Kwiecień 2016

W lesie w Ałtaju leśnicy uratowali narybek karpia

Specjaliści z leśnictwa Stepno - Mikhailowsk przeprowadzili niezwykłą akcję ratowania ryb, informuje Państwowa Służba Zasobów Naturalnych i Środowiska Ałtaju.

 
 
 
 
 
Podczas wiosennej powodzi z brzegów wystąpiły wody jeziora Czebuhtal (org. Чебухтал), położonego na skraju lasu.
 
 
„Woda poszła w las” – powiedział jeden z leśników. 
 
 
Wraz z szybkim strumieniem do lasu trafiła duża liczba narybku karpia. Potem woda szybko opadła. W kałużach zgromadziło się jednak wiele małych ryb.
 
 
Na ratunek ruszyli leśnicy, ponieważ chcieli uchronić ryby przed zniszczeniem. Uzbrojeni w siatki i wiadra ludzie poszli w knieje. Dzięki nim setki karpi wróciło do rodzimego akwenu.
 
 
W sąsiedztwie lasu znajduje się ośrodek wypoczynkowy dla dzieci im. Gagarina. Istniało realne ryzyko, że zapach rozkładających się ryb mógł spowodować dyskomfort w samopoczuciu młodych wczasowiczów.
 



Wrona wpiła się pazurami w głowę mieszkanki Estonii

Portal Lääne Elu poinformował, że mieszkanka Haapsalu podczas spaceru przeżyła niespodziewany atak wrony.

 

 

Ptak zaatakował kobietę późno wieczorem w pobliży miejscowej szkoły podstawowej.

 

Ofiara relacjonuje, iż przechadzała się z psem po ulicy Neidude, kiedy nagle zaatakowała ją agresywna wrona, wbijając pazury w skórę głowy.

 

„Pozostała mi po tym zdarzeniu bolesna rana” - powiedziała kobieta i dodał, że atak miał miejsce pod dużym drzewem, na którym znajdują się gniazda. „Tam gnieżdżą się dwie, może trzy wrony” –dodała Estonka.

 

Po ataku wrona siedziała po drugiej stronie ulicy i wyglądała na zadowoloną.

 

 




Owadożerne rośliny potrafią liczyć

Rośliny mięsożerne, takie jak muchołówki (łac. dionaea muscipula), muszą stale jeść owady, aby przetrwać na ubogiej w składniki odżywcze glebie. Przy pomocy delikatnych włosków na wewnętrznej powierzchni pułapki wyczuwają, kiedy soczyste owady, przyciągnięte zapachem roślin, siadają na ich liście.

 



Naukowcy z Niemiec z uwagą obserwowali proces polowania, aby zrozumieć, w jaki sposób rośliny decydują, kiedy zamknąć pułapkę i rozpocząć produkcję koktajlu, powstającego z ekstrakcji kwasów i enzymów.



„Mięsożerna muchołówka amerykańska może liczyć dotyki owada, zanim zamknie pułapkę i pożre zdobycz" - powiedział Rainer Hedrich z Uniwersytetu w Würzburgu.



W trakcie nowych badań Hedrich i jego współpracownicy próbowali oszukać roślinę i zmusić ją do myślenia, gdy na powierzchni siada owad, wykorzystując dużą liczbę bodźców mechanicznych i elektrycznych oraz monitorowanie reakcji.



Doświadczenia wykazały, że niewielki nacisk na włoski drapieżcy generują już odpowiedź i pułapka przygotowuje się do działania. Jednak muchołówka amerykańska nie spieszy się do natychmiastowej reakcji, ponieważ alarm może być fałszywy.



Po drugim dotyku pułapka zamyka się wokół ofiary (zajmuje to około dziesięciu sekund), aby stworzyć pozory żołądka. Oczywiście, owad złapany w „kleszcze” podejmuje próby ucieczki. Wówczas wiele razy dotyka delikatnych włosków rośliny. Walka ta pobudza czynności trawienne muchołówki.



Na tym etapie roślina zaczyna produkować specjalny hormon kwasu jasmonowego, a po pięciu dotykach gruczołów na wewnętrznej powierzchni pułapki uruchamia się produkcja enzymów trawiennych i substancji, transportujących składniki odżywcze. Ponadto, dzięki naporowi obcego ciała, roślina oblicza jakie substancje i ich ilości należy wytworzyć (w zależności od wielkości ofiary). Wszystko powoduje mniejszą stratę energii przez muchołówkę amerykańską pod czas polowania niż otrzymuje z pożywienia.



Ponadto, naukowcy zauważyli, że organizm wytwarza szczególnie dużo substancji, które umożliwiają usunięcie sody z ciała ofiary. Nie jest jasne, dlaczego sól jest tak istotna dla muchówki, ale badacze sugerują, że może to przyczynić się do utrzymywania równowagi wodnej w ścianach komórkowych roślin.



Obecnie Hedrich i jego współpracownicy są zajęci sekwencjonowaniem genomu u muchołówki. Oczekują, że przy jego pomocy znajdą więcej wskazówek na temat systemu czujników i chemii roślin, niezbędnych do podtrzymania życia mięsożernych, a także zrozumieją, jakie cechy charakterystyczne ewoluowały na ścieżce rozwoju ewolucyjnego.

 


Źródło:  Current Biology

 




Bezsensowna masakra grindwali w Danii!

Morze było czerwone, ale nie z powodu jakichkolwiek zmian klimatycznych i środowiskowych...

 

 



To zdarza się co roku na Wyspach Owczych w Danii. Głównymi uczestnikami tej okrutnej rzezi są nastolatkowie. Dlaczego? W ten sposób udowadniają, że są dorośli i „cool".

W tej wielkiej „celebracji" wszystko robi się dla zabawy. Każdy mieszkaniec na swój sposób bierze w tym udział. Jedni zabijają, inni oglądają, a jeszcze inni wspierają tych, co „walczą”.

Grindwale (łac. Globicephala melaena), a także wiele innych gatunków delfinów, mają dobrze rozwinięty instynkt. Nie boją się bawić z ludźmi i wchodzić w interakcje z nimi.

Podczas brutalnej krwawej masakry biedne zwierzęta nie umierają jednak od razu. Są one cięte i nakłuwane jeden, dwa lub nawet trzy razy grubymi hakami. Wydają przy tym ponury krzyk, przypominający płacz noworodka.

Po takich atakach cierpią w strasznej agonii, powoli umierając we własnej krwi przy braku jakiegokolwiek współczucia ze strony oprawców. Dziwne, że nie reagują w tej sytuacji żadne organizacje na rzecz ochrony zwierząt. Warto więc tę sprawę nagłośnić.

Przyjacielu, nie bądź bierny! Tylko ludzie mogą zmienić świat ... W pojedynkę można być wojownikiem, ale kiedy jesteśmy razem, stanowimy prawdziwą siłę!

 




W Chinach urodziło się cielę z dwiema nogami

W Chinach w połowie kwietnia br. urodziło się cielę z dwoma nogami. To niezwykłe zjawisko wystąpiło w Yunnan.

 

 


 
Obecnie bydlątko waży trzydzieści kilogramów i nie umiera z powodu troskliwości właścicieli.



Ludzie karmią cielątko mlekiem z butelki, jak dziecko. Z uwagi na swój wygląd zwierzę nie jest dopuszczane do wymion matki, bo jej reakcje są nieprzewidywalne w tej sytuacji.



Na razie nie wiadomo, jakie są przyczyny tego stanu rzeczy. Zootechnicy uważają, że być może mamy do czynienia z chorobą genetyczna, niekorzystnym wpływem leków lub pasz.



Zdaniem rolnika, cielę stało się lokalną gwiazdą, ponieważ takie incydenty u zwierząt parzystokopytnych zdarzają się niezwykle rzadko.

 




„Pluskwiakowa apokalipsa” w rosyjskim mieście Barnauł - owady oblepiły domy

W miejscowości Barnauł wczesną wiosną pojawiły się roje Heteroptera. Zdjęcia z owadami publikowane są w portalach społecznościowych.

 

 



Jak się okazało, zbyt wczesna i ciepła wiosna zmieniła czas pojawienia się młodych osobników tego gatunku.



Pluskwiaki opanowały parki i lasy wokół Barnauł do tego stopnia, że przeszkadzają ludziom, spędzającymi czas w tych miejscach. Ponadto, owady funkcjonują na dużych wysokościach w obszarach miejskich.


Stworzenia te nie są szkodliwe dla ludzi i zwierząt, ale nie są licznie pożądane na przykład w przydomowych ogródkach, ponieważ preferują soki roślinne.




 




Naukowcy: znaleziono 30-cenymetrowy ząb potwora

BBC informuje, że na plaży w Beaumaris Bay niedaleko Melbourne w Australii Murray Orr znalazł 30 – centymetrowy ząb potwora, który zmarł 5 milionów lat temu.

 

 



Zdaniem naukowców, ząb należy do wymarłego kaszalota zabójcy, który mógł osiągać długość 18 metrów i ważyć około 40 ton (był większy od tyranozaura) oraz, jak się okazuje, żył także poza obszarem wód Ameryki Południowej i Północnej.



Należy pamiętać, że do tej pory eksperci nie znaleźli żadnych szczątków wymarłych kaszalotów zabójców w okolicach Australii.



Orr przekazał kopalinę do Muzeum Wiktorii, a tam zaprezentowano ją publiczności w ostatni czwartek.



Specjaliści ustalili, że znaleziony ząb należał do kaszalota, który umarł przedwcześnie przed osiągnięciem pełnej dojrzałości.

 




W Stanach Zjednoczonych z pomocą szkolnej drukarki 3D wydrukowano kaczorowi nowe nogi

Kaczor o imieniu Philip w amerykańskim stanie Wisconsin stracił dolną część swoich łap w wyniku odmrożenia. Ptak nie mógł chodzić i jego właścicielka postanowiła go zabić. Niespodziewanie pojawili się ludzie, którym zaczęło zależeć na ocaleniu kaczki, podaje portal 3DPrint.com.

 



Inżynier i nauczyciel, dobry znajomy farmerki, postanowił z pomocą szkolnej drukarki 3D wydrukować Philipowi nowe kończyny. Oryginalny projekt początkowo nie do końca odpowiadał kaczorowi. Próby dopasowywania nowych łap trwały aż sześć tygodni.



Ostatecznie z plastiku NinjaFlex stworzono kilka par kaczych łap.



Obecnie zwierzę przyzwyczaiło się już do nowych nóg z tworzywa sztucznego. Philip wciąż ma problemy z równowagą, ale gospodyni przypuszcza, że z upływem czasu, ptak będzie chodził i poruszał się swobodnie.
 




Czosnek usuwa trądzik w ciągu zaledwie jednej nocy

Czosnek - mistrz wśród produktów roślinnych na zawartość selenu. Najlepiej, jeśli będzie to czosnku uprawiany w słonecznych regionach świata.

 
 
 
Korzyści, płynące ze spożywania czosnku, są powszechnie znane, w tym zdolność do leczenia bólu gardła. Działa on, jak naturalny antybiotyk. Jednak dla wielu z nas myśl o pocieraniu czosnkiem skóry wydaje się zbyt radykalna. Dzięki temu można jednak pozbyć się wyprysków i trądziku, pisze znana kanadyjska blogerka Farah Ducai.
 
 
Kanadyjka twierdzi, że czosnek jest najmocniejszym i najszybszym sposobem na pozbycie się trądziku. W swoim filmie, który umieścił na Instagramie, Farah ujawnia, jak siekać ząbki, wyciskać z nich sok i wcierać pozyskaną miksturę w skórę.
 
 
„Stosuj czosnek na wszystkie wypryski, które masz” - pisze Farah. „Znikną one raz na zawsze, by nigdy nie wrócić. Jeśli masz jakiś wielki pryszcz na twarzy, potraktuj go czosnkiem i przespij noc. Rano wstaniesz i będzie po wszystkim”.
 
 
Dziewczyna ostrzega jednak, że dla osób o wrażliwej skórze byłoby mądre, aby przejść test alergiczny. Nie wiadomo, jak skuteczna jest ta prosta metoda. Wielu ludzi odczuwa dyskomfort, stosując „sok” z czosnku na skórze. Są i tacy, którzy twierdzą, że to nie przynosi pożądanych rezultatów.
 
 
Czosnek przynosi wiele korzyści dla zdrowia. Jednak słynny brytyjski dermatolog dr Craig Austin powiedział, że jest wiele bardziej skuteczniejszych i niezawodnych sposobów leczenia trądziku. I nie trzeba znosić pieczenia i okropnego zapachu, który wytwarza czosnek w kontakcie ze skórą.
 

 



W Ekwadorze pies uratował spod gruzów siedem osób i zmarł

Pies o imieniu Daiko, który pomagał ratownikom odnajdywać ludzi pod gruzami domów po trzęsieniu ziemi w Ekwadorze, zmarł z powodu odwodnienia.

 
 
 
W ostatnich dniach Daiko uratował siedem osób.
 
 
Informacje o odejściu psa opublikowała gazeta El Universo, odnosząc się do wpisu na profilu lokalnej straży pożarnej na Facebooku.