Wrzesień 2017

Dzikie indyki atakują ludzi w stanie Massachusetts

Mieszkańcy Cambridge w stanie Massachusetts skarżą się, że są atakowani przez agresywne dzikie indyki i zwracają się z prośbą o pomoc do władz, aby powstrzymać terroryzm ptaków.

 



W ostatnich tygodniach liczba przypadków ataków indyków na ludzi wzrosła dramatycznie. Mieszkańcy wierzą, że ptaki się nie powstrzymują i z jakiegoś powodu uznały, że są właścicielami okolicy.



Urzędnicy miejscy poważnie traktują prośby ludności. Może dlatego, że jeden z lokalnych polityków także padł ofiarą ataku. „To było tak, jakby indyki czekały na mnie specjalnie" - powiedział radca miejski Dennis Carlone i dodał, że „one mają specjalnie opracowaną strategię”.



Podczas gdy mieszkańcy mają nadzieję, że ptasi terroryzm nie będzie się nasilać, ww. działacz twierdzi, że ataki indyków mogą być tylko zwiastunem złowieszczego zdarzenia i nie wiadomo jeszcze, co może podążać za tym wszystkim.



Urzędnik twierdzi, że lokalna ludność skarżyła się również na bezpodstawne ataki nie tylko ptaków, ale również innych zwierząt, tj. wiewiórki, szopy itd. Wydaje się, że natura mści się na ludziach, a rozmaite stworzenia chcą po prostu przegnać ludzi z Cambridge.
 

""




Co wiemy o krukowatych?

Niektórzy krytykują, że są hałaśliwe i wszechobecne, ale tak naprawdę zupełnie niedoceniane. Ptaki, o których mowa, zdaniem naukowców, potrafią przetrwać w ciężkich warunkach. Badacze twierdzą, że wrony, kawki, kruki, gawrony i sroki nie są darzone szacunkiem na jaki zasługują, choć to bardzo inteligentne stworzenia, żyjące w skomplikowanych strukturach społecznych.

 



Nigdy nie zachowują się rutynowo. Przypuszczalnie wiedzą więcej o tym, co dzieje się w Twojej okolicy niż ty sam/sama. Można pokusić się o stwierdzenie, że wrony to mistrzowie przetrwania. Historia, literatura i ogólna ignorancja szkodzą ich reputacji. Wrony i kruki są często nienawidzone lub uważane za szkodniki, zwiastuny nieszczęścia i to pomimo rosnącej liczby dowodów, które wskazują, że to jedne z najbardziej inteligentnych i zdolnych do adaptacji ptaków na świecie. Wrona, jak twierdzą naukowcy, posiada ludzkie umiejętności w rozwiązywaniu problemów i funkcjonuje w złożonej strukturze społecznej.



Wrony są jednym z najmniej poznanych ptaków. Ludzie kierują się negatywnymi emocjami, ale nie z punktu widzenia ornitologii, czy innej dziedziny wiedzy. Krytycy powinni na nie spojrzeć obiektywnie, odcinając się od stereotypów.



Wrony, kruki i sroki są członkami rodziny Corvidae. Negatywne odczucia w społeczeństwie dotyczące wrony zaczynają się od ich wyglądu (duża, czarna, źle jej z oczu patrzy), ale na tym nie koniec. Wrony zabijają inne ptaki i niszczą ich gniazda. W popkulturze do wron i kruków przylgnęła łatka morderców (np. w filmie pt. Ptaki Alfreda Hitchcocka), czy bezdusznych dręczycieli stracha na wróble w „Czarowniku z krainy Oz”. W literaturze kruki i wrony są często przedstawiane, jako grabarze, żerujące na polach bitewnych po stoczonej walce.



Kruki wyróżniają się w folklorze i mitologii ludzi na całym świecie. Sporadycznie przedstawia się ich, jako mądrych bohaterów, ale najczęściej przypisuje się im złe cechy (np. traktuje się je, jako zwiastuny nieszczęść).



Wrony wiążą silne i spójne więzy rodzinne. Często tworzą wspólne gniazdowiska, a poszczególne pary łączą się raz na całe życie. Zaobserwowano, że krukowate potrafią gromadzić się, jak ludzie na pogrzebach, przy swoich martwych towarzyszach. Młode długo potrafią pozostawać przy rodzicach, mając swój wkład w wychowaniu kolejnych piskląt. W ostatnich dekadach obserwujemy, że krukowate przenoszą się z terenów wiejskich do miejskich. Przyciągają je nieograniczone źródła pożywienia, wyrzucanego, bądź marnotrawionego przez ludzi w inny sposób. Nie pogardzą niczym, poczynając od materiału siewnego, a na śmieciach kończąc. Trwają, bo nie mają naturalnych wrogów i nikt do nich nie strzela z broni palnej.



Wrony (a także kruki) mają mózgi bardziej zbliżone do naczelnych. Można wyodrębnić w nich obszar odpowiedzialny za myślenie analityczne, planowanie i elastyczne zachowania. Można je nazwać „latającymi małpami”. Są bardzo inteligentne, a problemy rozwiązują jak większość naczelnych i posiadają umiejętność rozumowania przez wyzwania. Udowodniono, że wrony mogą identyfikować ludzkie twarze, podobnie jak ssaki, takie jak małpy, psy i owce. Na pewno widzą osobę, którą postrzegają jako przyjazną lub groźną. Rozpoznają ludzi, którzy są dla nich ważni i tych, którzy robią coś niebezpiecznego, nieprzyjaznego i szkodliwego.

 

 

 




Hiszpanie musieli użyć koparki, aby usunąć z plaży ogromnego żółwia

Wielki żółw morski, mierzący około dwóch metrów długości, został znaleziony kilka dni temu na plaży w Katalonii. Do zdarzenia doszło w miejscowości Calella na wybrzeżu Costa del Maresme w prowincji Barcelona.

 



To jest drugie takie znalezisko w ciągu miesiąca na wybrzeżu katalońskim, informuje La Vanguardia. W sierpniu rybacy natknęli się na żółwia skórzastego, który zaplątał się w sieci. Lokalne władze podają, że ten znaleziony we wrześniu ważył ok. 700 kg. Stworzenia te są bardzo rzadko spotykane w wodach u wybrzeży Katalonii. Departament Rolnictwa stwierdził, że ogromny gad morski był w zaawansowanym stanie rozkładu, donosi Radio Calella.



Dermochelys coriacea występują głównie w otwartym oceanie zarówno na północy w okolicach Alaski, jak i na południu u wybrzeży Afryki. Ostatnio obserwowano je także w Morzu Śródziemnym (w 2000 roku naliczono tam nie więcej niż dziesięć sztuk).



Najnowsze badania satelitarne wykazały, że żółwie skórzaste trzymają się z dala od lądu, podaje Sea Turtle Conservancy. Pere Alzina, lokalny biolog, powiedział, że byłoby wielką niespodzianką, gdyby znaleziono obszar gniazdowania tych morskich gadów w basenie Morza Śródziemnego.



Żółw został przekazany do Wydziału Weterynaryjnego Autonomicznego Uniwersytetu w Barcelonie (UAB) w celu przeprowadzenia autopsji. BBC podało kilka dni temu, że kolejnego martwego żółwia skórzastego znaleziono na plaży w Walii.



Marine Environmental Monitoring (MEM) informuje, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy około dziesięciu tych żółwi znaleziono na wybrzeżach Wielkiej Brytanii, ale większość z nich zmarła. Żółw skórzasty jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Wpisano go w 2013 roku na listę zwierząt rzadkich Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Zasobów Naturalnych.

 

 




U wybrzeży Australii znaleziono miasto ośmiornic

Międzynarodowy zespół badaczy odkrył miasto ośmiornic na dnie zatoki Jervis Bay, położonej na wschodnim wybrzeżu Australii. Dużą kryjówkę głowonogów Octopus tetricus nazwano Octlantis, donosi Science Alert.

 



Podczas ekspedycji podwodnej na głębokości 10-15 metrów znaleziono ośmiornice żyjące w norach wykopanych w klastrach muszli, kamieni i piasku. Naukowcy obserwowali życie zwierząt morskich, fotografując i filmując podwodne skupisko morskich stworzeń przez dziesięć godzin. Badacze naliczyli tam piętnaście kefalopodów, które kontaktują się, parują i konkurują ze sobą.


 
Powierzchnia miasta wynosi 72 metry kwadratowe. Eksperci uważają, że ośmiornice mogą przyciągać wystające kamienie, które stały się podstawą osadnictwa morskiego. Jednak naukowcy jeszcze nie ustalili, jakie korzyści przynosi im wspólne życie. Obszar ten charakteryzuje się dużą ilością żywności, ale przyciąga też uwagę innych drapieżników. Ponadto, między zwierzętami występuje zacięta rywalizacja.




Mieszkanka Rosji znalazła głowę gołębia w puszce kukurydzy

Mieszkanka Biełgorodu powiedziała, że znalazła w puszce z kukurydzą ptasią głowę. W przedsiębiorstwie produkcyjnym zachodzą w głowę, jak to się mogło stać. Pracownicy zapewniają, że jest to technologicznie niemożliwe.

 



Kilka dni temu w sieciach socjalnych pojawiło się zdjęcie otwartej puszki konserwowej kukurydzy, w której leży głowa gołębia. Zdjęcia zostały opublikowane przez dziewczynę, która była zszokowana znaleziskiem. Młoda kobieta twierdzi, że otworzyła opakowanie z etykietą „Белгородские овощи” (tłum. Biełgorodskie warzywa), przyrządzając kolację, której jednym ze składników miała być kukurydza.

 



„Moje gotowanie skończyło się porażką, ale martwię się o coś innego. Ile puszek tej partii z zalewą z martwego ptaka trafiło do obiegu i jak to się może skończyć dla konsumentów. Co się stanie, jeśli ktoś zje kilka łyżek takiej kukurydzy?”



Zdaniem pracowników biełgorodskiego zakładu OAO, ofiara trefnego produktu zwróciła się do nich i opowiedziała o incydencie. W przedsiębiorstwie zaproponowano jej wymianę konserwy na inną, ale dziewczyna żąda zwrotu pieniędzy i odszkodowania. Z kolei dostawca obiecał zbadać dokładnie, jak głowa gołębia mogła dostać się do puszki z kukurydzą - informuje RIA Novosti.

 

 




Estońska gospodyni znalazła pomysłowy sposób na przechowywanie marchwi

Jeśli ciągle masz problemy z przechowywaniem marchwi i często się ona psuje, nadszedł czas, aby spróbować porady estońskiej kobiety o imieniu Kaira, która zapewnia, że jej sposób pozwala na przechowywanie warzyw przez długi czas.

 

 

Kaira radzi, aby marchew umieścić w pudełku razem z mchem, najlepiej bagiennym. Mech powinien być mokry, ale woda nie powinna z niego kapać. W takim środowisku marchew może bezpiecznie przeleżeć do wiosny, nie gnić i nie tracić smaku – informuje portal Kodustiil.

 

Marchew świetnie przechowuje się w wilgotnym mchu, bo jest to naturalny środek antyseptyczny, który zapobiega gniciu warzyw i zabija bakterie.




Naukowcy odkryli rodzaj prehistorycznej mrówki z piekła rodem, wyposażonej w metalowy róg

Podczas wykopalisk archeologicznych w Birmie dokonano niezwykłego odkrycia. Znaleziono tam pozostałości infernalnego mutanta z metalowym rogiem, poinformował Philippe Barden z Institute of Technology w New Jersey.

 



Ten gatunek mrówek żył przed okresem kredowym. Jak się okazało, zamiast zwykłych zębów, miały one w swoim uzbrojeniu podniesione ostrze. Dawne włochate mrówki przypominały te współczesne, ale obecnie znane nam gatunki nie mają takich oznaczeń fizjologicznych.



Niektóre z tych pradawnych stworzeń Linguamyrmex vladi miały dodatek w postaci kolca. Pierwszy raz zetknięto się z tym w 1998 roku. Ww. róg był wzmocniony metalem. Zdaniem naukowców z francuskiego Uniwersytetu w Rennes, to on pomógł zachować twardy wyrostek w pierwotnym kształcie.



W ubiegłym roku pracownicy ww. instytucji opublikowali opis innej mrówki, która również posiadała podobny narząd i z uwagi na szczególne cechy anatomiczne, gatunek został nazwany „mrówką-jednorożcem". Są też pewne przypuszczenia, że takie owady mogły być wampirami. W pobliżu występowania mrówek naukowcy znaleźli prehistoryczne chrząszcze, który padały z powodu utraty krwi.



Naukowcy sugerują, że szczęki starożytnych mrówek, które zostały wzmocnione metalem, przylegały do ofiary z wielką siłą i na pewno wchodziły głęboko w ciało owadów. Jednakże, dopóki nie zostaną znalezione bezpośrednie dowody, pozostają tylko przypuszczenia.




Na Sri Lance krokodyl zjadł dziennikarza The Financial Times

Na Sri Lance krokodyl wciągnął do rzeki 24-letniego brytyjskiego dziennikarza Paula McCleana, który pracował w The Financial Times. Do tragedii doszło 14 września br. w południowo-wschodniej części kraju, w popularnym miejscu wśród surferów - informuje The Financial Times.

 



McClean odpoczywał na brzegu ze swoimi przyjaciółmi, ale w pewnym momencie podszedł do rzeki, aby umyć ręce. Tam został zaatakowano. Drapieżnik wciągnął człowieka pod wodę.



Znajomi McClean a i reszta turystów na brzegu zorientowali się, co się dzieje dopiero, gdy młody człowiek był już w wodzie. Krokodyl wyciągnął dziennikarza wystarczająco daleko od brzegu i nikt nie mógł go uratować.



Korpus młodego Brytyjczyka został wciągnięty na ląd dopiero 15 września. Tragedia miała miejsce w Zatoce Arugam, położonej we wschodniej Sri Lance, trzy kilometry od miasta Pottuvil. Ośrodek, w którym McClean odpoczywał z przyjaciółmi, jest jednym z dziesięciu najlepszych miejsc do surfowania na wyspie.



McClean ukończył z wyróżnieniem Uniwersytet w Oxfordzie, gdzie studiował romanistykę. W gazecie The Financial Times pracował przez ostatnie dwa lata. W ostatnich miesiącach dziennikarz mieszkał w Brukseli. Zmarły pisał między innymi o Unii Europejskiej i o Brexicie.

 




„Nieznany potwór” okazał się być rybą – żabą

Rankiem 11 września br. redakcja Vesti otrzymała nagranie z „nieznanym potworem” z wybrzeża Primorye w Rosji. Stworzenie posiada drugie usta w okolicy brzucha, a ogon znajduje się na plecach. Ludzie, którzy złapali potwora byli przerażeni. Żaden z obecnych na brzegu obserwatorów nigdy nie spotkał takiego „mutanta”, co zostało mocno wyartykułowane w filmie.

 



Jednak  portal Vesti Primorje udało się ustalić, że złowiona ryba nie jest potworem, ale zwykłą rybą żabą. Zwierzę zostało schwytane w rejonie Livadia. Jest to z pewnością Aptocyclus ventricosus, czyli tasza pacyficzna.



„Tasze nie są rzadkością na Primorju” - mówi Siergiej Pawłow, szef Departamentu Utrzymania Hydrobiontów na Morzu Dalekowschodnim. „Ale w Rosji nie jest to gatunek handlowy. Oznacza to, że mogą one przypadkowo dostać się do sieci. Nowi osadnicy w takich przypadkach podlegają kwarantannie w Korpusie Naukowym i Adaptacyjnym”.



Ryby żaby mają dość nietypowy wygląd. Przez ukształtowanie skóry, przypominają buldogi, a miękkie fałdy w swojej strukturze kojarzone są z zamszem lub welurem.



Ryby-żaby mogą połykać bardzo dużo ilości wody – więcej niż wynoszą ich rozmiary. Wyglądają wówczas jak kule z ogonem i mogą pękać. Dzięki specjalnym mięśniom, stworzenie może długo przetrzymywać ciecz i jej nie wypuszczać, nawet będąc naciskane. Ryba odzyskuje normalny wygląd, kiedy uwolni wodę.



Wszystkie ryby – żaby żyją daleko od lądu na dużych głębokościach, choć czasem docierają do brzegu. Po tarle samica umiera, a samiec strzeże ikry, „przysysając się” do kamiennego dnia. Chroni w ten sposób swoje potomstwo przed rozgwiazdami i jeżowcami.



Ryby - żaby (Aptocyclus ventricosus) zamieszkują zimne wody Oceanu Arktyki, Pacyfiku i Atlantyku. Jedną z głównych wyróżniających je cech są płetwy piersiowe w postaci tarczy, działającej jak przyssawki. Dzięki nim zwierzęta te mogą mocno przywrzeć do stromych podwodnych skał, stając się prawie niewidzialnymi. Tasze pacyficzne, podobnie jak wiele ryb dennych i głębinowych, nie posiadają pęcherzy pławnych i pływają ze względu na małą gęstość ciała. Największe osobniki osiągają 40 cm długości ciała.
 




Murmańscy rybacy złowili olbrzymiego dorsza, ważącego ponad 35 kg

Rybacy przekazali naukowcom z Polarnego Instytutu Badawczego ds. Rybołówstwa Morskiego i Oceanografii im. N. M. Knipowicza ogromnego dorsza, podaje Nord-News.ru.

 


Długość dorsza wynosi 147 cm, a waga 35,8 kg. Ryba została złapana w Morzu Barentsa przez statek M-0437 Atlantic (armator OOO SMM). Odnotowano, że wiek złowionego dorsza wynosi 17 lat, ale nie jest to rekord, jeśli chodzi o długość życia tych stworzeń.



„Zdaniem naukowców, dorsze w Morzu Barentsa mogą osiągać długość 169 cm, a waga - 55 kg przy wieku - 30 lat" - tłumaczą eksperci.



Dorsz jest głównym celem połowów w północnej części ww. akwenu.