ale przyczynę śmierci odkryje grupa specjalistów, którzy przeprowadzą sekcję zwłok. Ponadto eksperci pobrali próbki tkanki jajnika żółwia „do późniejszego użycia”.

 

W rezultacie, według chińskiej gazety, przetrwały trzy żółwie Rafetus swinhoei, znane ludziom – samiec, mieszkający w tym samym zoo i dwa dzikie żółwie w Wietnamie, których płeć nie jest znana.

 




Ptak kazuar zabił swojego właściciela na Florydzie

W amerykańskim stanie Floryda przedstawiciel największego ptaka nielotnego - kazuar zaatakował swojego właściciela i zabił go.

 

 

Według przedstawicieli służby ratowniczej okręgu Salah, 75-letni właściciel lokalnej farmy jest ofiarą drobiu. Według ratowników, kazuar zaatakował gospodarza, gdy ten wszedł do klatki, by nakarmić ptaka. Wygląda na to, że hodowca prawdopodobnie potknął się i upadł, po czym ptak uderzył go śmiertelnie pazurami.

 

Kazuary są uważane za najbardziej niebezpieczne ptaki na świecie. Są drugie co do wielkości po strusiach. Ich wysokość może osiągnąć dwa metry, a waga nawet 60 kilogramów. Ponadto ptaki te mają ostre szpony, których długość może osiągnąć 10 centymetrów.

 




Czy jemioła pospolita jest dobra dla ludzkiego zdrowia?

Wśród roślin pasożytniczych wyróżnia się jemioła. Zimą jej „kolonie”, przypominające gniazda ptaków, rzucają się w oczy. Czy jest w jemiole coś dobrego dla ludzkiego zdrowia?

 

 

Pospolita, biała jemioła jest rośliną krzewiastą, pasożytującą na drzewach, szczególnie na topolach, klonach, sosnach, wierzbach brzozach i innych, a także na drzewach owocowych.

 

Roślina umiejscawia się na szczycie drzewa lub na jego gałęziach i rośnie w wiecznie zielonym, przeważnie gęstym buszu. Jest to roślina wieloletnia o podłużnych, lekko mięsistych liściach i niepozornych żółtawo - zielonkawych kwiatach, które później przeradzają się w kuliste opalowo -matowe owoce, które są podobne wielkością i kolorem do pereł. Kwitnie od kwietnia do maja, a owoce dojrzewają od grudnia do stycznia.

 

Jemioła jest bogata w saponiny, alkaloidy, kwasy organiczne (mlekowe, walerianowe, oleinowe, ursuloiczne), histaminy, witaminy (C, E) i pierwiastki śladowe (magnez, wapń, potas). Zawarte w roślinie saponiny i alkaloidy nadają jej trujące właściwości. Przedawkowanie preparatów z jemioły może powodować nudności i wymioty, czemu towarzyszy ciężka biegunka.

 

Do celów leczniczych należy zbierać wszystkie części rośliny przez cały rok, ale lepiej jest to robić zimą (do marca). Gałęzie o grubości większej niż 1 cm nie nadają się do stosowania.

 

Jemioła ma działanie przeciwzapalne, przeciwrobacze, hemostatyczne, przeciwbólowe, uspokajające, ściągające, moczopędne, przeciwzapalne, przeczyszczające organizm ludzki. Preparaty przygotowane na bazie jemioły poprawiają czynność serca, obniżają ciśnienie krwi w nadciśnieniu tętniczym, rozszerzają naczynia ze skurczami, uspokajają układ nerwowy, zmniejszają lęk i leczą bóle głowy, skurcze i zawroty głowy.

 

W medycynie ludowej biała jemioła jest używana od wieków. Najczęściej leki z niej przepisywane są na krwawienie (maciczne, żołądkowo-jelitowe, płucne), a także na hemoroidy. Wewnętrzne stosowanie leków jemiołowych jest skuteczne w zapaleniu błony śluzowej żołądka i jelit (zapalenie żołądka, zapalenie jelit, zapalenie jelita grubego i inne), w chorobach nerek (zapalenie nerek itp.), w chorobach kobiecych (zapalenia), w chorobach układu nerwowego (histeria, stany obsesyjne, zwiększony niepokój). Na zewnątrz ekstrakty z jemioły leczą choroby skóry (czyraki, wrzody, łuszczycę), choroby stawów (dna, reumatyzm), rany, choroby kobiece, hemoroidy.

 

Wywar, odwar. 60 g suchych liści zalewamy 1 litrem wrzącej wody i gotujemy przez 5 minut. 20 minut po wyłączeniu gorący wywar z jemioły należy przefiltrować. „Bulion” przesączony przez gazę trzeba schłodzić i za pomocą bandaża lub wacików nanieść na bolące miejsce. Ten wywar jest zalecany do leczenia zapalenia stawów i reumatyzmu, a także do kąpieli przy hemoroidach.

 

Nalewka. Siekaną jemiołę w proporcji 1:10 zalać wódką i zacząć używać po trzech tygodniach. Jedną łyżeczkę należy zażywać dwa razy dziennie 20 - 25 minut przed posiłkami przez miesiąc.

 

Herbata z jemioły. Zalać 1/4 łyżki sproszkowanej jemioły 200 ml wrzącej wody i pozostawić na 20 minut. Pić pół szklanki dwa razy dziennie - rano i wieczorem.

 

Stosowania jemioły i jej owoców (są one nieco trujące) nie zaleca się jednak kobietom w ciąży.