Marzec 2017

W Indiach w regionach dotkniętych suszą ludzie poili kobrę królewską wodą z plastikowej butelki

W południowo-zachodniej części Indii , dotkniętej suszą, kobrę królewską pojono wodą z plastikowej butelki.

 

 
Zdarzenie miało miejsce w indyjskim stanie Karnataka, który trzeci rok z rzędu cierpi z powodu suszy. Odwodnionego węża, jednego z najbardziej jadowitych na świecie, znaleźli mieszkańcy. Osobnik mierzył 3,5 metra długości. Dwóch mężczyzn, którzy podawali wodę, zachowało dużą ostrożność podczas akcji. Po tym wszystkim, gad został przewieziony do Centrum Opieki nad Zwierzętami, donosi Zee News.




W Australii huragan Debbie wyrzucił na drogę ogromnego rekina

W australijskim mieście Ayr w stanie Queensland huragan Debby wyrzucił na drogę ogromnego rekina. Lokalni ratownicy i strażacy znaleźli wielką rybę na jezdni.

 



W momencie odkrycia zwierzę było martwe, ale mimo to ratownicy wezwali ludzi, aby zachować ostrożność. Po tym wszystkim, kto wie, jak wiele takich niespodzianek przyniósł huragan i gdzie są one rozproszone. Na opublikowanym filmie widać rekina, zalegającego na asfaltowej nawierzchni. Wokół gromadzi się wielu ludzi, którzy chcą go dotknąć.




Domowe szkolenie psa – jakie akcesoria pomogą samodzielnie wyszkolić szczeniaka?

Kupując psa, zwykle zdajemy sobie sprawę z obowiązków, jakie niesie za sobą posiadanie zwierząt domowych. Odpowiedzialne podejście do wychowania zwierzęcia jest równie ważne, jak zapewnienie mu pełnej miski oraz ciepła i miłości domowników, dlatego warto dobrze przygotować się na wyzwania, jakie niesie za sobą szkolenie własnego psa.

 

Uczymy szczeniaka czystości

W sklepach zoologicznych bez problemu kupimy szereg akcesoriów, które umilą i ułatwią samodzielne szkolenie psa. Na początek warto zadbać o naukę czystości – większość szczeniaków nie do końca zdaje sobie sprawę z faktu, iż nasz dywan lub podłoga to nie toaleta, a nawet nauczony czystości pupil może po przeprowadzce do nowego domu zapomnieć podstawowe zasady dobrego wychowania.

Jak nauczyć szczeniaka czystości? Przede wszystkim poprzez częste wyprowadzanie i obserwowania psa. Szczeniak musi być wyprowadzony po każdym posiłku oraz drzemce – jeżeli zapomnimy o jego potrzebach, możemy spodziewać się mokrej plamy na dywanie lub innych niespodzianek.

Ważne jest to, żeby nie bić psa za to, że załatwił swoje potrzeby w mieszkaniu – tutaj kara należy się raczej właścicielowi za niedopilnowanie zwierzaka i pominięcie godziny spaceru. Pies i tak nie rozumie, dlaczego jego nowy właściciel na niego krzyczy i wymierza mu karę, a nasza agresja może spowodować problemy behawioralne zwierzaka i stać się przyczyną wielu kłopotów.

Oczywiście nie możemy pozwalać na załatwienia się psa na w domu i nagradzać go za złe zachowanie. W przypadku małych szczeniąt warto od razu zakupić specjalne maty, które położymy w miejscu, gdzie pies się załatwił i tym samym ochronimy naszą podłogę przed zabrudzeniem i nieprzyjemnym zapachem. Następnie oznaczoną psim zapachem matę wynosimy do ogrodu i pokazujemy psu, gdzie ma się załatwić – jeżeli posłucha, nagradzamy go smakołykiem.

Szkolenie psa na spacerze

Zrywający się ze smyczy i wyprowadzający właściciela na spacer pies to codzienny widok na naszych ulicach. Podobnie jak w przypadku nauki czystości pies musi być nagradzany za dobre zachowanie na spacerze i karcony (nie biciem, a zatrzymaniem w miejscu), gdy zbyt mocno ciągnie lub wyrywa się do mijających go ludzi i innych zwierząt.

W szkoleniu na spacerach pomoże zakup obroży kantarowej, specjalnych szelek oraz profesjonalnych gadżetów trenerskich, jak kliker lub gwizdek, którego dźwięk słyszy jedynie pies. W przypadku szczególnie trudnych przypadków pomocna okaże się także o wiele bezpieczniejsza i przyjemniejsza dla psa niż kolczatka lub obroża z impulsami elektrycznymi obroża wibracyjna, która pozwoli przywołać do porządku psiego uciekiniera i pomoże go nauczyć nieoddalania się od właściciela, nawet gdy psiak nie jest na smyczy.

Jeżeli szukasz profesjonalnych gadżetów i akcesoriów, które pomogą Ci wyszkolić swojego psa, sprawdź ofertę sklepu zoologicznego zoonauci.pl, który zapewni Ci możliwość zakupu kompleksowego wyposażenia dla Twojego czworonoga. Kupisz tu doskonałej jakości miski, karmy, legowiska, zabawki, środki pielęgnacyjne oraz akcesoria do treningu w zawsze atrakcyjnych cenach.

 




W Indonezji z wnętrza pytona wyciągnięto ciało dwudziestopięcioletniego chłopaka

25-letni chłopiec z Sulawesi został połknięty przez ogromnego siedmiometrowego pytona, informuje Daily Mail.

 

Akbar Salubiro zaginął w niedzielę wieczorem. Ostatni raz widziano go, kiedy poszedł pracować przy pozyskiwaniu oleju palmowego. Zaniepokojeni krewni i przyjaciele zaczęli szukać zaginionego. Dopiero następnego wieczora znaleziono olbrzymiego pytona, wylegującego się w ogrodzie. Było oczywiste, że gad połknął coś wielkiego. Bliscy przeczuwali, że może to być Akbar.

 

Wąż został zabity i rozpruto mu brzuch. Niestety, straszne domysły potwierdziły się –  martwy chłopak był w środku wielkiego cielska. Nikt nie wie, jak i kiedy pyton zaatakował człowieka. Nie wiadomo, jak długo męczył i połykał ofiarę. Na niżej opublikowanym filmie widać, jak miejscowi rozcinają brzuch gada i wydobywają ciało nieszczęsnego Akbara Salubira.




Zwiedzający zoo w Kaliningradzie przyczynili się do śmierci strusia

Struś afrykański zmarł w kaliningradzkim zoo po tym, jak wystraszyli go zwiedzający. Do zdarzenia doszło 27 marca br. na terenie ogrodu zoologicznego.

 


Incydent wydarzył się w niedzielę po południu. Przypuszczalnie młode kobiety dokarmiały zwierzę. Ptak wyciągnął głowę za ogrodzenie swojej klatki i cofnął ją raptownie. Jego zachowanie podyktowane było strachem. Manewr był jednak tak niefortunny, że struś uderzył się w metalowy słupek, stanowiący element płotu, donosi portal Lenta.ru.

Po przeprowadzeniu sekcji okazało się, że ptak doznał złamania podstawy czaski i zakończył żywot. Obecnie policja prowadzi dochodzenia w przedmiotowej sprawie i poszukuje świadków wypadku. Struś został sprowadzony do kaliningradzkiego zoo w 2016 roku.




W Petersburgu uratowana lisa, zakleszczonego w betonowy ogrodzeniu

W Petersburgu list utknął między płytami betonowego ogrodzenia strefy przemysłowej. Do zdarzenia doszło na terenie magazynów przy ulicy Kronsztadzkiej.

 


Zwierzę zakleszczyło się w szczelinie, gdzie odstawały od siebie dwie płyty. Dziura zwęża się w pewnym momencie i tam zblokował się rudy pysk. Lis zaczął się dusić, bo tkwił w niekomfortowej pozycji przez długi czas.

Na pomoc ruszył zespół poszukiwaczy przygód i nietypowych przeżyć pn. Ekstremum. Ratownicy podstawili drewniane podwyższenie pod przednie łapy nieszczęśnika. Ten zdołał się dźwignąć na wsporniku i czmychnął na teren bazy. Teraz podejmowane są próby odłowienia zwierzęcia i wypuszczenia go na wolność poza terenem strefy.




Jad pająka jest w stanie wyeliminować skutki udaru u ludzi

Jad pająka wodnego może potencjalnie zminimalizować skutki udaru mózgu. Białko, znajdujące się w jadzie pająków, może chroni mózg przed uszkodzeniem oksydacyjnym powstałym po udarze. Do takich wniosków doszli australijscy naukowcy z University of Queensland i Monash University. Specjaliści odkryli, że już jedna dawka białka Hi1a z powodzeniem działa na szczury laboratoryjne.

 


Efekty badań są zadowalające i zachęcają do dalszych eksperymentów pod kątem użyteczności substancji w leczeniu udaru, choć na razie testy na ludziach nie będą prowadzone.



Przypomnijmy, że ostry udar mózgu prowadzi do uszkodzenia i śmierci neuronów. Może on być wywołany przez skrzeplinę i w konsekwencji niedokrwienie lub wylew. Pierwsza wersja występuje  znacznie częściej niż krwotok. Dzisiejsze statystyki są zatrważające - udar dotyka sześciu milionów osób każdego roku na całym świecie.



Jakiś czas temu eksperci odwiedzili Fraser Island, aby łapać tam potencjalnie śmiertelnie groźne pająki wodne. „Regularnie zbieramy pająki na tej wyspie u południowych wybrzeży Queensland" - mówi kierujący badaniami prof. Glenn King. „Polowania nie są proste, bo stawonogi robią nory głębokie na 20 – 30 cm i są trudne do odkopania w ciężkiej gliniastej glebie”.



Eksperci złapali kilka okazów i przynieśli je do laboratorium, aby wydobyć gruczoły jadowe. Początkowo naukowcy dokładnie zbadali narządy stawonogów, które wytwarzają substancje niebezpieczne, a następnie całkowitą uwagę skupili na białku, znajdującym się w jadzie i uzyskali jego odpowiednik. Po pewnym czasie Hi1a zaczęto wprowadzać do ciał szczurów laboratoryjnych.



Stwierdzono, że białko blokuje kwasy wrażliwe kanałów jonowych w mózgu. Prof. King powiedział, że w białku pokładane są „wielkie nadzieje jako podstawa dla przyszłego leczenia udaru mózgu. Wierzymy, że po raz pierwszy znaleźliśmy sposób, aby zminimalizować skutki uszkodzenia mózgu po udarze. Hi1a zapewnia pewną ochronę nawet tych części mózgu, które cierpią najbardziej z powodu braku tlenu”.



Prof. King zauważa również, że kierowany przez niego zespół badaczy chce opracować leki, działające na układ nerwowy człowieka. Wiele zaburzeń związanych jest z kanałami jonowymi, które nie funkcjonują poprawnie (jak na przykład w przypadku epilepsji) lub, alternatywnie, obserwuje się ich nadmierną aktywność w przypadku przewlekłego bólu (udaru).



Z tego powodu naukowcy obserwują molekuły, które zmieniają aktywność kanałów jonowych. Małe stworzenia, tj. pająki i skorpiony, ewaluowały w taki sposób, że skutecznie i dokładnie paraliżują układ nerwowy owadów. W związku z tym, zauważa badacz, są one najbardziej poszukiwanymi modulatorami kanałów jonowych.



Ludzki układ nerwowy jest oczywiście o wiele bardziej skomplikowany niż ten u owadów, więc modulatory kanałów jonowych, które zabijają lub paraliżują maleńkie stworzenia, mogą być dobre dla człowieka, choć badanie trucizn wydaje się być dziwnym zajęciem. Przedstawiciele brytyjskiego Stroke Association zwrócili jednak uwagę na nowe badania. W ich opinii, praca naukowa jest bardzo obiecująca, ale ważne jest, aby zrozumieć, że to dopiero wczesny etap badań.



Dr Katie Holmes, zastępca dyrektora ds. badań w Stroke Association, powiedziała: „Nie mamy dokładnego obraz tego, co dzieje się w mózgu człowieka w wyniku takiego leczenia. Nie wiemy dokładnie, czy ta metoda jest skuteczna w leczeniu, czy też nie?” Wyniki przedmiotowych badań opublikowano w Proceedings Journal of National Academy of Sciences.




Litwini chcą strzelać do bocianów, wracających do gniazd z początkiem wiosny

W Polsce mamy ministra środowiska, który wzbudza spore kontrowersje, a na Litwie z uwagi na ptasią grypę mieszkańcy popadają w skrajność. Ludzie występują o zgodę do Agencji Ochrony Przyrody Republiki o wydawanie pozwoleń na odstrzał bocianów, zasiedlających obecnie gniazda na dachach domów i w ich pobliżu, informuje portal Delfi i gazeta Klaipeda.

 



Litwini obawiają się, że ptaki wędrowne mogą zainfekować grypą przydomowy inwentarz. Zdaniem Dariusa Mikelajtisa, przedstawiciela ww. agencji, wszystkie tego typu wnioski spotykają się z odmową.



Na Litwie zabijanie bocianów jest zabronione i surowo karane. Wszelkie tego typu działania traktowane są jako przestępstwo. Ponadto eksperci z Litewskiego Towarzystwa Ornitologicznego twierdzą, iż jest bardzo mało prawdopodobne, aby bociany były nosicielami wirusa ptasiej grypy (patogen wykryto zaledwie u 0,1 % populacji).




Dziki nosorożec zmusił operatora, aby ten podrapał go w brzuch

Dziki nosorożec zmusił operatora kamery, aby ten podrapał go w brzuch. Do zdarzenia, w którym uczestniczył Garth de Bruno Austin, doszło w RPA. Austin powiedział, że zwierzę było bardzo przyjazne.




Według mężczyzny, ogromny ssak sam się zbliżył i zaczął się łasić, pisze portal Today.


„Filmuję i dokumentuję życie nosorożców od kilku lat. W tym czasie zdobyłem ich zaufanie.” – tłumaczy Austin.


Nagranie zyskuje ogromną popularność w Internecie.




Przez miasto z niedźwiedziem na smyczy

Funkcjonariusze organów ścigania w Taganrogu (Federacja Rosyjska) zaczęli szukać człowieka, który spacerował z niedźwiedziem na smyczy po ulicach miasta, donosi TASS w odniesieniu do informacji policyjnych z rejonu Rostowa. Powodem dochodzenia jest film, który umieszczono w ostatni weekend w sieciach społecznościowych.

 



Według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, funkcjonariusze prowadzą czynności, aby dowiedzieć się, jak takie potencjalnie niebezpieczne zwierzę mogło przebywać na ulicach bez kagańca. Do tej pory policja ustaliła przybliżone miejsce, w którym dokonano nagrania.

Według agencji TASS, film ukazał się na portalach społecznościowych w godzinach wieczornych w sobotę 19 marca br. Mężczyzna z drapieżnikiem na sznurku chadza po skwerku przed wysokim blokiem wielorodzinnym.

„Zwierzę było na smyczy, ale bez kagańca. Niedźwiedź stanął na tylnych łapach i podszedł do mężczyzny, który trzymał go na smyczy. Scenę obserwowało kilku przechodniów"- donosi TASS.