Marzec 2018

Kurczak pozbawiony głowy od tygodnia nadal trwa przy życiu

W historii wielokrotnie publikowano informacje o kurczach, pozbawionych głowy, którym udawało się pozostawać przy życiu bardzo długo. Kolejny taki przypadek ma miejsce w Tajlandii.

 



Od tygodnia utrzymuje się przy życiu kurczak, który stracił głowę. Weterynarz Arun Tong, nazywa ptaka prawdziwym wojownikiem. Tong podaje mu antybiotyki i pokarm przez otwór w szyi. Stworzenie jest bardzo zręczne i dobrze reaguje na leczenie.



Nie poinformowano w jakich okolicznościach kurczak stracił głowę. Jednak lokalni mieszkańcy uważają, że zwierzę mogło zostać zaatakowane przez jakiegoś drapieżnika. Klinika weterynaryjna ma nadzieję, że ktoś zabierze nieszczęśnika i zajmie się nim.



„Będzie potrzebował opieki przez całe życie. Muszę przyznać, że ten kurczak to prawdziwy wojownik o silnym sercu” – powiedział  doktor Tong.



Podobna historia miała miejsce w 1945 roku w Kolorado. Rolnik ubijał drób, kiedy zauważył, że jeden z ptaków nadal skacze i biega po odcięciu głowy. Historia zainteresowała naukowców i dziennikarzy. Niedługo potem farmer udał się ze swoim zwierzakiem na tourne po kraju. Śmierć dopadła kurczaka dopiero półtorej roku później. Udusił się on z powodu nadmiaru śluzu w gardle.

 

 




Singapurczycy płacą spore sumy za operacje plastyczne ryb akwariowych

Singapurczycy naprawdę uwielbiają swoje ryby akwariowe - tak bardzo, że są gotowi położyć je pod nóż za bardzo wysoką cenę. I nie chodzi o filetowanie, ale o operacje plastyczne. TODAYonline podaje, że operacje kosmetyczne dla rybek domowych stają się coraz bardziej popularne w słynnym mieście - państwie.

 



Brytyjski dziennik przeprowadził rozmowę z jednym z bardziej znanych chirurgów kosmetycznych w Azji z NG Clinic. Placówka specjalizuje się w przeprowadzaniu operacji na rybkach Arowana. Niektórzy mogą uznać, że pomysł chirurgii plastycznej na rybach jest brutalny, ale specjaliści z NG Clinic uważają, że zabiegi faktycznie „upiększają” ryby, zamiast im szkodzić.



„Wiem, że niektórzy ludzie uważają, że jest to okrutne dla ryb, ale naprawdę przynosi to im korzyści, ponieważ stworzenia po zabiegu zawsze wyglądają lepiej, a ich właściciel kochają je jeszcze bardziej" – tłumaczy dr Ark dziwne praktyki swoim potencjalnym klientom.



Poprawianie wyglądu oczu u ryb, to najbardziej, jak się okazuje, popularna praktyka. Polega ona na rozluźnieniu tkanek za okiem ryby i wepchnięciu gałki ocznej w głąb oczodołu. Ile kosztuje taka operacja? Koszt operacji oczu wynosi około 118 SGD, a ceny za podbródek zaczynają się od 75 SGD. Wydawanie tak sporych sum na chirurgię kosmetyczną dla ryb, może wydawać się absurdalne, ale właściciele tych azjatyckich Arowana nie zgadzają się z tym. Jeśli Singapurczycy są w stanie zapłacić kilka tysięcy za rybę, to będą stwarzać jakieś problemy za wydanie kilkudziesięciu dolarów za korektę wyglądu swojego pupila?



Chińska „smocza ryba”, azjatycka Arowana od dziesięcioleci uchodzi za jedną z najdroższych ryb akwariowych na świecie, a jej cena sprzedaży waha się od setek do tysięcy dolarów. Ryby te są często uważane za status bogactwa i dobrobytu. Chińscy biznesmeni szczególnie cenią rybę - z jej dużymi, połyskującymi łuskami, szałwiowymi wąsami i agresywną osobowością (z uwagi na podobieństwo do mitycznego chińskiego smoka). Chińczykom utrzymanie ryby przynosi szczęście i bogactwo, a azjatycka Arowana ma szczególny status w lokalnej kulturze.




Koty przybyły na naszą planetę z Syriusza

Wiele osób zauważa niezwykłe zdolności zwierząt domowych, które są inteligentne i nie zabiegają o bliższy kontakt z ludźmi. Specjaliści uważają koty za istoty pozaziemskie, które przybyły na naszą planetę z Syriusza, ponieważ mają w swoich ciałach genom obcych. Możesz te informacje traktować jako fikcję, ale w historii powstało wiele dokumentów o zwierzętach, które pojawiły się na Ziemi po Wielkim Potopie.

 



Legendy mówią, że koty zostały stworzone przez bogów, a naukowcy wciąż nie wiedzą, skąd pochodzili puszyści, przystojni mężczyźni o nadprzyrodzonych zdolnościach. Większość informacji jest zachowana w papirusach egipskich. Starożytni mieszkańcy wierzyli swoim bogom i wznosili świątynie na cześć kotów oraz mumifikowali je po śmierci. Kapłani znali wiele sekretów swoich faworytów, którzy przybyli na Ziemię razem ze swymi niebiańskimi mistrzami. W przestrzeni kosmicznej może istnieć cywilizacja pozaziemskich istot, które posiadają wyższą świadomość i duchowość, ale także mogą zmieniać kształt swojego ciała. Dlatego bogini Bastet jest przedstawiana z głową bestii i postacią kobiety. Ponadto koty miały dostęp do tajnych pomieszczeń w piramidach i świątyniach, gdzie ludziom nie wolno było wchodzić.



Podczas prac wykopaliskowych naukowcy odkryli wiele małych drzwi zaprojektowanych dla istot, które odpoczywały w pomieszczeniach, gdzie czas zmienił swój bieg. Pozwalało to niebiańskim podróżnikom dotrzeć do swojej macierzystej planety lub do równoległego świata, po czym przekazywano ziemskie prośby bogom. Nikt nie wątpi w jasnowidzenie kota, które pomaga zwierzętom widzieć energię przedmiotów i człowieka, usuwając jej negatywne nadmiary. Takie umiejętności były używane przez Atlantów, którzy byli świadomi istnienia inżynierii genetycznej. Pełen wdzięku drapieżnik może znaleźć drogę do domu, doskonale orientując się w nieznanych miejscach. Jak dotąd naukowcy nie mogą znaleźć odpowiedzi na pytania, z jakimi czynnikami to należy wiązać.



Kot Pino wrócił do właściciela, pokonując 200-kilometrową trasę, chociaż był wyczerpany i miał rany na ciele. Eksperci początkowo sceptycznie odnosili się do doniesień medialnych, po czym zdecydowali się przeprowadzić badania i zrozumieć przyczynę zachowania tego osobnika. Okazało się, że koty mają szósty zmysł, pomagający znaleźć właściwą drogę. Amerykański naukowiec Morel wszczepił elektrody z czujnikami w mózgu wybranych czworonogów w miejscach odpowiedzialnych za wzrok. Nawet u kotów z zamkniętymi oczami wyzwalały się impulsy w narządach, także sygnały dźwiękowe, które były niedostępne dla ludzkiego słuchu. Większość komórek nerwowych zareagowała natychmiast na takie procesy, więc eksperci stwierdzili, że te stworzenia mają wysoką wrażliwość akustyczną. Wcześniej nawet nie podejrzewali, jak skomplikowane jest ciało pomocników domowych, którzy mieli sześć razy lepsze wzrok niż ludzie. Okazuje się, że mogą one rozpoznać właściciela w odległości 100 metrów i spokojnie reagować na światło słoneczne, ale w ciemności punktem odniesienia zwierząt staje się organ słuchu. Dotyczy to również wąsów i brwi, a także małych włosów na łapach. Początkowo naukowcy uważali, że należą one do fizjologicznych cech wtórnych, ale potem doszli do wniosku, że koty wpadają w depresję, jeśli pozbawi się ich tych niezbędnych dodatków. Nie mogą się po prostu bez nich obejść, aby wydostać się na przykład z ciemnego pomieszczenia.



Koty posiadają zdolność bezpiecznego spadania na cztery łapy. Podczas „lotu” ogon zmienia pozycję ciała, aby chronić głowę. Eksperci, obserwując koty, mogli pomóc astronautom, którzy znaleźli się w stanie nieważkości. Muszą oni wykonywać ruchy nogami, aby zachować wygodną pozycję ciała. Po tych odkryciach, wielu specjalistów uważa koty za „obcych”, zwracając uwagę na ich niezwykłe wyraziste oczy i na umiejętność wchodzenia w interakcję z ludźmi. Koty często pojawiają się w naszych snach, szybko odczytują myśli właścicieli, z wyprzedzeniem wyczuwają zagrożenia i niebezpieczeństwa. Istnieje wiele przypadków, kiedy te urocze stworzenia ratowały ludzkie życie lub mogły wyleczyć osobę z bólów głowy, nadciśnienia i artretyzmu. Niektóre istoty pozaziemskie mogą wykazywać agresję, a konkretnie powodować szkody, próbując podbić terytorium i pozbyć się rywali.



Słowianie także deifikowali koty, ponieważ listy ich patronów wskazują na to wymownie. Zwierzę ziemskie jest strażnikiem skarbów i pokazuje swoje migoczące oczy w ciemności. Legendarny wielki kot Bajun może pozbawić siły dzielnego mężczyznę, który próbuje go skrzywdzić. Kot Ljub może chronić łoże z małżonkami i odstraszać człowieka, który skłóca parę. Niektórzy twierdzą, że te mądre zwierzęta mają związek z kosmosem i posiadają tajemną wiedzę, a także mogą być posłannikami obcych cywilizacji, które zwalczają wszelkie zło na naszej planecie.

 

 




Do roku 2100 w Afryce wymrze połowa gatunków zwierząt

Jak zauważają naukowcy, z każdym kolejnym rokiem giną niektóre gatunki zwierząt. Na alarm bija specjaliści z ONZ. Eksperci przedstawili swoje prognozy na konferencji na temat zagrożeń ekosystemów w różnych części świata.

 



Pod koniec tego stulecia Afryka utraci około 50% całej swojej flory i fauny. W wyniku suszy dojdzie do masowej śmierci roślin, ryb i niektórych zwierząt, które nie mogą wytrzymać bez wody przez długi czas. Jednak liczba ludności wzrośnie do 2050 r. Wzrost ten podwoi się (z 1,25 mld do 2,5 mld osób).



Naukowcy zauważyli również, że za 30 lat w południowo-wschodniej Azji zginie 90% koralowców. Jest to spowodowane przede wszystkim globalnym ociepleniem, którego nie można powstrzymać. Możliwe jest również, że zbiorniki pozostaną bez ryb ze względu na połowy przemysłowe.



W Ameryce śmiertelność zwierząt będzie wynosiła około 31% (maksymalnie 40%). Odczujemy to dobitnie już w 2050 roku. Oczekuje się, że ponad 60% kultur i języków tubylczych ludów Ameryki również zniknie na zawsze.
 




U dinozaura żyjącego 170 milionów lat temu zdiagnozowano zapalenie kości

Paleontolodzy badali ślady rany, którą roślinożerny Lufengosaurus huenei otrzymał 170-200 milionów lat temu. Naukowcy zdiagnozowali zapalenie kości i szpiku u dinozaura, które prawdopodobnie rozwinęło się po ukąszeniu innego drapieżnika.

 



Lufengosaurus huenei żyły na terytorium współczesnych Chin na początku okresu jurajskiego (200-174 mln lat temu). Ich nazwa wywodzi się od nazwy osady Luffeng w południowo-zachodnich Chinach, gdzie znaleziono pierwsze skamieniałości. Należały do podrzędu sauropodomorfów, roślinożernych jaszczurek, które wyróżniały się ogromnym rozmiarem, grubymi kończynami oraz długą szyją i ogonem. W porównaniu z innymi sauropodomorfami, lufengozaury miały dość skromny rozmiar. Według współczesnych szacunków ich długość sięgała dziewięciu metrów, a ważyły do 1,7 tony.



W najnowszych badaniach chińscy, amerykańscy i brytyjscy uczeni pod kierownictwem Lida Sin z chińskiego Uniwersytetu Nauk o Ziemi, badali skamieliny Lufengosaurus huenei, znalezione w północno-wschodnich Chinach w 1997 roku. Paleontolodzy zidentyfikowali patologię na jednym z prawych żeber, kiedy odkryto szczątki (na poziomie jednej trzeciej od początku żebra nie było części kości). Aby zrozumieć, co się stało, paleontolodzy przeprowadzili tomografię mikrokomputerową zajętego żebra. Korzystając z tej metody, naukowcy byli w stanie uzyskać trójwymiarowy obraz kości o wysokiej rozdzielczości i zbadać ich strukturę bez szkody dla obiektu.



Badanie wykazało, że w żebrze luffengozaura rozwinęło się zapalenie kości i szpiku - zapalenie kości i otaczających tkanek, które często wywoływane jest przez bakterie ropotwórcze (produkujące ropę). Patogeny przenikają do tkanki poprzez naczynia krwionośne lub przez otwarte rany lub złamania. Autorzy pracy sugerują, że zapalenie u Lufengosaurus huenei zaczęło się po tym, jak ktoś go ugryzł lub uderzył pazurem. Dowodem na to jest kształt i położenie rany. Być może było to drapieżne sino, które w tym samym czasie żyło w tym samym regionie, co lufengozaury. Po ataku jaszczurka pożyła jeszcze trochę - tkanka kostna zaczęła się regenerować.



Nowoczesne technologie, w tym mikrotomografia, pozwalają „penetrować" wnętrze skamielin i znajdować w nich wiele interesujących rzeczy. Na przykład ostatnio paleontolodzy zbadali kości archeopteryksów i dowiedzieli się, jak te gady latały, a wcześniejszym naukowcom udało się znaleźć najstarszy złośliwy guz u hominida.




W Chinach urodził się cielak z sześcioma nogami

W gospodarstwie w pobliżu chińskiego miasta Chongqing urodziło się sześcionogie cielę. Obora stała się teraz celem pielgrzymek. Dodatkowa para nóg i drugi zad zawisają z brzucha zwierzęcia. Anomalia utrudnia dziwakowi wędrowanie, ale poza tym zwierzę jest całkowicie zdrowe. Waży 15 kilogramów.

 



Odchylenie można wytłumaczyć polimelią. Dodatkowe kończyny, które pojawiają się w wyniku tego zaburzenia, należały prawdopodobnie do bliźniaka syjamskiego, który zmarł we wczesnych stadiach rozwoju zarodkowego.



W 2017 r. odnotowano, że w amerykańskim stanie Północna Dakota również urodziło się cielę z sześcioma nogami. Osobnik był całkowicie zdrowy. Przyczyną pojawienia się dodatkowych nóg była prawdopodobnie także polimelia.




Każdy karaluch posiada wyjątkową osobowość

Zespół naukowców z Free University w Brukseli odkrył, że każdy karaluch ma wyjątkowe cechy osobiste. Prawdopodobnie te różnice przyczyniły się do udanej ewolucji gatunku. W swojej pracy naukowej, opublikowanej w wydaniu Proceedings of the Royal Society B, naukowcy opisują serię eksperymentów, które przeprowadzono w trakcie badań i wyjaśniono, dlaczego karaluchy są tak dobre, jeśli chodzi o przetrwanie w różnych typach środowisk.

 



Poprzednie badania pokazały, że ludzie nie są jedynymi nosicielami wyjątkowych cech osobistych na świecie. Niektóre zwierzęta, takie jak psy i koty oraz inne ssaki naczelne, a także rekiny, a nawet stawonogi czasami manifestują odrębność. Belgijscy naukowcy postanowili sprawdzić, czy o karaluchach można powiedzieć to samego.



Aby się tego dowiedzieć, naukowcy zebrali 19 grup amerykańskich karaczanów (Periplaneta americana), z których każda liczyła 16 samców. Na każdym zwierzęciu umieszczono małe nadajniki, pozwalające kontrolować ruch owadów. Każda grupa była wypuszczana trzy razy w tygodniu w plastikowych pojemnikach, z których karaluchy nie mogły uciec i które początkowo były zanurzone w ciemności. W gęstych ciemnościach rozświetlano punkt na dnie klatek. W rezultacie, naukowcy byli w stanie prześledzić, czy owady szukały schronienia w cieniu w jasnym świetle (jak wiemy, zazwyczaj te owady przed światłami mają tendencję do ukrywania się w ciemności).



Analizując ruch karaczanów, naukowcy stwierdzili oczywiste różnice w zachowaniu poszczególnych osobników. Niektórzy zaczęli szybko wędrować w poszukiwaniu schronienia, podczas gdy inni powoli lub całkowicie ignorowali światło. Następnie niektóre karaluchy wypełzły ze swoich kryjówek, a inne czekały długo, zanim zdały sobie sprawę, że samo włączenie światła nie jest niebezpieczne.



Co ciekawe, zachowanie grupy zależała od liczby osobników w grupie. Większość karaluchów starała się ukryć przed światłem aż „odważniejszy” w końcu wychodził z cienia. Również owady zachowywały się inaczej, będąc w grupie lub osobno.



„Podzieliliśmy karaluchy na dzielnych odkrywców, a także tych nieśmiałych i ostrożnych” – powiedziała Isaac Planas-Sitja. „Ostrożny wolą spędzać czas ze znajomymi i w obszarach chronionych, a śmiałkowie badają okolice."



Zespół uczonych sugeruje, że ten rodzaj różnic osobowości u owadów pozwala karaluchom łatwo przystosować się do nowego otoczenia w naturalnym środowisku. Widać u nich „odważny" pęd do odkrywania nowych terytoriów i szukania dodatkowych źródeł pożywienia. Jeśli ich strategia okaże się fatalna, wynikiem jest przetrwanie niezdecydowanych osobników.

 

 




Zanieczyszczenia organiczne w Arktyce osłabiają kości penisów niedźwiedzi polarnych

Niedźwiedzie kości prącia (baculum) z powodu zanieczyszczeń organicznych stają się kruche i mogą się psuć, utrudniając reprodukcję – pisze Environment International. Spadek liczebności populacji zwierząt wynika nie tylko z powodu kurczenia się powierzchni do życia związany z topnieniem lodowca, ale również w wyniku zwiększenia ilości zanieczyszczeń organicznych wprowadzanych do organizmu wraz pożywieniem i wodą.

 



Niedźwiedzie polarne (Ursus maritimus) rozmnażają się raz w roku na wiosnę. W tym czasie samiec może przebyć w poszukiwaniu samicy do 100 kilometrów, a gdy ją wreszcie znajdzie, zwierzęta parują się i przebywają ze sobą kilka dni. W celu utrzymania twardości penisa podczas stosunku płciowego u niedźwiedzi, jak u wielu innych ssaków, rośnie kość prącia baculum.



Rozwój kości zależy od wielu składników, w tym poziomu hormonów, witamin i pierwiastków śladowych w organizmie. Na rozwój baculum mają wpływ trwałe zanieczyszczenia organiczne, które przenikają do wody, a następnie do morskiej fauny. Te toksyczne substancje to przede wszystkim pestycydy i środki owadobójcze. Teraz produkcja wielu z nich jest zakazana na mocy konwencji sztokholmskiej, ale niektóre są produktem ubocznym różnych roślin. Powstrzymanie procesu produkcji jest więc bardzo trudne. Wiele z nich ma właściwości liofilowe i gromadzi się w tłuszczu fok morskich, które stanowią główne pożywienie niedźwiedzi.



Duńscy i kanadyjscy biolodzy pod przewodnictwem Christiana Sonnea z Aarhus University postanowili zbadać wpływ poziomu zanieczyszczenia w różnych regionach Arktyki na gęstość kości, w szczególności baculum. Stwierdzono, że wzrost poziomu zanieczyszczeń ma wpływ na zmniejszenie gęstości kości u niedźwiedzi polarnych.



Przy pomocy densytometrii kości badacze przeanalizował gęstość 471 kości baculum niedźwiedzi polarnych, które żyły w różnych regionach północnej Kanady i na Grenlandii. Wiek zwierząt wahał się od trzech do dziewięciu lat (w naturze niedźwiedzie polarne mogą żyć do 25 lat a nawet dłużej). Kości zostały zebrane w latach 1996 - 2015 przez Eskimosów. Pomimo faktu, że w zasadzie, polowanie na niedźwiedzie polarne w obu krajach są zakazane, ludy tubylcze dysponują niewielką kwotą w odniesieniu do rybołówstwa. Ponadto, autorzy artykułu określili zawartości trwałych zanieczyszczeń organicznych w próbkach tłuszczu z regionów, w których mieszkają „białe” drapieżniki.



Stwierdzono, że im większe stężenie toksyn, zwłaszcza polichlorowanych bifenyli, tym niższa gęstość kości baculum u niedźwiedzi. U większości z nich obserwowano osteopenię - stan, w którym gęstość mineralna kości i objętość kości jest niższa niż zwykle, co prowadzi do osteoporozy. Tylko jedno baculum miało normalną gęstość. „To sugeruje, że niektóre niedźwiedzie polarne są zagrożone nie tylko z powodu zmian klimatycznych, ale także ze względu na zanieczyszczenia” - mówi Christian Sonne. „Mają one wpływ na narządy rozrodcze zwierząt, a nawet, być może, na ich zdolność do reprodukcji.”



W ostatnich latach niedźwiedź polarny stał się ikoną zmiany klimatu. Często wyobrażamy sobie, że stoi na kurczącym się kawałku lodu. Tym razem jednak biedny niedźwiedź polarny staje przed innym wyzwaniem - reprodukcyjnym.

 

 




W Tajlandii pięciometrowy pyton ukrywał się w ścianie budynku mieszkalnego

W Bangkoku w stolicy Tajlandii mężczyzna usłyszał dziwny syk, który wydobywał się nie wiadomo skąd. Właściciel domu Sabdeng, opierając się o ścianę , nabrał przekonania, że jakiś intruz zagościł w murze jego mieszkania, informuje portal Sensational News.

 



Mężczyzna natychmiast wezwał ratowników, którzy zrobili dziurę w ścianie i ... wyciągnęli wielkiego węża. Jak się okazało, prawie pięciometrowy pyton ukrywał się w pokoju. Mężczyzna nie boi się węży, ale pyton, gdyby wpełzł na sufit, mógłby udusić Sabdanga, spadając na niego w nocy.


Nie wiadomo dokładnie, jak pięciometrowy pyton dostał się do wnętrza budynku. Być może uciekał przed złą pogodą i znalazł kryjówkę, z której nie potrafił się wydostać. „Łaskawi" ratownicy wrzucili węża do worka i wypuścili na wolność w dzikim terenie.




W Stanach Zjednoczonych znaleziono unikalnego noworodka węża z dwoma głowami

Według ekspertów, gad nie tylko posiada dwie głowy, ale także dwa serca i dwa przełyki. Rolnik z Florydy (USA) odkrył noworodka dwugłowego boa dusiciela. Mężczyzna natychmiast zabrał węża do weterynarza.

 



Weterynarze potwierdzili, że gad nie tylko ma dwie głowy, ale także dwa serca i przełyki. Według ekspertów, szanse na przetrwanie w środowisku naturalnym tego dziwnego stworzenia są minimalne. Faktem jest, że nie są ono w stanie pozyskać wystarczającej ilości jedzenia. Ponadto, lekarze weterynarii uważają, że dwugłowy boa będzie zmagał się z problemami defekacji i nerek.