Czerwiec 2016

Psy mogą przewidzieć występowanie hipoglikemii u ludzi

Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge odkryli, że psy wykazują troskę przy zbliżaniu się ataku hipoglikemii u chorych na cukrzycę w grupie I. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Diabetes Care. Hipoglikemia to obniżenie glukozy we krwi i limfie, która wywołuje drgawki, zawroty głowy, dezorientację, a w ciężkich przypadkach - śpiączkę.

 
 
 
Naukowcy uważają, że psy są w stanie uchwycić poziom izoprenu wytwarzanego podczas oddychania. Izopren to jeden z najczęstszych związków zawartych w wydychanym powietrzu. Po zbadaniu ośmiu kobiet z cukrzycą typu I naukowcy odkryli, że poprzez obniżenie poziomu cukru we krwi ilość izoprenu wzrasta prawie o połowę.
 
 
Według dr Marka Evansa z Addenbrookes Hospital w Cambridge, o izoprenie podczas oddychania wiemy niewiele.
 
 
"Uważamy, że jest to produkt cholesterolu, ale nie jest jasne, dlaczego poziom izoprenu wzrasta wraz ze spadkiem cukru do poziomu poniżej 3,0 mmol/l (55 mg/dl) " – mówi Evans.
 
Konieczne jest opracowanie metod określania poziomu izoprenu u pacjentów z ryzykiem. Eksperci chcieliby wykorzystać te informacje podczas szkolenia psów.
 




W bursztynie z Birmy znaleziono pióro dinozaura

Paleontolodzy odkryli na terenie Birmy fragment piór i kawałki skóry dinozaurów, zatopione w bursztynie. Właściciele tych kawałków zamieszkiwali Ziemię 90-100 milionów lat temu.

 
 
 
Od dawna wiadomo, że wiele dinozaurów było pokryte piórami, ale kwestia budowy i struktury tych piór wywoływały gorące dyskusje w środowisku naukowym. Ponadto, wciąż nie wiadomo, czy miały one pomagać w lataniu, czy stanowiły one okładkę pierzową, a może służyły jedynie do przyciągania partnerów w okresie godowym.
 
 
Pióra w bursztynie pochodzą z okresu kredowego. Dwa kawałki bursztynu z Birmy rzuciły nowe światło na cechy strukturalne pierzastych dinozaurów - anchiornis. Znalezione pióra mają długość około dwóch centymetrów. Paleontolodzy uważają, że starożytne bursztynowe pióra należały do młodych osobników.
 
 
Drobne fragmenty piór pozwolą wyciągnąć szereg ważnych wniosków. Po pierwsze, prawdopodobnie ten konkretny dinozaur mógł latać. Po drugie, wyklute pisklęta wcześniej stawały się dojrzałe niż dzieje się to u współczesnych ptaków. Prawdopodobnie szybciej kształtował się im kościec skrzydeł.
 
 
Naukowcy spodziewają się znaleźć w Birmie więcej bursztynów z fragmentami piór dawnych zwierząt, ale na razie jest to trudne, bo północno – zachodnia część kraju zajęta jest przez rebeliantów, walczących z chińskimi siłami granicznymi i armią Birmy.
 



Dobra rekcja i niezawodne hamulce uratowały kierowcę od zderzenia z łosiem

Łoś na drodze to sprawa niebywała, ale zdarzenia takie się zdarzają. Do niecodziennego spotkania z tym pięknym zwierzęciem doszło w miejscowości Põhja w Estonii.

 
 
 
Film, dokumentujący incydent, opublikował i udostępnił Kristian Jaani na Twitterze. Przed samochodem, mknącym w ciemności, nagle pojawił się łoś. Kierowca zatrzymuje auto przed przeszkodą i nie dochodzi do zderzenia. 
 
 
Chwilę później okazało się, że łoś przebiegał w poprzek drogi z małym cielakiem.
 
 
„Nic nie powinno nas zaskoczyć. Szybka reakcja i dobre hamulce to podstawa "- napisał Jaani.
 
 



W Australii pierwszy raz od ponad trzydziestu lat urodził się kangur drzewny

W australijskim Perth Zoo po raz pierwszy od 36 lat urodził się kangur drzewny. Film ze zwierzęciem w roli głównej, które chowa się w torebce matki, został opublikowany przez The Guardian.

 



Według publikacji, malec urodził się sześć miesięcy temu, ale kierownictwo parku odkryło go dopiero teraz.



Ojczyzną tych stworzeń jest Papua - Nowa Gwinea. Według międzynarodowego Programu Hodowlanego dla Ochrony Kangurów Drzewnych, obecnie istnieje tylko 15 samców tego gatunku na całym świecie, w tym ten nowonarodzony w australijskim ogrodzie zoologicznym.
 




Młody niedźwiedź sforsował bramę koszar w Birobidżanie

Osiedle wojskowe w rejonie lotniska w Birobidżańskim Żydowskim Okręgu Autonomicznym odwiedził młody niedźwiedź. Według naocznych świadków, zwierzę po prostu włamało się na teren jednostki, informuje IA EAOMedia.

 



W przeciwieństwie do kolegi z Chabarowska, miś nie popisywał się zręcznością, a interesowały go wyłącznie racje wojskowe. Drapieżnik miał też dużo więcej szczęścia niż jego brat z sąsiedniego regionu i nie trzeba było go unicestwiać. Mieszkańcy zaczęli hałasować i wystraszyli zwierzę, choć niektórzy mieli broń w pogotowiu. Niedźwiedź wycofał się, nie robiąc nikomu krzywdy.



„Baliśmy się, że jego matka może być w pobliżu i przejść przez bramę, ale nic się nie stało. Wydaje się, że ten osobnik mógł mieć nie więcej niż dwa lata. Był bardzo wychudzony. Ludzie nie spotykali go wcześniej” – powiedział jeden z mieszkańców.
 




W Austrii uratowano borsuka, który zaplątał się w siatce bramki piłkarskiej

W Austrii straż pożarna musiała reagować z powodu borsuka, który utknął w bramce piłkarskiej na boisku w Wiedniu, podają lokalne media.

 



Borsuk dostał się na stadion, a uciekając przed ciekawskimi ludźmi, zaplątała się w siatce bramki i nie był w stanie samodzielnie się stamtąd wydostać. Z pomocą przybyli strażacy, którzy rozcięli pułapkę. Ratownicy nadali nieszczęśnikowi imię Ronaldo i zawieźli do weterynarza.


Ronaldo przebywa obecnie w ośrodku dla zwierząt w Vösendorf południowej części Wiednia. Eksperci będą śledzić stan zdrowia zwierzęcia, a potem wypuszczą je na wolność.




Uciążliwa stonka ziemniaczana - skąd pochodzi?

Stonka ma swoją nazwę od 1859 roku, kiedy zniszczyła pola ziemniaczane w stanie Kolorado. Nie pochodzi ona jednak ze Stanów Zjednoczonych, jak głosili radzieccy dygnitarze, a z Meksyku. Pierwszy  raz szkodnika zaobserwowano w prowincji Sonora w północno - wschodniej części kraju. Oprócz stonki, żyją tam także inne gatunki chrząszczy z rodzaju Leptinotarsa, które żywią się głównie dzikimi jagodami i liśćmi tytoniu.

 
 
 
Przyjęło się, że w 1876 roku stonka przepłynęła Atlantyk w ładowni statku. Po przybyciu do Europy zjadła najpierw pola ziemniaków w Niemczech, a następnie przeniosła się do innych krajów. W ZSRR stonka ziemniaczana stała się problemem na początku lat pięćdziesiątych, kiedy zaatakowała kołchozy na terytorium regionów Wołyń, Kaliningrad, Brześć i Grodno.
 
 
Obecnie stonka żyje niemal we wszystkich krajach świata, gdzie uprawia się ziemniaki. Cokolwiek naukowcy nie wymyślą, żadne narzędzia i metody nie są w stanie wyeliminować populacji szkodników. Chrząszcze nadal powodują szkody w uprawach. Ten „amerykański intruz” ma wysoki stopień adaptacji do zmieniających się warunków środowiska i wykazuje odporność na pestycydy, wykorzystane przeciwko nim.
 
 
Jak pozbyć się stonki ziemniaczanej? W małym gospodarstwie domowym najlepiej robić to ręcznie. Prędkość lotu tego owada waha się od 4 do 8 km / h. W pogodny dzień bez wiatru chrząszcze są w stanie pokonywać duże odległości. Dorosła stonka ziemniaczana jest zdolna do wydrążenia nory w ziemi na głębokość około 70 cm i tak może przetrwać ciężką zimę. Mróz nie jest wówczas dla niej straszny. Owad może przesiedzieć w swojej kryjówce nawet 2 - 3 lata. Biolodzy opisują przypadki, w których szkodnik mógłby siedzieć w ukryciu przez ponad 5 lat. 2 – 3 tygodniowa larwa stonki może zniszczyć do dziesięciu liści ziemniaka.
 




Raniony przez kłusowników słoń przez kilka tygodni chodził z kulą w głowie

W Zimbabwe wyleczyli słonia, który został zraniony przez kłusowników. Zwierzę zostało uratowane przez weterynarzy w Mana Pools National Park. Zdaniem ekspertów, wielki ssak żył z kulą w głowie od co najmniej dwóch do nawet sześciu tygodni, podaje BBC.

 
 
 
Do parku często przenikają przestępcy, których interesują kości słoniowe. Dr Lisa Marabini powiedziała BBC, że słoń został uśpiony, a jego rany oczyszczone. Na koniec wydobyto pocisk, który zagrażał zdrowiu i życiu zwierzęcia.
 
 
Ranny słoń liczy około 25 lat i nadal wymaga opieki lekarskiej, ponieważ miał dwie groźne rany postrzałowe w głowę i w bark. Stworzenie nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi.
 



Tygrys zabił lamparta na oczach przerażonych turystów

Daily Mail opublikował film, nakręcony przez turystów w Indiach. Na ich oczach tygrys zabił lamparta. Do zdarzenia doszło 14 czerwca br. w pobliżu miasta Jaipur.
 
 
 
Według publikacji, zwiedzający poruszali się pojazdem turystycznym i przypadkowo znaleźli się blisko miejsca, gdzie drapieżniki toczyły walkę na śmierć i życie.
 




Biolodzy: koty starają się odżywiać zdrowo

Koty domowe odmawiają jedzenia domowego, ponieważ proporcja białka i tłuszczu w nim są zazwyczaj dalekie od optymalnych dla tych drapieżników w stosunku 1 do 0,4. Zostało to stwierdzone przez brytyjskich naukowców, podkreślając jednocześnie, że zwierzęta mogą odmówić spożywania również nieznanej im żywności.

 
 
 
Eksperci obserwowali, jak kilka drapieżników domowych wybiera potrawy, o ile jest to możliwe. Oznacza to, że ich system trawienny jest przystosowany do jedzenia tylko mięsa i mięsa niektórych zwierząt. Jednak korzystanie ze „złej” żywności może powodować problemy z żołądkiem i potencjalną śmierć.
 
 
W oparciu o tę hipotezę, naukowcy sprawdzili, jak ważne dla kotów są dwie podstawowe właściwości: stosunek składników odżywczych w jedzeniu, tj. białka, tłuszczów i węglowodanów, a jego pochodzenie i związany z tym smak.
 
 
Specjalisci przygotowali kilka wariantów dla kotów, aby te smakowały to samo, ale w różnych proporcjach składników odżywczych i potrawy o innym smaku, ale przy tych samych proporcjach składników odżywczych.
 
 
Jak się okazało, koty nie kierowały się smakiem potraw. Wydaje się, że ważniejsza jest dla nich zawartość białka i tłuszczu. Koty gotowe były do spożycia żywności nawet o smaku pomarańczowym, jeśli ta zawierała około dwa razy więcej białka niż tłuszczu. Wynika z tego, że drapieżniki domowe nie są tylko i wyłącznie smakoszami, ale stworzeniami, które wybierają zdrową żywność.